#UYpn6

Mam 24 lata i nigdy nie byłam w związku. Coraz częściej boję się, że nikogo nie spotkam.

Pochodzę z małej wsi, a moje poczucie własnej wartości od zawsze było dość niskie.

Do liceum fizycznie chodziłam zaledwie rok. W mojej klasie na 28 dziewczyn było tylko dwóch chłopaków. Potem rozpoczęła się pandemia i nauka zdalna, więc praktycznie całe liceum spędziłam w domu, na wsi. Później zaczęły się studia, a studiowałam typowo kobiecy kierunek, na którym 99% osób stanowiły kobiety. Skupiłam się przede wszystkim na nauce i wtedy właściwie nie szukałam nikogo. Ewentualnie epizodycznie korzystałam z Tindera, ale nigdy nic z tego nie wyszło.

Niedawno skończyłam studia, dużo schudłam i zaczęłam czuć się ze sobą trochę pewniej. Pomyślałam więc, że fajnie byłoby w końcu kogoś poznać. Założyłam Tindera i Badoo, ale niestety wyszła z tego totalna klapa.

Byłam na dwóch spotkaniach. Mimo dużej liczby par większość rozmów dość szybko się urywała. Od razu zaznaczę, że same spotkania są dla mnie naprawdę bardzo stresujące, mimo że za każdym razem starałam się podejść do nich na luzie.

Mam aktualne zdjęcia, zrobione dosłownie miesiąc temu, więc nie chodzi o to, że ktoś spotyka się ze mną po zobaczeniu zupełnie innych zdjęć.

Na jednym ze spotkań okazało się, że mężczyzna wyglądał zupełnie inaczej niż na zdjęciach. I nie były to jakieś drobne różnice — na zdjęciach miał gęste włosy, a na spotkanie przyszedł praktycznie łysy, z ogromnymi zakolami. Do tego rozmawiało się słabo, głównie przez to, że poczułam się oszukana.

Na drugim spotkaniu było podobnie. Facet wyglądał inaczej. Jako pierwsze wyciągnął e-papierosa i zaczął przy mnie palić, nawet nie pytając, czy mi to przeszkadza. Ja sama jestem osobą niepalącą.

Od razu zaznaczę też, że wzrost jest dla mnie istotny, ponieważ sama jestem wysoka - mam 1,73. Na profilu miał podany wzrost 1,80 m, a na żywo okazało się, że jesteśmy praktycznie tego samego wzrostu.

Mimo wszystko byłam miła i starałam się podtrzymywać rozmowę, chociaż chłopak okazał się dość gburowaty. Po około 40 minutach po prostu wstał i powiedział, że tego nie czuje i nie będzie tracił na mnie czasu.

Nie będę udawać, że w ogóle mnie to nie ruszyło. Poczułam się po tym trochę źle. Po miesiącu korzystania z aplikacji randkowych mam już jednak naprawdę dość, więc je odinstalowałam. I teraz właściwie nie wiem, gdzie mogłabym kogoś poznać.

Mam sporo zainteresowań — trenuję boks, tańczę, staram się dbać o siebie. A mimo to przez całe to doświadczenie zaczęłam czuć się naprawdę źle i zastanawiać się, co jeszcze mogłabym zrobić.

Najbardziej boję się chyba tego, że mimo starań nikogo nie spotkam. Że coś jest ze mną nie tak albo że po prostu jest już za późno, żeby zacząć. Chodzę do psychologa, ale ciężko mi sobie z tym poradzić
CzarnaKrowa09 Odpowiedz

Aplikacje randkowe to jest straszny ściek. Próbowałaś jakichś grupowych aktywności, wydarzeń kulturalnych itp? Tam łatwiej kogoś spotkać. Powodzenia!

RykSilnika Odpowiedz

Mój mąż przyplątał się do mnie w aplikacji. 7 lat razem, 4 po ślubie. Na pierwsze spotkanie przyniósł moje ulubione wino i wegańskie kiełbaski, bo wtedy nie jadłam mięsa.

Nie poddawaj się! Owszem, masa ludzi w internecie jest beznadziejna. Wiele randek z aplikacji jest nieudanych. Ale Twój człowiek gdzieś tam czeka!

