Kiedy się urodziłam, podmienili mnie w szpitalu (podobne numery opasek). Moja mama nakarmiła córeczkę innej pani. Ja, będąc u owej pani, nie chciałam wypić nawet kropli mleka.
Zauważono pomyłkę i oddano nas z powrotem.
Teraz w szkole oddaję moje drugie śniadanie koleżance... Jak się okazało (po paru latach wspólnych urodzin), tej ze szpitala :D
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja miałam podobną sytuację. Moja mama po urodzeniu mnie, była chora (chyba sepsa), więc karmiła mnie inną pani - mama jakiegoś chłopaka.
W te wakacje, go zobaczyłam i nawet jego tata stwierdził, że dobrze wyrosłam na tym mleku :'D
A czy z tym chłopakiem utrzymujecie nadal jakiś kontakt? :D
Haha nieźle :D
Jesteście razem? :)
I jesteście od dwóch lat razem? :D
W słowniku języka polskiego powinno się pojawić nowe pojęcie jak "anonimoholizim - uzależnienie od anonimowych.pl" :p
U mnie podobnie :) moja babcia karmiła w latach młodości swoją córkę i córkę znajomych. Córki zostały przyjaciółkami a ich rodzeństwo, a moi rodzice, wzięli ślub :3
Jaki ten świat mały ;D
Niby taki ogromny a taki mały. :D
No rzeczywiście mały. Obie urodziły się w tym samym mieście, w tym samym szpitalu, i mają ten sam rocznik więc to chyba oczywiste, że jest duża szansa na to, że kiedyś by się spotkały.
Dobrze że zauważyli od razu pomyłkę.
Chyba juz wszyscy wiecie że ciasno jest na tym świecie
Teraz jesteście mlecznymi siostrami. :-)
To i ja miałam podobną sytuacje tylko że moja mama nie karmiła a ściągała pokarm i oddawała dla mojego kolegi. Chodziliśmy razem do szkoły(klasy) i zawsze był kwas miedzy nami (jak na rodzeństwo przystało :D ) ale jak kiedyś na forum powiedziałam ze on był karmiony mlekiem mojej mamy to się uspokoił i oboje się tolerowaliśmy i od tamtego czasu był w końcu spokój :)
moja mama leżała na porodówce z inną panią która rodziła tego samego dnia. Spotkałam jej córkę w gimnazjum, chodziłyśmy do tej samej klasy :D
Historia lubi się powtarzać
Moja sytuacja byla podobna tylko ze to moja mama karmiła chłopca urodzonego dzien po mnie. Mój "brat"(oboje uważamy ze jesteśmy rodzeństwem) jest "przy tuszy" i oboje śmiejemy się ze wyjadl mi cale mleko bo ja naleze do szczupłych.;)
Jaki ten świat jest mały :)
zgwałć ją zawsze działa