#U3xXU

Jakiś czas temu pewna firma postanowiła ściągnąć mnie do siebie. Oczywiście finanse na plus, dodatkowe warunki spełnione. Ale zanim tam poszedłem, w poprzedniej firmie wszyscy dowiedzieli się, gdzie będę pracować i nagle wszyscy chwalą się, że tam aplikują. A co robię ja? Jak mi się ktoś nie podoba (nie ze względu na to, że kogoś lubię bądź nie, po prostu ludzie się obijają i patrzą co zrobić, by tylko móc się obijać), to dzwonię do nowej firmy i mówię, kogo lepiej nie zatrudniać. Nie wiem, ale mierzi mnie myśl, że mógłbym znów pracować z niektórymi nierobami.

W sumie nie wiem, czy robię dobrze, ale nie chcę wkurzać się w nowej pracy, zasuwając za trzech, co w poprzedniej firmie ciągle robiłem.
JoseLuisDiez Odpowiedz

A masz 100% pewności, że Cię tam zatrudnią? Może się okaże, że osoba którą "poleciłeś" do odstrzału zajmie Twoje miejsce.
Możesz w aktualnej pracy dawać delikatnie do zrozumienia, że Ci się tam nie podoba i zamierzasz odejść - może dzięki takim sygnałom, w aktualnej firmie, nie chcąc stracić dobrego pracownika, zaproponują lepsze warunki? Ale mówienie o swoich planach, dot zmiany zatrudnienia, to głupota. To samo zachowywanie się jakbyś już tam pracował. Do póki nie masz umowy, to jeszcze tam nie pracujesz. Lepiej uważać, niż ocknąć się bez pracy.

Dragomir

Kapusiów nikt nie lubi.

Xymox Odpowiedz

Na przyszłość nauczka że zbyt wiele o sobie i swoich planach się po prostu nie mówi

Dragomir Odpowiedz

Czyli jesteś sygnalistą na umowę czy hobbistycznie? Zakładając że oni liczą się z twoim zdaniem, to niewiele się to różni od nepotyzmu. Ale i tak nie wierzę że to prawdziwe wyznanie.

Rychumiszcz

Są branże że czyjąś opinia (szczególnie jeżeli ktoś jest dobrym specjalistą) waży nad tym czy ktoś zostanie zatrudniony. I osobiście bardziej rozumiem autora niż Ciebie bo pracuje z idiotami przez wielkie "I" w branży w której stawką jest ludzkie życie i taka osoba jest niepotrzebnym ryzykiem dla mnie , wszystkich na zmianie i podopiecznych

Dragomir

No pewnie że są takie branże. Na przykład spółki skarbu państwa :)))

TakaOna100

A dlaczego miałby wspierać leni, nierobów i osoby, które psują atmosferę w firmie swoja postawa. Co ma do tego nepotyzm czy bycie sygnalistą.
Dzisiaj duże firmy doceniają polecenie, jeśli kandydat się sprawdzi to pracownik może dostać premię. Nikt zdrowo myślący nie będzie polecał kuzyna wiecznego bezrobotnego czy córkę wujka Andrzeja, która marzy o karierze, ale nie jest zainteresowana pracą

vylarr Odpowiedz

I po co się chwaliłeś?

Dodaj anonimowe wyznanie