#UI51k
To teraz anonimowe.
Czasami (nawet bardzo często) ponosi mnie z chłopakiem tak, że robimy to w salonie na kanapie około 18 przy zapalonym świetle i odsłoniętym oknie, tak że kilkunastu sąsiadów z naprzeciwka mogłoby mieć niezłe kino na żywo. Jednak tylko ja wiem, że strasznie mnie to podnieca i nawet czasem w trakcie patrzę w okna naprzeciwko, żeby zobaczyć, czy nikt tego nie ogląda. Niestety jeszcze się nie zdarzyło.
Tak, wiem, że mogą tam mieszkać dzieci i nie chcę, żeby to one to oglądały, ale na razie nie kojarzę, żeby jakiekolwiek naprzeciwko mieszkały (czasem w dzień obserwuję sobie życie sąsiadów).
Może chore, może dziwne, może straszne, ale właśnie dlatego anonimowe.
Nie chciałbym zepsuć twoich gorących fantazji o podglądaczach, ale czy kiedykolwiek zadałaś sobie pytanie dlaczego Holendrzy nie mają w zwyczaju zasłaniać tych swoich wielkich okien?
Otóż są krótkowidzami, więc i tak nie widzą co się w środku dzieje.
To normalne, też tak mam. Nie umiałabym się ukrywać pod kołdrą, często robię to z chłopakiem w miejscach publicznych
I nikt nie dowala się do dwóch geyuf w tej zaściankowej Polsce? Aż dziwne.
Nie wiem, jak z gejami ale do nas (czyli pary hetero) nikt się nie dowala