Kiedyś zostałem prawie pobity przez neurotyczną matkę, bo w jej mniemaniu za często podkładałem do pieca, choć było ciepło w mieszkaniu. Nie uwzględniła, że mam anginę, przez co inaczej odczuwam temperaturę.
Mimo że jestem zwolennikiem konstytucyjnej wolności, to z chęcią nałożyłbym obowiązek przechodzenia testów psychologicznych przed rozpoczęciem współżycia, aby znacznie zmniejszyć odsetek patologicznych rodzin.
Dodaj anonimowe wyznanie
Trzeba było się ciepło ubrać i położyć a nie gotować wszystkich domowników, bo Ty chory jesteś.
I jeszcze ten apel... nie jesteś zwolennikiem konstytucyjnej wolności tylko egoistą i tyle. Póki Tobie wolno to jest ok, ale jak ktoś uważa inaczej, to jest neurotyczny i patologiczny.
I tak wynik testu byłby sfałszowany, kupiony dvpą więc nic by się nie zmieniło.
Ludzie i tak by seks uprawiali, ale na nielegalu :D
To kasttowac powinni wtedy by się mogli grzmocić jak kastrowane króliczki
Ustanowiono by granicę od której robiono by testy, i gdyby ktoś ich nie zdał, to byłby sterylizowany.
I tak bez możliwości poprawki? Dobrze że jesteś tylko nickiem na anonimowych.
Może przechodziła menopauze czy poprostu miała okres xd mojej non stop jest gorąco z tym, że ciągle otwiera okna, a zimą gdy się pali często krzyczy, że jej gorąco ale na szczęście nikogo za to nie bije
Dobrze wiem, co przechodzisz. Moja krzyczy, wyzywa wszystkich wokoło, klnie robi piekło z życia domowników. A tak o, po prostu. do tego niczego nie szanuje, wszystko niszczy. Nic jej się nie podoba, jest wiecznie niezadowolona. Oberwałabym już kilka razy, gdyby nie tata.
Jakby się tata lepiej spisywał, to by nie robiła awantur. A tak, jak kobieta nie krzyczy w nocy to warczy w dzień.