#VM6dJ

Umówiłam się z przyjaciółką na pieczenie świątecznych pierniczków. Ogólnie uwielbiam to, jest z tym dużo śmiechu, no i można posłuchać dobrej muzy. Byłyśmy umówione na konkretny dzień, ale nie na konkretną godzinę, tak aby zdążyć przed wieczorną świąteczną posiadówą, taką à la wigilią. Koleżanka się nie odzywała, o której robimy, więc sama do niej przyszłam. A ona już robiła pierniczki z koleżanką, która do niej wpadła, i nawet nic mi nie powiedziała...

Jest mi wstyd, bo mam 23 lata, a to mnie zabolało. Nie mam zbyt dużo znajomych i nie wiem, czy to normalne, czy przesadzam.
Paruffka Odpowiedz

Rozumiem, że Ty nie mogłaś po prostu zadzwonić/napisać, czy umówione pieczenie aktualne i o której się zjawić? Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia, ja zawsze potwierdzam w dzień spotkania wcześniejsze ustalenia. Równie dobrze ona mogła pomyśleć że się nie odzywasz i pewnie nie przyjdziesz....

Postac

A ja nie potwierdzam - jak się umówię i nikt się nie odzywa, to uznaje, że nie było zmiany planów. Ale też zawsze ustalam godzinę.

ohlala

Ja też nie potwierdzam, bo jak już się umówiłam z kimś, to się umówiłam. To osoba, która chce zmienić plany, powinna się odezwać w tej sprawie. Ja się czasami nie umawiam na konkretną godzinę, bo i tak będę w domu, a np. znajoma ma coś do załatwienia i nie wie, ile to zajmie.

tramwajowe Odpowiedz

Jest Cu wstyd, bo poczułaś smutek. Wstyd?! Wstyd, bo mam emocje. Wstyd, bo to jest nieprzyjemna emocja. Wstyd tez jest nieprzyjemną emocją.
Tym sie zajmij: dlatego odczuwanie jesy powodem do wstydu?

tramwajowe

Przepraszam za te literówki!

LubieBzy Odpowiedz

Bardzo słabe podejście przyjaciółki, ale możliwe, że nie planowała tego i nie pomyślała. Zdarza się najlepszym ludziom. Jeżeli Wasza relacja poza tym była pozytywna a ona jest normalną osobą to powiedz jej szczerze jak Cię to zabolało. Tylko bez wyrzutów, bo poczuje się atakowana i łatwo o kłótnię.

coztegoze2

Ale jakie podejście? Były umówione, ale bez godziny. Autorka nigdy się nie odezwała żeby ustalić godzinę. Też bym pomyślała, że nieaktualne i bym zrobiła nowe plany.

Jakby ktoś się nie odezwał do mnie odnośnie planów żeby ustalić godzinę, potem przyszedł i jeszcze do mnie pisał jak go to zabolało to bym uznała, że robi dramę. Trzeba brać odpowiedzialność za swoje czyny. Albo autorka jest za nie odpowiedzialna i skoro nie ustaliły godziny to z wyprzedzeniem ją ustala albo się stawia w pozycji ofiary, bo "koleżanka ją zdradziła".

dylatacja Odpowiedz

To normalne, mnie zabolało kiedyś gdy mój kumpel gadał bardziej z drugim kolega na wspólnych wakacjach, albo jak nie odezwał się, mimo że byliśmy umówieni na telefon (bo gadał z dziewczyną). My po prostu czujemy inaczej i jesteśmy bardziej wrażliwi i ranią nas zachowania osób, na których nam zależy. Dodam że mam 25 lat

pogromcaszurow Odpowiedz

a jak tam przyszlas to zaprosila cie do środka czy wrocilas do domu?

thor1908 Odpowiedz

Czyli byłaś dla niej co najwyżej ersatz przyjaciółki.

Dodaj anonimowe wyznanie