#31iCe
Syn wcześnie nauczył się chodzić, miał 10 miesięcy. Mój tata skomentował to tak:
- Szybko się puścił - po czym patrząc na mnie, dodał - zupełnie jak jego matka.
PS. Syn jest oczkiem w głowie mojego taty. Tata czasem lubi się podrażnić ze mną ;)
Mam dystans do siebie, ale jakby mi tata tak powiedział, to raczej głupio bym się poczuła.
Nie tyle głupio, co wkurzona bym była ja i pewnie bym mu odpysknęła. Ale to w moim przypadku ;)
PS świetny nick XDD
Ja bym potraktowała to jako żart :)
Fajnie że nie żałujesz, radzisz sobie i co najważniejsze - masz wparcie rodziców. :) Mimo, że jestem troszkę starsza, to pewnie załamałabym się nieplanowaną ciążą. Jest to w końcu ogromna odpowiedzialność i trzeba zmienić parę rzeczy w swoim życiu.
Ja urodziłam dokladnie rok temu. Dwa tygodnie przed moimi 19 urodzinami. A dzisiaj mamy wyjatkowe walentynki bo nasz misio konczy roczek :-) nigdy nie zalowalam zajscia w ciaze chociaz balam sie ze sobie nie poradze. Teraz mam dwoch wspanialych mezczyzn :-) (a za 6 lat chce corke) :-D
nikt nie odpowie bardziej szczerze niż tata
Zdarza sie jeszcze w młodszym wieku rodzic dzieci :D
Dobrze, ze dodalas koncowke bo juz w glowie widzialem te hejty na Twojego ojca w komentarzach :)
Puścić to się może pani lekkich obyczajów... Wydaje mi się, że mimo wszystko trochę nieodpowiednie słownictwo jak dla córki, nawet w formie żartu
A może on miał na myśli, że Ty też zaczęłaś wcześnie chodzić? Nie użyłabym w ogóle do tego wyrażenia 'puścić się' (bo ono mi się faktycznie kojarzy tylko z jednym...), ale jeśli użył go w takim kontekście, to może w drugiej części zdania, tej o Tobie, też nie miał na myśli nic złego? :)
Raczej chodziło o to że autorka wcześnie zaszła w ciąże, a nie o to kiedy postawiła pierwsze kroki. Chociaż twoja wypowiedź też w pewnym sensie może pasować.. :d
Zrozumiałam, jaki był wydźwięk tych słów, ale po prostu nie wiem czy to było celowe ;)
Trzeba byc odpowiedzialnym i zachodzić w ciążę w wieku, kiedy samemu będzie sie w stanie utrzymać dzieciaka, a nie dawać kolejnego dziecka do utrzymania swoim rodzicom.. To mysle o zachodzeniu w ciąże w wieku maturalnym.
Skad wiesz, czy dziecko jest na utrzymaniu jej rodzicow?
@cukier puder
Jesteś...A ja już się bałam że gdzieś Cię wsysło... ☺
Tak, bo przy kazdym stosunku przed mowi sie "nie, teraz nie robimy dziecka". Wpadka, to wpadka, a ja gratuluje odwagi autorce ze sobie poradzila ;) sama dzis sie dowiedzialam, ze bede miala dziecko, a mimo ze sie boje to nawet nie przyszloby mi na mysl ze bede na utrzymaniu mamy ;) wiec autorko, chyba nie zrozumialas wyznania, bo nie pisze nic o tym ze rodzice ja utrzymuja, a nie poprostu maja normalne kontakty, ze dziadek opiekuje sie wnukiem :)
#Orex mialam awarie laptopa, a od 2 dni na dodatek meczy mnie paskudna grypa, wiec zbytnio nie nadawalam sie do zycia. :P
noo, spojrz na realia, dziewczyna zaraz po maturze, bez niczyjej pomocy nie będzie w stanie utrzymać dziecka, pracując za najniższą krajową, bo nie sądzę by gdzie indziej lepiej płatna znalazła.
@azulu miałam nie odpisywać, ale troszkę mnie zdenerwowałaś/eś.
Jest jeszcze ojciec dziecka, wiesz? I daliśmy radę się utrzymywać sami, obecnie mam dwójkę synów. Rodzice mi pomagali owszem, ale nie utrzymywali mnie i dzieci. Może i za wcześnie zaszłam w ciążę, ale wolałam podjąć się odpowiedzialności i wychować niż usunąć czy oddać. I cieszę się z tego, bo syna bardzo kocham, ma obecnie 6 lat.