Poranek – szybka kawa, lekki makijaż, mały kac, niewyspanie po imprezie i do pracy na ósmą. Mieszkam spory kawałek od pracy, więc niestety muszę jeździć wcześnie rano autobusem o 6.35, aby być na czas. W moim budynku znajduje się winda, na szczęście. Mam mieszkanie na szóstym piętrze, więc oczywiste jest, że codziennie korzystam z windy. Jak to zwykle bywa, o 6.15 wchodzę do windy. Niestety, okropny ból brzucha i wiem, co nadchodzi po kawie z mlekiem i alkoholem zmieszanym wczorajszej nocy... kacowa sraka. Myślę – dam radę, nie mogę wrócić do domu, bo się spóźnię, przetrzymam. Zwykle nikt nie wchodzi o tej porze do windy, czasami starszy pan z psem z czwartego piętra. Mijając to piętro, puściłam głośno wiatr, aby trochę sobie ulżyć i zadowolona jadę dalej. Smród był okropny. Nagle winda zatrzymuje się na drugim piętrze i wchodzą dwaj mężczyźni – chyba goście od sąsiada, po świętowaniu urodzin. Tej ciszy nie zapomnę do końca życia... Sprawdzając nerwowo telefon, zobaczyłam, jak zakrywali nos i coś szeptali między sobą, śmiali się.
Wracając z pracy, rozglądałam się, czy nie spotkam przypadkiem tamtych dwóch mężczyzn. Wchodzę do windy... i zaniemówiłam Wiecie dlaczego? Na szybie widniał napis: „TAKA ŁADNA, A TAK SIĘ ZESRAŁA”.
Dodaj anonimowe wyznanie
Z niecierpliwością czekam na komentarz Schwarzmaller, stwierdzający, że ten problem był spowodowany chorobą psychiczną, problemami natury seksualnej oraz patologicznym dzieciństwem.
Już pisałem to w wyznaniu niżej, więc się nie będę powtarzał. Może do autorki dojdzie, skoro jest w identycznej sytuacji.
A tobie tylko powiem, że "Maler" piszemy przez jedno "l".
@Schwarzmaler
"Już pisałem to w wyznaniu niżej, więc się nie będę powtarzał."
Ależ powtarzaj się - przecież i tak cały czas się powtarzasz.
Dziękuję, za zwrócenie mi uwagi na moją niemiecką gramatykę. Faktycznie masz rację.
Języka tego uczyłem się kilkanaście lat temu, ale zawsze warto rozwijać swoją wiedzę.
Może nawet sobie go przypomnę i rozwinę znajomość tego języka do poziomu, co najmniej komunikatywnego?
Mógłbym się powtórzyć, gdybym z góry założył, że autorka jest jakaś niepełnosprawna umysłowo i nie wyciągnie żadnych wniosków z wyznania poniżej, które brzmi wręcz identycznie (obrzydliwa dziewczyna, która się posrała). Jak widać tego nie zrobiłem, mimo że cały czas mi zarzucacie, że próbuję tu kogoś obrażać. Wierzę, że mimo wszystko doda dwa do dwóch i pójdzie do odpowiedniego specjalisty.
Rfvbgt chyba nie ulega wątpliwości, że jest to i zawsze był najważniejszy język w Europie. Warto się uczyć, jeśli jeszcze go nie znasz.
@Rfvbgt
"Może nawet sobie go przypomnę i rozwinę znajomość tego języka do poziomu, co najmniej komunikatywnego?"
A co? Chcesz pogadać z jakimś nazistą w języku jego przodków?
Ok, lecz nie zapominaj o Marku Twainie:
"Nie dyskutuj z idiotą! Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem. Nigdy się nie tłumacz – przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą."
Frog, ja jakoś chętnie rozmawiam i powiem ci nawet, że mają więcej ciekawych rzeczy do powiedzenia niż przeciętny Polak (bo Polka to już w ogóle nie ma nic xD).
@Frog
Dzięki za cytat z Twaina.
Ja jednak z nim dyskutuję, bo mam nadzieję, że on się znudzi, zanim zrobi komuś krzywdę.
Nie mam zamiaru robić nikomu krzywdy i nie wiem w ogóle, co to za komentarz.
Równie dobrze mogę powiedzieć, że ty robisz mi krzywdę, podważając stale moje zdanie i próbując robić ze mnie durnia, teraz na dodatek jakiegoś niebezpiecznego. To już przeginka, nic złego nie robię.
@Schwarzmaler
Oczywiście, że robisz. Jak trafisz na osobę w kryzysie, to swoimi komentarzami możesz ją doprowadzić i do samobójstwa. Masz odwagę pisać obrzydliwe, kłamliwe komentarze, to miej odwagę wziąć na klatę potencjalne efekty tychże.
Schwarzmaler czekam aż Ciebie złapie strączka na ulicy. Jakbyś zachorował na salmonelle i wylądował w szpitalu srajac pod siebie to byś chyba z tego okna skoczył bo jak to tak. Cieszę się że otaczam się normalnymi ludźmi i mam normalnego partnera, nie boję się że jak zachoruje to ucieknie odemnie nawet gdyby coś poważnego się stało.
Ale aferzyści... Rozumiem pośmiać się i tyle. Ale po co takie akcje? Bo co? Niby ładne kobiety nie srają i nie pierdzą? Albo ma różami pachnieć? 😁
Pierdy nie sa najlepszym doznaniem zarowno dla otoczenia, jak i pierdzacego. Nalezy jednak pamietac, ze nawet tak doskonale i piekne istoty jak kobiety, rowniez pierdza, robia kupe, czasami cos zwymiotuja. To normalne, a panowie jakos tak malo klasy zachowali. Normalna osoba przemilczalaby to, a jesli bylaby dobrym znajomym, przyjacielem czy rodzina, to potraktowalaby to ze smiechem.
Było nie chlać. Potem idziesz do pracy na kacu. Pewnie pani urzędniczka od przybijania pieczątek, akurat nic odpowiedzialnego (niestety, urzędnicy NIE ODPOWIADAJĄ za swoje błędy w pracy).
Winda z 6 piętra jedzie pół minuty - aż tyle czasu było na przemyślenia i jeszcze puszczenie wiatrów? Zresztą na co liczyłaś - że w autobusie , pełnym o tej porze , nie zdarzy się to samo? Każdy by zawrócił i zadzwonił że dziś nie przyjdzie albo się spóźni i zostanie dłużej. Są od dawna urlopy na żądanie a chyba nie miałaś stanowiska strategicznego że w pracy być musisz.
Gdyby człowiek wiedział, że się przewróci, to by se usiadł :P
Lepiej sie od razu polozyc.
Trzeba było wychylić łba i teatralnie ponarzekać na smród, że pewnie żule znowu się w nocy dostały na klatkę schodową
No i nie wiadomo czy komplement, czy jednak nie
A w tej windzie nie było wentylatora?