#VbWE0
Jak już wspomniałam, siedzieliśmy sobie ze znajomymi, rozmawialiśmy i miło spędzaliśmy czas. Nagle jeden z kolegów wpadł na pomysł zamówienia pizzy. Wszyscy jednogłośnie się zgodzili.
Zaczęła się kłótnia o to, kto dzwoni. W końcu padło na najsłabszego w stadzie, który wiedział, że jeżeli nie zadzwoni, nic nie zje (a był podobno bardzo głodny).
Kolega dzwoni. Pot leje mu się z czoła, serce bije coraz mocniej..
- Witam, jestem Maciek Nowak, mieszkam w Poznaniu i chciałbym zamówić pizzę...
Wszyscy wybuchli śmiechem.
Maciek patrzy na nas, my na Maćka, a w słuchawce nagle słychać przerywanym głosem, w którym można było usłyszeć donośny śmiech "Niech pan jeszcze numer buta poda".
Kolega, który był bardzo zestresowany zamówieniem pizzy, chyba już nigdy po nią nie zadzwoni.
i właśnie dlatego jesteście tacy nieśmiali- zamiast się wspierać(a małymi sukcesami budować powoli choć podstawową pewność siebie) w trudnej chwili to jeden z drugiego się nabija.
Dokładnie, nabijali się z niego, ale sami też dzwonić nie chcieli...
I dlatego uwielbiam portale, na których można zamówić jedzenie bez rozmowy z człowiekiem.
Zachowanie pracownika? Nieprofesjonalne.
Zachowanie wasze? Chamskie.
Koledze? Współczuje.
Hotel? Trivago
Polecam pyszne pl
Akurat w Poznaniu można zamówić pizzę przez internet, a przy zamówieniu podać dostawcy kod do domofonu i poprosić o zostawienie wszystkiego pod drzwiami. Sprawdzone, chociaż trochę dramatyczne :D
Nie mylcie nieśmiałości z byciem nieporadnym życiowo
Dobrze, że są apki do zamawiania żarcia na dowóz, więc wszyscy nieśmiali mogą bez problemu zamówić pizzę.
Ech ludzie... na telefonach wyrośli, ale żeby gdzie zadzownić to już nie :D Też mi się z was śmiać chce. I fajnie śmiać się z kolegi, jak się samemu nie potrafi? :p
Bo oni wyrośli na takich telefonach gdzie funkcja dzwonienia jest tylko dodatkiem, mało używanym zresztą 😝
Franz O to,to. Sama to widzę. I wśród młodzieży i wśród niektórych z moich bliskich. Na przykład mój chłopak-jest między dwa lata różnicy, ja jestem starsza-i on ogarnia duuuuuuużo więcej spraw mobilnie,ale bez użycia zwyczajnej rozmowy.
Ja wolę załatwić coś w 4 oczy, chociaż niby też wyrosłam na telefonie. Z przyjaciółką nabijałam takie rachunki, że dostałam szlaban na telefon, nawet na odbieranie (stacjonarny był). Jednak zamówić pizzę to problem, szczególnie że w rodzinnym "mieście" nie ma pyszne.peel.
Zamówić pizzę problem, ale dzwonić na infolinię, bo nie ma internetu to już nie XD
Brak najważniejszej informacji! Podał ten numer?
Padło na najsilniejszego albo najbardziej zdesperowanego w stadzie.
Najsłabszym jest ten, który by nie zadzwonił nawet po straż pożarną, gdyby się paliło.
Najsłabszego byście w żaden sposób nie zmusili do dzwonienia.
Ktoś, kto robi coś MIMO lęku, nie jest słaby. Przeciwnie. Jest odważny. Tym własnie jest odwaga - mierzeniem się z lękiem, nie jego brakiem.
A myślałem, że to ja jestem introwertykiem, ale przy Was to wysiadam. Na przyszłość skorzystajcie z zamówienia on-line. W Poznaniu jest na pewno mnóstwo lokali które oferują taki sposób przyjmowania zamówień
No proszę.
Zapamiętajcie w końcu, że osoba aspołeczna/nieśmiała/mająca problemy z kontaktami społecznymi =/= introwertyk.
no i fobia spoleczna =/= introwertyk :)
Piwniczak =/= introwertyk
Jestem introwertyczką, co oznacza tyle, że nie lubię towarzystwa innych ludzi, męczą mnie i wolę spędzać czas sama ze sobą. Jednak nie mam problemu by zadzwonić po pizzę, bo nie na tym polega introwertyzm.