Jako ok. sześcioletnia dziewczynka byłam przekonana, że chmury to dusze bałwanów. Dlatego też chcąc uratować świat od makabrycznej, wielkiej suszy, przez całą zimę, kiedy tylko nie byłam w przedszkolu czy nie zaspokajałam potrzeb, lepiłam bałwany.
Działkę miałam dużą, więc z ilością śniegu nie było problemu. Niekiedy latarka była zajęta nawet do 22:00...
Dodaj anonimowe wyznanie
Nigdy bym nie pomyślała, że chmury to dusze bałwanów 😁
Plusik za wyobraźnię 💖
Początkowo przeczytałam baranów xD
Niesamowite
Wow, opowiedz coś więcej!
Bawołów...
Skojarzyło mi się z liczeniem owiec przed snem...
No ale w pewnym sensie miałaś rację, nie powiem ;)
no i spójrz co narobiłaś! przez Ciebie teraz pogoda jest jaka jest - prawie cały czas pada! :D
ciekawe, gdzie te deszcze.
😃😃😄 wiecej takich wyznań
Nigdy nic nie wiadomo, może to prawda jest xD
Nie wiem, czy to za dużo Anonimowych, ale zaspokajaniem jakich potrzeb...?
Fizjologicznych, zabawy, itd.
Jedzenie
No a teraz jest problem ze śniegiem, i to niezależnie od wielkości działki :) takie czasy.
Zul xd