#SsvtQ

Historia wydarzyła się kilka lat temu, jeszcze za czasów studiów.
Mieliśmy kolejny wykład, jeden z tych, na które się chodziło, trzeba było zdać, ale profesor usypiał wszystkich w momencie rozpoczęcia monologu. Ów wykład odbywał się w dość dużej sali, do której drzwi były zarówno z przodu, jak i z tyłu.

Mijały kolejne minuty, który ciągnęły się niczym gile z nosa i nagle... zabrakło kredy. Chwila konsternacji, ale nasz pan wiedział, co zrobić. Postanowił pójść poprosić do sali obok. I wyszedł drzwiami z przodu, wszedł tymi z tyłu i zapytał: „Przepraszam, macie pożyczyć kredę?”. Chwila ciszy, analiza... Po czym jeden z bystrzaków powiedział, że nie. Profesor przeprosił, wyszedł i wrócił drzwiami od przodu, po czym powiedział: „Obok też nie mają” i wrócił do monologu.

Do dzisiaj nie wie, że wrócił do nas.
bocadillo Odpowiedz

Trzeba było się zgłosić do pójścia po kredę i zrobić to samo co on :D

verissima Odpowiedz

Czyżby Politechnika Poznańska? Krąży tutaj identyczna historia o jednym z matematyków.

jonoforeza

Mi taką historyjkę o matematyku opowiedział kolega z AGH :).

gumisiowysok

na wpia na umk też krąży taka historia :)

armagedon

Nam profesor na wykładzie taką historię opowiadał - Uek :D

TimeyWimey Odpowiedz

Na matmie na polibudzie w Poznaniu krąży taka Urban Legend, ale nawet zanim poszłam tu na studia czytałam takie historyjki o różnych wykładowcach.

Whereru Odpowiedz

Dziwie sie ze sie nie zasmialiscie XD

TheMan Odpowiedz

Jeśli to matematyka w Poznaniu to uczestniczyłem w tym zdarzeniu :)

Dusha Odpowiedz

Byłem na tych zajęciach !
PWR budynek C13 sala na dole przy końcu, nie pamiętam numeru xD

MillaMillka Odpowiedz

Czyżby student z Poznania? ;)

Drakulll234 Odpowiedz

Haha. Znajoma historia. Pamietam jak moja kuzynka opowiadala mi taka sama sytuacje kilka lat temu :-).

Czajniczek Odpowiedz

Kurczę, u nas identyczną historię opowiadał nauczyciel na matematyce :D

eszeweria Odpowiedz

jeżu XD

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie