#T5tn3
Pochodzę z małej wsi, w domu moich rodziców panował patriarchalny model rodziny. Ja też tak żyłam - robiłam wszystko w domu, pracowałam zawodowo, zajmowałam się dziećmi. Od zawsze myślałam, że muszę wyjść za mąż i mieć dzieci. Tak mi wpojono w domu... Mąż jest inny niż mój ojciec, dużo pomaga, organizuje czas wolny dzieciom, zajmuje się ogrodem, robi zakupy. Nie mogę na niego narzekać, jest dobrym człowiekiem i przyjacielem... Kocham go, ale jak ostatnio zrozumiałam - jak przyjaciela.
Poznałam go zaraz po rozpoczęciu pracy w mieście. Szybko się pobraliśmy, gdyż spodziewaliśmy się dziecka. Ale to on mnie pchał naprzód - zrób studia, zrób kurs, zmień pracę. Wierzył we mnie i mi pomagał, wspierał mnie.
Jedynym problemem był seks. Nigdy tego nie lubiłam. Zmuszałam się, żeby nie robić mu przykrości. Wolałam już zaspokoić go inaczej, niż żeby doszło do stosunku, na szczęście on to bardzo lubił. Myśleliśmy, że mam mały popęd seksualny. Mało kiedy osiągałam satysfakcję, czy to podczas masturbacji czy gdy on starał się mnie zadowolić. Udawałam.
Wszystko zmieniło się jakieś pół roku temu. Koleżanka pożyczyła mi książkę, gdzie był namiętny opis seksu pomiędzy dwiema kobietami. Wkręciłam się w to i czytałam kilka razy. Potem zaczęłam oglądać filmy dla dorosłych, gdzie występowały tylko kobiety. Po raz pierwszy od prawie 20 lat miałam prawdziwy, zadowalający orgazm. Czy to możliwe, że nie wiedziałam, że wolę kobiety? Nie potrafię tego pojąć, ale moje życie nagle się zmieniło. Myślę, jakby to było kochać się z inną kobietą? Wyobrażam sobie to w każdej wolnej chwili. Z drugiej strony nie potrafię tego zrobić mężowi i dzieciom. Skrzywdziłabym wszystkich naokoło, a jakby to wpłynęło na psychikę moich dzieci? Nie mogę zdradzić, nie mogę odejść, ani się przyznać przed nikim, że całe życie żyłam w kłamstwie przed samą sobą. Nie mogę tego zrozumieć, że tak długo myślałam inaczej. Jest mi bardzo źle ze samą sobą... Wybieram się za tydzień do psychologa. Może on mi pomoże....
Może to kwestia dopasowania, a nie od razu dewiacje seksualne. Jak nie ma tego czegoś, tylko przyjaźń ale nie ma od początku ognia, to fajerwerków nie będzie.
Autorka nie wspomina o żadnych dewiacjach.
Chyba czytalismy dwa różne wyznania.
Kolega widze obeznany w dewiacjach.. widze znawca wszystkiego. Ponad 2500 komentarzy - i wszystkie takie autorytatywne, czy tylko na lesbijskich sklonnosciach tak dobrze sie znasz?
ale moje życie nagle się zmieniło. Myślę, jakby to było kochać się z inną kobietą? Wyobrażam sobie to w każdej wolnej chwili - to może się zajmij czymś innym zamiast rozmyślać
nie słuchaj tych co zachęcają żebyś szła za tym, bo jak za jakiś czas zaczniesz sobie wyobrażać jakby to było mordować kogoś i odzierać ze skóry to też nie idź za tym, myśli możesz mieć bardzo różne i cokolwiek może się pojawić w twojej głowie - do tego masz rozum i nie jesteś zwierzątkiem, żeby wiedzieć co wybierać a jak przestaniesz odżywiać swoje fantazje to tak jak niekarmione zwierzę, zdechną z czasem XD
Bardzo mądra wypowiedź 😊
Nieprawda, nie zdechną. Będzie tylko coraz gorzej.
Tak będzie, przewidziałam to w mojej szklanej kuli.
Porównywanie spełnienia się w życiu do mordowania ludzi xd
A jak dla kogoś mordowanie innych jest spełnieniem?
Ideologia namieszała ci w głowie i tyle.
Nie żebym popierał którąś ze stron, ale akurat w tym konkretnym przypadku twoja teoria ma sens, bo raczej mniej więcej od dziecka czy tam nastolatka wiesz, która płeć ci się podoba, a nie zonk prawie w wieku 40 lat :d
Jesse - niekoniecznie. Autorka mogła przez konserwatywne wychowanie mieć problem ze swoją seksualnością i dopiero zaczęła ją samodzielnie badać. Nie musi być lesbijką ani nawet biseksualna. Ludzie miewają różne chwilowe fascynacje, fantazje, które opierają się właśnie na przekraczaniu własnych granic, czy moralności.
chutlie - ale co ona miała wypierać, jeśli jest heteroseksualna? Czy jeśli kobieta na pewnym etapie życia fantazjuje o gwałcie to znaczy, że chciałaby, żeby jakiś żul przeleciał ją w ciemnej uliczce? Ludzi podniecają różne dziwne rzeczy, zamiast nakręcać się niepotrzebnie niech zajmie się rodziną.
szinigami - tak, dlatego zapytałam o co chodzi, skoro napisałam w komentarzu, że autorka jest heteroseksualna, a fascynacja kobietami jest zwykłym seksualnym zawirowaniem. Akurat nie wierzę w teorię o szumie medialnym. Dla mnie to bezsensu.
