#TO5Be
Gdy weszłam, powiedziałam księdzu jaki jest mój cel wizyty, wręczyłam wszystkie dokumenty (deklaracje wystąpienia, świadectwo chrztu). Spodziewałam się długiego przekonywania, że mam się jeszcze zastanowić, że to nie jest dobry pomysł, że przecież Bóg istnieje. Tym bardziej byłam na to nastawiona, bo aktualny proboszcz jest gadułą, a także jego obowiązkiem jest próba "nawrócenia" mnie na dobrą drogę. Wiedziałam, że nie warto wdawać się w dyskusję.
Nie usłyszałam żadnych kazań, tekstów biblijnych wyuczonych na pamięć. Usłyszałam skrobanie pióra na papierze, którym podpisywał papiery oraz krótkie "to sp*er*alaj".
To Cię zgasil xd, przynajmniej nie zanudzal Cię nawracaniem :))
Prawdopodobnie wiedział że nic nie zdziała
Kochamanonimowe24 to żadne usprawiedliwienie. "Do widzenia" by wystarczyło jak już chciał tak uciąć sprawę
Raczej nie zgasił a zwyczajnie chamsko się zachował.
Czlowiek z klasa i kultura osobista, nie ma co 😊
Taki trochę Mistrz Nietaktu z tego proboszcza, hehehe
Nietaktowni łączmy się
@Nietaktowny lacze sie x)
Chyba chciałeś napisać: "z kasą".
Oj tam, literówki się zdarzają. :D
Mam pewne wątpliwości ponieważ ja również jestem apostatą jak autorka ale żeby wystąpić z kościoła katolickiego to trzeba mieć ze sobą dwóch świadków. A o tym wzmianki nie było.
Tylko że apostazja to nie to samo, co wystąpienie z kościoła. Apostazja to taka "ekskomunika na życzenie", jest to procedura kościelna. Wystąpienie z kościoła to procedura świecka, nie potrzeba do tego świadków, bo to nie kościół ustala tu zasady.
Nie można wystąpić z KK. Jest możliwa wyłącznie apostazja (w dokumentach dalej jest się uznawanym za katolika).
Specjalnie założyłam drugie konto; owszem, miałam dwóch świadków. Byli obecni. Ale czy to aż tak ważne? W wyznaniu chodziło mi bardziej o ukazanie oblicza proboszcza.
Obecnie już nie trzeba dwóch świadków, bodaj od początku roku
Autorka przyszła przekonana, że ksiądz ją będzie prosić i błagać o pozostanie w Kościele, a ona z satysfakcją i tak odmówi, a tu tymczasem ksiądz ją zaskoczył :P
Bzdura. Dla przykładu : czy ty czerpiesz satysfakcję z odmowy teleankieterowi ? Dla nas ateistów, ksiądz to taki teleankieter . Tyle , że zazwyczaj ( są również i dobrzy księża , ale zazwyczaj wtedy dość dowolnie interpretują biblię ) z gorszym przesłaniem
Pytam z czystej ciekawości, dlaczego zdecydowałaś sie wystąpić z Kościoła? Sama jestem niewierząca, ale to, że oficjalnie figuruje w jakiś tam dokumentach jako katoliczka nigdy mi nie przeszkadzało, ani nie zastanawiałam sie nad tym.
Zgadzam się z Tobą. Dużo ludzi się decyduje na apostazję, kościół powoli wygasa i dobrze. Wkurzają mnie księża którzy gówno wiedzą i gówno robią, a do tego teraz znowu wiedzą najlepiej o tym co dla kobiety najlepsze. Dobrze, że ludzie się budzą, i dobrze, że kobiety coraz częściej mówią, że są feministkami.
Dlaczego identyfikujesz feministki tylko z kobietami-facetami, które mężczyzn mają za nic? To złe rozumienie tego słowa, poparte kilkoma przykładami. Sama jestem feministką. Wszystkie moje znajome i znajomi (tak mężczyzna też może być feministą) są właśnie feministkami/feministami. Feminizm to po prostu równość płci, wszędzie są fanatycy, ale akurat feminizm jest czymś dobrym, każdy- moim zdaniem normalny człowiek jest feministą, bo feminizm to równość pomiędzy kobietą i mężczyzną, równouprawnienie kobiet, chociażby, żeby to nie było tak, że to tylko kobieta jest od wychowywania dzieci czy gotowania. Są różnie modele feminizmu, ale feminizm i normalne feministki nie chcą więcej praw dla kobiet a mniej dla mężczyzn. Chcą równouprawnienia. Kultura to po prostu kultura, tak samo jak w tramwaju ustąpienie miejsca starszej osobie czy kobiecie w ciąży.
Tacy ludzie mają nawracać i uczyć katolików? To jakaś pomyłka. Niech się za siebie wezmą.
Miał już dość nawracania i mu żyłka pękła :D
Sprawnie, szybko i po sprawie.
Wielkie halo, że ksiądz przeklął. To tak jakby od nauczyciela wymagać, żeby był abstynentem a od instruktora jazdy żeby nigdy prędkości nie przekroczył.
Dlatego ja nie chodzę. Wierzę w Boga, ale modlić mogę się w domu. Kościół to biznes. Zamiast głosić tam slowo Boże to zbierają hajs. Jeżdżą mercedesami a każdy ksiądz ma nadwagę. Ciche tace etc.
Nie każdy.
Nie każdy, chociaż mój tata akurat ma 😂
Ale to nie z nadmiaru pieniędzy, a choroby
Jak mi się śmiać jak słyszę coś takiego. Jak można być katolikiem nie chodząc do kościoła? To jest zwykle pójście na łatwiznę. Wierzysz w Boga, a jesteś zbyt leniwy, żeby iść do kościoła. Taka prawda.
Kościół z Bogiem nie ma prawie nic wspólnego.
@CzajnikSieRozwalil, a może niektórzy z nas to nie katolicy? Nie trzeba być katolikiem żeby wierzyć w Boga
@zielonatruskawka Co niby da zmienienie parafii? Wszędzie jest tak samo.
Kościół robi z ludzi idiotów nie potrafiących nawet samodzielnie myśleć. Ty jak widać jesteś tego przykładem.
@zielonatruskawka i @czajnik nie do końca się z wami zgadzam. Sama nie wierze w Boga w ogóle więc do kościoła nie chodzę, ale znam wiele osób które naprawdę wierzą, ale nie mają zamiar wspomagać finansowo instytucji jaką jest kościół bo z tym w co oni wierzą nie ma to nic wspólnego. Wiadomo że część nie chodzi z lenistwa, ale niektorzy naprawdę w księży nie wierzy
@zielonatruskawka Poprostu piszę jak jest.
I skoro sama piszesz żeby wierzyć w Boga, a nie w księdza to czemu w takim razie każesz innym chodzić do kościoła? Nie wpadłaś na to, że komuś może nie odpowiadać nie parafia, a sam Kościół?
No to jak widać masz chyba jakieś ograniczone myślenie. Zrozum, że nie trzeba chodzić do kościoła żeby wierzyć w Boga.
Tak najłatwiej wierzyć w Boga, mówić o sobie ,,hej! Jestem katolikiem", ale nie praktykować swojej Religi. Przeciez to niedorzeczne. Jak trwoga to do Boga. Zachoruje Ci matka (czego z całego serca Ci nie zycze) to zobaczysz jak nagle zaczniesz wierzyć w Kościół.