#Ti0uF

Ta sytuacja miała miejsce, kiedy byłam jeszcze za mała, aby ją zapamiętać. Opowiedziała mi ją mama kiedy trochę dorosłam, ale to i tak tylko dlatego, że zapytałam się jej jaki jest naprawdę powód jej ateistycznych poglądów.

No więc powiedziała mi, że kiedyś, kiedy jeszcze wierzyła w Boga, chodziła do kościoła itp., zdarzyła jej się bardzo nieprzyjemna sytuacja, a raczej nie tylko jej, ale mi także.
Mama jak co roku wpuszczała kolędę, pięknie posprzątała dom na tę okazję, ubrała mnie w najlepszą sukienkę, przygotowała kopertę i oczekiwała razem ze mną na przybycie księdza i ministrantów. Zjawili się niedługo potem. Weszli, gadka szmatka i nagle bum. Ksiądz wraz z kilkoma przydupasami w białych sukienkach weszli do salonu, gdzie na ścianie wisi dosyć duży obraz Śiwy i Parvati, mama dostała go w prezencie od swojej siostry. Jako że wtedy była rozwiedziona i w dodatku nie ułożyło jej się z drugim partnerem, ksiądz od razu to podłapał (nie wiadomo skąd miał takie informacje) i zaczął mówić, że to przez tego "diabła" na ścianie nie układa jej się w życiu, zaczął wymyślać kompletne bzdury. Podobno moja mama nigdy nie była aż taka zła. Jednak miarka przebrała się dopiero wtedy, gdy klecha zwrócił się do mnie mówiąc:
- To dziecko także jej nasieniem diabła!

To był koniec cackania się z księdzem, wypchnęła go i ministrantów niemal siłą za drzwi i to był ostatni raz, kiedy poszła do kościoła czy wpuściła kolędę.
Nie ma żadnego morału, a obraz wisi u nas na ścianie do dzisiaj. Wciąż w tym samym miejscu. W sumie to nie wyobrażam sobie, że miałoby go tam nie być.
Tajemnica17 Odpowiedz

Ja miałam kolędę wczoraj. Przyszedł ksiądz, pogadał o tym co robimy na co dzień. Gdy chciał wychodzić dałam mu kopertę na potrzeby parafii. A on na to - "Ja tak się cieszę jak widzę młode małżeństwa z małymi dziećmi (na ścianie wisi portret z naszego ślubu). Pani kupi coś za to synkowi." Są jeszcze księża z powołania

Yoruichi96 Odpowiedz

U nas ksiądz robi sobie notatki W dzienniku, np: "cieplo i z kawą" xD

Gravity

Lol, to już chyba przesada. U mnie tylko zapisują kto ile dał...

pantarhei

A u mnie nic sie nie zapisuje, a ksiadz nie wie kto ile dal, bo dostaje koperty z pieniedzmi:-)

37903

@pantarhei u mnie także daje się kopertę z pieniędzmi, co nie przeszkadza ksiądzu, żeby przy domownikach ją otworzyć i przeliczyć zawartość po czym zanotować ilość gotówki w notatniku :)

Manekineko

U mnie raz był naprawdę ksiądz z powołania. Powiedział, że nie przyjmie żadnych pieniędzy, ponieważ w rodzinie jest niepełnosprawne dziecko i pieniądze są bardziej potrzebne na rehabilitację 😊

zjemcikota

Skoro sami na to pozwalacie, to liczcie się z tym, że klecha będzie chamem... Jak wam przeszkadza i go nie lubicie, to nie dawajcie kasy. No, ale przecież "co ludzie powiedzą!!"...

milka96

U mnie również się daje kopertę z pieniędzmi. Ksiądz zawsze pyta z 10 razy czy na pewno może wziąć, czy starcza na chleb itp

MalaBestyja

U nas nie daje się księdzu koperty na kolędzie. Sam w kosciele mówi, żeby tego nie robić, a jak ktoś chce dać to koperte na tace.

Lelel

A u nas w kościele proboszcz ogłosił, żeby dawać przynajmniej 200zł... W tamtym roku było 150zł, ale widocznie ludzie mało na tacę dawali to stawka poszła w górę.

SweetChildOMine

u mnie notuje kto mieszka. Jak przychodzi na następny rok to pyta czy ta i ta osoba tu mieszka, czy już się wyprowadziła itp (np. starsze rodzeństwo). A kopertę daje się na tacę podczas mszy - kto chce. My np. nie dajemy, bo wiecznie o tym zapominam i przypominamy sobie w okolicach Wielkanocy :)

Kdfjxz

W zasadzie po co daje się tą kopertę? To jest mega irytujące -.- niech idą do pracy zamiast na łowy.

Zobacz więcej odpowiedzi (5)
Kapcielek Odpowiedz

Mojej matce powiedział, że nie zmartwychwstanie, bo jest rozwiedziona :P
Nw w sumie jak to dalej było, ale żaden klecha do naszych drzwi więcej nie zapukał :D

Dewonyyy Odpowiedz

Rzucać wiarę przez jednego księdza? Pozdro

Gusia33 Odpowiedz

przez jedno głupie zachowanie księdza przestała wierzyć w Boga i chodzić do Kościoła?

