#T4FUI

Czasem, kiedy życie robi się już za bardzo frustrujące, wybieram sobie jakiś przypadkowy cel podróży, łapię stopa, a potem śpię w hostelach. Wolność, wiatr we włosach, ktoś tam dzieli się historiami. Ot tak, na kilka dni. Najlepiej jeszcze wyłączyć telefon, żeby nikt mi nie zawracał głowy. Bez takiego resetu po prostu nie mogę, cały świat zaczyna się robić zbyt irytujący i ja dla otoczenia także.

Każda kolejna kobieta, z którą byłem jakoś bardziej na poważnie, uważała, że na pewno ją zdradzam. No bo tak nagle jadę w pizdu, a potem wracam cały szczęśliwy. A ja tylko sobie oglądam chmurki czy inne starówki w Pcimiu Dolnym, albo gadam z tirowcami. I nawet za bardzo nie piję, bo szkoda tripa na kaca bez sensu.
KurzaStopa Odpowiedz

Jest taki fajny wynalazek jak szczera rozmowa. Jeśli już na pierwszej randce powiesz, że lubisz sobie co kilka miesięcy wyjechać w pizdu na parę dni samotnie i robisz to regularnie i jeszcze jej pokażesz zdjęcia, to nie ma potem podstaw do zdziwienia, że coś takiego się dzieje. Relaks dla każdego wygląda inaczej, fajnie że znalazłeś swój sposób.
Albo można jechać we dwoje.

Frog Odpowiedz

Między innymi dlatego kocham jeździć dosłownie w pola i łąki, tylko że ja jadę w dzicz totalną, dla bezpieczeństwa z zasięgiem, lecz bez ludzi.
Tak jak mówisz - reset.

Wprawdzie wraca się trochę gorzej... ale świadomość, że za kilka dni zrobię to samo, pozwala przetrwać (a nawet rozwiązać) najtrudniejsze łamigłówki, potocznie zwane problemami życia codziennego.

Opuszczone kamieniołomy, trudno dostępne oczka wodne w środku lasu, wszystko jest lepsze od super hiper all inclusive, wśród tłumów - choć przecież wiemy, że są ludzie, preferujący taki model wypoczynku.
No to miłego kolejnego resetu, Autorze 🌻

upadlygzyms

"...trudno dostępne oczka wodne w środku lasu..."
Przyjechał książę i pocałunkiem zamienił żabę w księżniczkę. Ale głęboko w księżniczce dalej tkwi żaba, która marzy o oczku wodnym, gdzieś w leśnym miejscu.

Frog

@upadlygzyms
W punkt 🐸

wyzwolonaa Odpowiedz

No wiesz, ja też bym nie uwierzyła. Musisz udowodnić swojej partnerce, że naprawdę jedziesz się odstresować, najlepiej zabierz ją ze sobą

SceptCyn

A wtedy już zbój, poodpoczywane:D

wyzwolonaa

Jeśli mają ze sobą dobry kontakt, to oboje odpoczną

SceptCyn

Mhm. Jasne.
Nawet tak prosta rzecz, że samotny wyjazd a wyjazd z kimś to dwie różne rzeczy umyka Twoim zdolnościom pojmowania

wyzwolonaa

Facet w związku nie powinien się przyzwyczajać do samotnych wyjazdów. To źle wpływa na ich relację

ArabellaStrange

Akurat mężczyźni potrzebują czasem „zamknąć się w jaskini” bez kobiet i dzieci. Jedni bardziej, drudzy mniej. A potem wracają i znowu są świetnymi mężami i ojcami :)

wyzwolonaa

To tylko wymówka, żeby zdradzać albo chlać

ArabellaStrange

Jeśli ktoś chce zdradzać i pić, to nie potrzebuje do tego wymówek. Jeśli ktoś nie chce, to nie będzie tego robił, nawet kiedy nikt nie patrzy.

A mężczyźni mają dzikie serca i co jakiś czas potrzebują sobie o tym przypomnieć.

upadlygzyms

Arabella, bardzo ładnie to ujęłaś.

wyzwolonaa

To wszystko przez patriarchat, który wmówił facetom, że męskość musi oznaczać bycie nieprzewidywalnym i olewanie partnerki. Prawdziwy mężczyzna nie potrzebuje odskoczni, na przykład mój chłopak, który zawsze jest przy mnie

Dodaj anonimowe wyznanie