P.S. mój mąż też dodał sobie kilka centymetrów wzrostu. Ale tymi kiełbaskami wegańskimi to zniwelował.

karlitoska Odpowiedz

Jeśli tańczysz to może spróbuj w jakiś klubach tanecznych? Wydaje mi się, że to dobre miejsce na poznanie kogoś. Nie wiem oczywiście jaki typ tańca preferujesz, ale u mnie w mieście kojarzę przynajmniej 2 kluby gdzie tańczy się bachate, przychodzą tam zarówno single jak i ludzie w parach.

PsyWPuszkach Odpowiedz

Ja to już dawno wyrzuciłem te apki na śmietnik, już w sumie przestałem mieć jakąkolwiek nadzieję na znalezienie kogoś, najwidoczniej wiek 16-25 był najlepszym bezpowrotnie straconym okienkiem na poznawanie dziołchów.

chybajednaknie

Dziołchów tak, kobiet nie.
Po co ci dziewczyna jeśli jesteś mężczyzną a nie chłopakiem?
Kobiety szukaj a nie podfruwajki.

PsyWPuszkach

@chybajednaknie
Tako dziołska mindzy 20-25 lot to tyz kobita jezd, a do tego, z racyji wieku, ji dłuzy sie nociese jeji młodościom ji bedzie mnij doświadcóna relacyjami z bełemi, bez co zmnijsom se sanse no roscieniówom france co se myśli, ze moze młodóś marnówoć na przygodne ciupcianie a potem jak jeji nitko nie chce to se przypómino ze cza sie łustatkówać ji suko jelinia co jeji bedzie sponsorem i pinindzy dawoł.

chybajednaknie

@PsyWPuszkach
No dobra, szukasz zatem nie jednorożca wprawdzie ale kogoś, kogo naprawdę trudno znaleźć.
Przy tej ilości faktorów wykluczających zostaje może 1% populacji. A jeszcze musisz pasującą dziołchę znaleźć i (taki drobiazg) okazać się w jej oczach tym jedynym.
Bez urazy ale postawiłbym pieniądze raczej na to, że się nie rozmnożysz.

Gadka to ślunska czy innostońska?
Fajna zresztą.

karlitoska

chybajednaknie ta gadka to żadna slunska tylko pijany bełkot. Generalnie ten typ się tu już parę razy zaprezentował swoim szpetnym charakterem więc jakoś nie dziwię się, że z takim to się nikt rozmnażać się nie chce.

PsyWPuszkach

@chybajednaknie
Oj tam żaden Hanys — dialekt małopolski i miks gwar Krakowszczyzny Wschodniej oraz okolic Kielc i Opoczna z większym naciskiem na te drugie (jak to dobrze, że miałem gwarzącą babcię xD)

Mam względnie czystą kartę w tej materii więc to naturalne, że szukam podobnej kobiety, szczerze powiedziawszy nawet rówieśniczki (ile to lasek 25-30 gnije w babskim towarzystwie bo nie miały okazji zapoznać kogoś wcześniej i wykluczają płytkie relacje i ons-y?) i nie idę na żadne zgniłe kompromisy i układy — albo tak jak ja chcę dać, dajesz od siebie full serwis jaki przewiduje związek romantyczny, albo nie zawracaj mi gitary szukając tylko „bezpiecznej przystani” po tym jak pożądanie i emocje rozmieniłaś na drobne z poprzednimi partnerami.

@karlitoska
Taka opinia spod Twoich palców to gwarant, że na pewno nie zmarnuję życia z jakąś „francą” xD

didja1 Odpowiedz

Chodzisz do psychologa i on Ci nie powiedział a propos tych aplikacji? To są obecnie głównie miejsca do szukania seksu na więcej niż 1 nic i/lub jelenia, płci obojga, jakkolwiek to zabrzmi :).

Znajdź jakąś grupę, serwis itp. skupiające osoby zainteresowane danym tematem. Czy to zawodowe, czy hobbystyczne, czy nawet zdrowotne. Pochodzi na jakieś targi, kpnferencje, inne imprezy związane z tym, co Cię interesuje. Jeżeli słuchasz muzyki klasycznej, to pochodź do opery, filharmonii.

Nie mowie, ze na Tinderze nie znajdziesz miłości. Ale szanse na jej dorwanie właśnie tam są znikome.

Dodaj anonimowe wyznanie