Od zawsze dobrze się uczyłam. Będąc w drugiej klasie podstawówki kolega raz tak ode mnie ściągał, że nawet podpisał się moim imieniem i nazwiskiem.
PS. Pani się domyśliła, która kartkówka jest moja, bo w porównaniu do kolegi podpisałam się z wielkiej litery.
Dodaj anonimowe wyznanie
Przypomniała mi się moja historia. Mieliśmy się nauczyć wiersza na rosyjski (w tamtych czasach tylko tego języka uczono w szkołach państwowych). Nie pamiętam dlaczego, ale nie nauczyłam się. Miałam nazwisko na R, więc uznałam, że i tak pani nie zdąży mnie zapytać. Podobnie myślała moja koleżanka, która miała nazwisko na U. Niestety, nauczycielka postanowiła zrobić z wiersza kartkówkę. Panika! Co teraz? Same piątki i czwórki w dzienniku, a tu szykuje się pewna dwója. Postanowiłyśmy ściągnąć z podręcznika. Udało się, uff! Dla niepoznaki zrobiłam specjalnie kilka błędów z miękkimi i twardymi znakami (są takie w rosyjskim), bo zawsze mi się to myliło. Niestety, koleżanka która miała gorsze oceny, przepisała wiersz bezbłędnie.
Oczywiście pani podejrzewała, że ściągałyśmy i oddając nam kartki postanowiła sprawdzić, czy umiemy wiersz na pamięć. Ja w ciągu minionego tygodnia nauczyłam się go, mogłam go bez stresu wyrecytować. Koleżanka nie umiała nic. Pani tylko pokiwała głową i powiedziała: "Wiedziałam X, że jesteś uczciwa. Zostawiam ci tę czwórkę. A ty Y masz dwóję za ściąganie!"
Takie działanie jest bezpodstawne. Skoro kogoś nie złapano na gorącym uczynku, to nie można na podstawie domysłu po tygodniu obniżać mu ocenę. Ja miałem piątki z wierszy na pamięć, ale po tygodniu nie pamiętałem już nic. Umiem się nauczyć na godzinę czytając wiersz trzy razy i tak zawsze robiłem,ale w ciągu kilku dni moja wiedza się rozpływała całkowicie.
Haha, Psychopath, to jak na tej medycynie sobie radzisz z ta krótką pamięcią? xD
DarkPsychopath: To działo się trzydzieści lat temu! Nie takie rzeczy przechodziły w szkole.
Teraz np. jest nie do pomyślenia by pytać dziecko, które w danym dniu jest pierwszy raz na lekcji po długiej nieobecności spowodowanej chorobą. Wtedy to było normalne.
who's care?
To mi przypomniało, że kiedyś, w podstawówce, przyszłam po długiej nieobecności do szkoły. Na lekcji języka polskiego okazało się, że mieliśmy nauczyć się jakiegoś wiersza na pamięć, nauczycielka odpytywała każdego podczas lekcji. Oczywiście o tym nie wiedziałam, bo niby skąd, a moja "kujonowska" duma nie dopuszczała w ogóle takiej możliwości, że mogłabym dostać jedynkę. Mam nazwisko na P, miałam więc trochę czasu by się tego wiersza nauczyć. Nauczycielka odpytywała uczniów, ja uczyłam się wiersza. Kiedy nadeszła moja kolej umiałam już wszystko, nauczycielka była zszokowana, że tak szybko się nauczyłam. Byłam wtedy z siebie strasznie dumna.
Moja siostra zrobiła to samo w pierwszej klasie podstawówki, ma nazwisko na S, tak się tego wiersza odsłuchała, że jak nauczycielka do niej doszła to powiedziała wiersz na 6 nawet my byliśmy zaskoczeni, bo siostra orłem nie jest
QueenB jestem ścisłowcem, mam pamięć do biologi, fizyki, czy chemii, ale nie do wierszy na pamięć. Na medycynie sobie radzę,bo tam nie pytają słowo w słowo. Nie lubiłem nigdy takich rzeczy i nie rozumiem tego. Wystarczy znać definicje i podać ją własnymi słowami.
W drugiej klasie podstawówki mieliśmy się nauczyć wierszyka po angielsku o czym kompletnie zapomniałam. Wystarczyło mi przeczytać dwa razy przed lekcją i posłuchać innych, kiedy mówili i umiałam(to było dosłownie 8 wersów). Teraz tydzień po sprawdzianie nie często pamiętam nawet czego z czego był :')
(do komentarzy wyżej) Niby teraz nie do pomyślenia, żeby uczeń był odpytywany bezpośrednio po dłuższej nieobecności, ale prawda jest taka, że zaledwie miesiąc temu, kiedy wróciłam do szkoły po miesiącu przebywania w szpitalu, od razu pierwszego dnia kazano mi pisać sprawdzian. Zależało mi na frekwencji, więc postanowiłam pójść do szkoły jak najszybciej, ale nie dałam rady nauczyć się na wszystkie sprawdziany. Niestety niektórzy nauczyciele nie posiadają zdolności empatii (w tym wypadku dyrektorka)👌 Nietrudno się domyślić co dostałam.
P.S- ta ocena obniżyła mi ocenę końcową o cały stopień (mimo, że poprawiłam na 5, ale u nas oceny z popraw zapisywane obok tych pierwotnych) 😒
DarkPsychopath- na medycynie nie pytają słowo w słowo? Gdzie studiujesz?^^
W porównaniu to nie to samo co w przeciwieństwie ;_;
i przyczep sie do byle gowna. jakby juz tak patrzec to miedzy "co" a "w" powinien byc przecinek ;)
@Fanmagdygessler popieram Cię w karzdym calu. Z często się czepiają rurznych błędów, ortograficzni hejterzy.
@Czetnik no hyba źle napisałeś "hejteży" . morze najpierw pżeczytaj słownik ortografczny a nie sie mondżysz .
Nawet mi się nie hce Was poprawiać...
"Leniwystudent" twój nick mówi wszystko :P
Vulcanix. Ja nie wiem co ty bierzesz ale ja jeszcze nigdy nie miałem takiej jazdy żeby do mnie literki mówiły
:D szczerze kisne po twojej wypowiedzi
O to chodziło
Fanmagdygessler absolutnie, przecinek nie ma prawa tam istnieć :P
Weście sie ludzie f końcu ortografii nauczcie
Mistrz ściągania
Chyba ,,wielką literą" ;)
Miałam tak samo tyle ze to bylo w 4 klasie
Ściąganie lvl : Master
"Od zawsze dobrze się uczyłam." No cóż za skromność! Do spowiedzi, a nie na strony dla grzeszników!
Gdybys mial pieniadze na prywatna szkole to problemu by nie bylo :**