Jak byłam mała, bardzo lubiłam jeść watę cukrową. Lubiłam ją do tego stopnia, że pewnego dnia postanowiłam zrobić ją sama z... waty i cukru. Niestety nie smakowała tak jak powinna...
To się ciesz że tylko o tym pomyślałaś. Ileś tam lat temu kuzynka miała podobny pomysł - tylko jeszcze skądś słyszała że to stopiony cukier. Coś sobie poukladała w głowie i wielki kłąb waty z cukrem wetknęła nad odpalony palnik gazowy. Przypalone włosy dłuuugo odrastały do poprzedniej długości.
To się ciesz że tylko o tym pomyślałaś. Ileś tam lat temu kuzynka miała podobny pomysł - tylko jeszcze skądś słyszała że to stopiony cukier. Coś sobie poukladała w głowie i wielki kłąb waty z cukrem wetknęła nad odpalony palnik gazowy. Przypalone włosy dłuuugo odrastały do poprzedniej długości.
A gdzie byli w tym czasie jacyś dorośli?
Ojej. Zrobiło mi się Ciebie żal! Wyobraziłam sobie małą, rozczarowaną swoimi kulinarnymi eksperymentami dziewczynkę. ;-) Może spróbuj ponownie? ;-)
Właśnie Spróbuj. Nawet podpowiem Ci, że można kupić taka mała maszynkę do robienia waty. Kupiłem ostatnio chrzesniakowi. Zabawy było pełno przy tym
@Ginger26 Ja zrobiłem sam taką maszynkę :) Na Yt są poradniki jak to zrobić i jest to banalne :)
JedenDziewiecTrzy oo zobaczę na pewno.