#QRejJ
Pewnego razu miarka się przebrała – przesadziliśmy i chłopaki skrzyknęli się ze sobą, żeby spuścić nam solidny wpierdol po lekcjach. Czekali przed szkołą w dwudziestu, żeby udowodnić nam prawem pięści, że naśmiewając się z ich głupoty, nie mamy racji.
Wyszliśmy drugim wyjściem.
Czekali pod głównym do nocy.
U mnie w szkole nie ma tylnego wejścia ;d
Może jest, tylko nie wiesz
Moze jestes dresem.
Nie ma szkoły, w której nie ma przyajmniej 2 wyjść.
U mnie było z tabliczką "wyjście ewakuacyjne" i drugą malutką 'klucz w sekretariacie"
To wam udowodnili... swoją drogą co to za szkoła ze kwiat młodzieży bystry jak woda w kiblu?
U mnie w technikum były 2 wyjścia, ale prowadziło na boisko, z którego wydostać się można było dopiero przed szkołą, więc całą szkołę trzeba było okrążać i tak czy inaczej dochodziło się do głównego wyjścia. Jeśli ktoś chciałby wykiwać w taki sposób Sebków w mojej byłej szkole, to by się niestety nieco przeliczył :P
Śmiechłam :D
Gimnazjum bylo okropne, cieszylam sie powodzeniem u chlopcow, moja siostra byla najladniejsza dziewczyna w szkole co budzilo zazdrosc i nie wiem czemu zaczeto wyzywac nas od dziwek a najgorsi w tym byli chłopacy z wiosek, takie sebki, po prostu zycia nie miałam w szkole i do dzis dziwie sie czemu nie spuscilam im lomotu, teraz kazdy kto by robił takie cos gorzko by pozalowal a wtedy glupia ja wstydzilam sie chociaz
Edukacje to ty chyba skonczylas na wspomnianym gimnazjum 😩.
A no nie, bo właśnie jestem na trzecim roku studiów. Jeśli chodzi o pisownię to niestety problemy z telefonem, a zresztą i tak mnie to nie obchodzi.
Haha, ja bym miała problem, było tylko jedbo wyjśvie z liceum - plus dwa ewakuacyjne, otwierane tylko podczas ćwiczeń.