Kto wie, może już za chwilę pojawi się tu nasz Anonimowy Seksuolog ze swoją wszechwiedzą ;) chociaż może niech się lepiej nie pojawia, bo zamiast pomóc, pewnie utwierdziłaby autorkę w przekonaniu o swojej homoseksualności..
szinigami - wizyta u seksuologa jak najbardziej okej, ale z mężem i w sprawie ich pożycia małżeńskiego. Jak pójdzie sama to nie wiadomo, co jej doradzą i jeszcze rozwalą rodzinę.
Lepiej rozwalić rodzinę niż być nieszczsliwym całe życie. Żałuję że moi rodzice byli za głupi i nie mieli odwagi zeby to zrobić jak bylam dzieckiem. Jedyne czego uczysz wtedy dziecko że rodzina to męka i bycie nieszczęśliwym to w sumie coś normalnego. Oboje są szczęśliwsi z innymi partnerami i tak jest lepiej.
Dobry pomysł z tym psychologiem. Man nadzieję, że pomoże Ci uwolnić się od dewianckich wyobrażeń.
Słucham???? Homoseksualizm jest dla Ciebie dewianckim wyobrażeniem? XD
Nie, jej wyobrażenia są dewianckie. Chociaż homoseksualizm w sumie też.
A w komentarzach nic się nie zmieniło... Znowu to nudne do porzygu pieprzenie o dewiacjach i praniu mózgów ideologiami. Nawet nie widzicie, że sami sobie mózgi wypraliście.
Mam 40 lat, od pięciu jestem z partnerką. Od męża było mi łatwo odejść, bo to było bagno wciągające i duszące mnie każdego dnia. Dzieci dały mi siłę aby odejść. Teraz i one se uśmiechają bo mają szczęśliwą mamę :)
Ja bym się nie tylko uśmiechał, ale i pukał w głowę.
A ja dzwonił po opiekę społeczną, bo nie przypominam sobie, żeby w tym kraju dwie dewiantki mogły „wychowywać” dziecko.
Seksualność to złożone pojęcie. Dobrze, że zaczęłaś odkrywać, co sprawia Ci przyjemność.
Ja też lubię oglądać porno z kobietami choć jestem heteroseksualna. Choć czasami myślę, że jestem tylko heteroromantyczna, ale biseksualna. Nie wyobrażam sobie związku z kobietą, ale seksu chciałabym spróbować. Ty jesteś w związku małżeńskim, więc nie radziłabym rzucać od tak wszysktiego, lepiej się najpierw nad sobą zastanowić i przyzwyczaić do nowej sytuacji.
A tak poza tematem to chętnie bym się dowiedziała o jaką książkę chodzi. Możecie mi też napisać, jak ktoś jakieś zna o takiej tematyce
Nie znamy, tfu.
Red - nie kojarzę żadnych książek z takim motywem. Wątek gejowski pojawia się w serii młodzieżowej Dary Anioła, ale tam oczywiście nie ma żadnych pikantniejszych scen.
Zamiast bezmyślnie minusować to podziękujcie - teraz wiecie, czego unikać lub zabronić nastoletnim dzieciom :P
szinigami - Takie wątki zdarzają się, ale wcale nie często, jeśli weźmiesz pod uwagę, że większość popularnych serii jest amerykańska. Jest też opcja, że ja nie trafiam na takie pozycje, ale uwielbiam młodzieżowe książki i seriale, więc całkiem sporo tego znam. Z seriali to wyraziste wątki homoseksualne są w Riverdale. W Trzynastu powodach też występują, ale bardziej od strony braku samoakceptacji.
Daj mi jakiś kontakt do siebie, to porozmawiamy od serca
Bo aż nie wierzę jak czytam te komentarze
Ludzie oczywiście muszą pisać pełne ideologii komentarze. Nie obchodzi ich co czuje jednostka tylko, żeby ich było na wierzchu. I mówię o każdej ze stron. Ja od serca radzę Ci, żeby oczywiście nigdy nie przyznawać się do tego mężowi, bo bardzo byś go skrzywdziła. Istnieje wiele możliwości, np. taka, że poza seksem z inną kobietą nie byłabyś zainteresowana tworzeniem z nią związku. Może też być tak, że odczułaś coś takiego ze względu na pewnego rodzaju tabu i pewna nowostkę. Może jesteś bi seksualna. Pamiętaj jednak, że jeśli odkryjesz, że tak właśnie jest to nigdy nie przyznawaj się mężowi, że udawałaś cokolwiek. Życzę Ci szczęścia, żeby wszystko ułożyło się szczęśliwie dla wszystkich Twoich bliskich.
A czemu ma się nie przyznawać? Kryzysy w związku trzeba przezwyciężać. Albo razem, albo z pomocą specjalisty.
Nie ma to jak kłamstwo przykryć innym kłamstwem... Wspaniały model małżeństwa 👍