PrawieMishon

Tak, umiesz czytać ze zrozumieniem. Gratuluję! :)

Gusia33

po prostu dla mnie to chore

AegonTargaryen

A po kij w ogóle chodzić do kościoł i utrzymywać tych grubasow w spodnicach? Kolejna niepotrzebna instytucja na którą idzie kupa kasy z pieniędzy podatników. Jakbym mógł zadecydować, to ode mnie grosza by nie dostali.

Radiatif Odpowiedz

To jeszcze nic. Opowiem mam autentyczną sytuację. Moja koleżanka uprawiała seks i poszła do spowiedzi. Trafiła na księdza, która zaczął się dosłownie o wszystko wypytywac. Jaka pozycja, czy był to seks oralny i tak dalej. W pewnym momencie usłyszała że po prostu zaczął on sobie robić dobrze. Otworzyła konfesjonał i nie muszę mówić że księdza wyrzucono, a ona do kościoła nigdy więcej nie poszła.

DzieckoRosemarry

Zgroza. Niby rozumiem, że księża to też tylko ludzie, ale minimum przyzwoitości. Właśnie przez takich baranów nie mam ochoty patrzeć na ich tłuste mordy. Obzarstwo to też grzech, nie?

Beydey

@Kaasiulaa Tylko ze zrzucajac celibat, panstwo bedzie musialo jeszcze utrzymac rodzinke takiego ksiedza..:)

Luuuka

@Beydey państwo czy nie państwo, ale my już to robimy, kościół w Polsce to już ma strasznie mało do czynienia z wiarą, okropna instytucja. A panowie w czarnym mają jak nie kobiety i dzieci tak żyją w parach z innymi księżmi. Zachęcam żeby sobie obejrzeć materiały Zbigniewa Stonogi, które wyszły jakiś czas temu nt. księży i caritasu. Jak to posłannicy Boscy dobierają się w pary już w seminariach i podpi%$^#$*ją pieniądze mające iść na jakieś wyższe cele, na pomoc. Oczywiście żeby nie było, nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora, bo to też byłoby głupie :)

Kdfjxz

mocne...

JohnHolmes Odpowiedz

I bardzo dobrze! Gdy miałem 5 lat, do domu gdzie mieszkałem z rozwiedzona mama, przyszedł po kolędzie ksiadz. Też sie zapytał gdzie maż i zaczał jej wmawiać, ze jestem źle wychowany, że zrujnowała mi życie etc. Fajnie, co?

LadyOlcia Odpowiedz

U nas od ponad 10 lat ksiądz pyta gdzie mój tata: za każdym razem jest info, że w pracy. To szczera prawda, a że już ze mną dawno nie mieszka - no cóż :P

Arushat Odpowiedz

Zauważyłem, że ludzie non stop stawiają znak równości między klerem i religią. Ludzie, ksiądz jest tylko naunauczycielem religii. Znielubicie ,np. geografię tylko dlatego, że mieliście złą naucznauczycielkę?

Madziol

Tak, niestety ale w moim wypadku dokładnie tak to działa.

PrawieMishon

W gimnazjum kochałam angielski. Potem poszłam do liceum i teraz nie mogę znieść tego języka, bo nauczycielka nie należy do najlepszych.

Akerta

Jąkasz się? Przepraszam, ale ,,naunauczyciel" bardzo mnie rozbawił.

Linux

Dokładnie tak. Od 6 lat uczę się w szkole niemieckiego. Na samym początku nauki w gimnazjum miałam tragiczną nauczycielkę. Potrafiła zadać do nauczenia się 50 słówek na następny dzień. Na lekcjach strach się było odezwać nawet po niemiecku. Będąc piątkową uczennicą z niemieckiego byłam zagrożona (jak i spora część mojej klasy). Obecnie mam fajną wyluzowaną nauczycielkę, ale i tak jakoś nie mogę się przekonać do nauki tego języka.

Za to po 6 miesiącach samodzielnej nauki niderlandzkiego potrafię się dogadać w większości sytuacji ;)

rymcymcym111

Kler i religia niewiele maja wspólnego z Bogiem.

Volchitsa Odpowiedz

U mojej koleżanki była sytuacja, że przybłąkał się do nich kot. Kot, który kiedyś wpadł do kościoła na mszę. Błąkał się po wsi, jednak zawsze wracał do nich. Zatrzymali go więc, bo się do nich przywiązał. Zapytali księdza na kolędzie, czy pamięta tego kota? Ten odpowiedział, że tak i przedstawili mu sytuację.
Co powiedział człowiek w sutannie?
- Nie mogliście go gdzieś wywieźć?

Zobacz więcej komentarzy (20)
Dodaj anonimowe wyznanie