#VDjLE
Kilka tygodni temu zaprosiłam chłopaka do domu. W pewnym momencie do pokoju przyszedł mój tata i poprosił, bym nakarmiła psa. Wyszłam więc i jak to moim zwyczajem, udawałam, że jem jego chrupki. Nie wiem, jak to możliwe, ale w tym samym czasie mama zaczęła otwierać drzwi, obok których aktualnie się znajdowałam. Wszystkie oczy skierowane na nie, a następnie na mnie - kucającą, jedzącą chrupki dla psa, który stał i patrzył na mnie jak na idiotkę. Z resztką godności próbowałam się tłumaczyć i obrócić w żart, jednak nie poskutkowało. Wszyscy myśleli, że naprawdę jem jego chrupki.
Od tego czasu w rodzinie mam miano osoby podbierającej psu jedzenie. :)
Oj tam grunt ze to dzialalo na psa ;d
Prawie jak Kudlaty i scooby chrupki :D
A wiesz co zawierały scooby chrupki? :D
Pewnie twój sos 😂
^ dobre :D
Koleżanka z roku jadła kiedyś na przerwie coś z małej torebeczki. Ktoś zapytał, co tam ma.
- Psie ciasteczka. Chcesz jedno? Ktoś chce?
Jakoś nikt nie miał ochoty. A koleżanka powiedziała, że kiedyś podjadała swojemu psu i tak jej zasmakowały, że zaczęła kupować dla siebie 😂
Tez podjadalam kiedys psie czekoladki ;)
Jeśli coś wydaje się być głupie, ale działa, to nie jest głupie ;D 3maj się, autorko!
Swego czasu lubiłam podbierać mojemu psu chrupki Chappie ;) pewnego dnia zostałam na tym przyłapana przez mojego tatę, przyznam, że to była nieco niezręczna sytuacja... Ale cóż zrobić smakowały mi te miekkie miesne kawałki i to bardziej niż mojemu psu ;)
tak, zdrowe zęby i mocne kości też :P
Ahahah ja też musiałam długi czas udawać przed psem, że podjadam jego jedzenie, wtedy dopiero jadł. Mając kilka lat w sumie jadłam jedzenie mojego psa, może odruch został mi do dziś 😂
Parę lat temu na jednej z dodatkowych lekcji miałam w torbie dropsy dla gryzoni. Pani nauczycielce bardzo smakowały... I tak wiedziała co je.
Znam również osobę, która pomyliła puszkę dla psa (zerwana etykieta była) z pasztem czy czymś takim. Kanapki były pyszne podobno. Dopóki nie zapytała mamy co zjadła i co to takie dobre było.
Podobno psie puszki zawierają więcej mięsa jak niektóre jedzenie dla ludzi ;)
Może psinka ma jakieś robaki w brzuchu i dlatego nie ma apetytu? Może trzeba ją odrobaczyć?
Oj tam, oj tam... widać, że kochasz swojego pupila i to się liczy :)
Wyobrazilam sobie to :p