#UGnNz

Kiedy się urodziłam, podmienili mnie w szpitalu (podobne numery opasek). Moja mama nakarmiła córeczkę innej pani. Ja, będąc u owej pani, nie chciałam wypić nawet kropli mleka.
Zauważono pomyłkę i oddano nas z powrotem.

Teraz w szkole oddaję moje drugie śniadanie koleżance... Jak się okazało (po paru latach wspólnych urodzin), tej ze szpitala :D
bedekochala Odpowiedz

Ja miałam podobną sytuację. Moja mama po urodzeniu mnie, była chora (chyba sepsa), więc karmiła mnie inną pani - mama jakiegoś chłopaka.
W te wakacje, go zobaczyłam i nawet jego tata stwierdził, że dobrze wyrosłam na tym mleku :'D

Opetana

A czy z tym chłopakiem utrzymujecie nadal jakiś kontakt? :D

alien

Haha nieźle :D

Tequilla

Jesteście razem? :)

AnonimowoscJestOk

I jesteście od dwóch lat razem? :D

AlexisCross

W słowniku języka polskiego powinno się pojawić nowe pojęcie jak "anonimoholizim - uzależnienie od anonimowych.pl" :p

Jaggedheart

U mnie podobnie :) moja babcia karmiła w latach młodości swoją córkę i córkę znajomych. Córki zostały przyjaciółkami a ich rodzeństwo, a moi rodzice, wzięli ślub :3

Borysowa Odpowiedz

Jaki ten świat mały ;D

Jasnosiwa

Niby taki ogromny a taki mały. :D

JanuszInternetu

No rzeczywiście mały. Obie urodziły się w tym samym mieście, w tym samym szpitalu, i mają ten sam rocznik więc to chyba oczywiste, że jest duża szansa na to, że kiedyś by się spotkały.

Tynsa Odpowiedz

Dobrze że zauważyli od razu pomyłkę.

dorastefa Odpowiedz

Chyba juz wszyscy wiecie że ciasno jest na tym świecie

HelgavonKlusken Odpowiedz

Teraz jesteście mlecznymi siostrami. :-)

Gusiolina

To i ja miałam podobną sytuacje tylko że moja mama nie karmiła a ściągała pokarm i oddawała dla mojego kolegi. Chodziliśmy razem do szkoły(klasy) i zawsze był kwas miedzy nami (jak na rodzeństwo przystało :D ) ale jak kiedyś na forum powiedziałam ze on był karmiony mlekiem mojej mamy to się uspokoił i oboje się tolerowaliśmy i od tamtego czasu był w końcu spokój :)

moniaa1212 Odpowiedz

moja mama leżała na porodówce z inną panią która rodziła tego samego dnia. Spotkałam jej córkę w gimnazjum, chodziłyśmy do tej samej klasy :D

blackpaper Odpowiedz

Historia lubi się powtarzać

doomiini Odpowiedz

Moja sytuacja byla podobna tylko ze to moja mama karmiła chłopca urodzonego dzien po mnie. Mój "brat"(oboje uważamy ze jesteśmy rodzeństwem) jest "przy tuszy" i oboje śmiejemy się ze wyjadl mi cale mleko bo ja naleze do szczupłych.;)

ZawodowaCzytaczka Odpowiedz

Jaki ten świat jest mały :)

pangentelmanyy Odpowiedz

zgwałć ją zawsze działa

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie