#SsDZR

Pracuję w małym biurze, ma około 50 m². Toaleta jest pośrodku biura, szef i klienci siedzą z nami w jednym pomieszczeniu. Zazwyczaj jest cisza i nie mamy nawet radia. Niedawno przyjęła się do nas fajna dziewczyna... A ja mam codziennie wielkie gazy i rozwolnienia na przemian z zatwardzeniami. Męką dla mnie jest korzystanie z toalety w biurze. Każdy słyszy nawet odrywanie listków papieru. Chodzę na dwójkę parę razy dziennie. Nieraz ściany drżą od moich gazów, a na koniec i tak muszę czyścić wszystko dookoła.
Czy mam wszystkich przepraszać po wszystkim? Albo wymyślać jakiś żart sytuacyjny rozładowujący napiętą atmosferę po każdym wypróżnieniu? No ale kilka razy dziennie po załatwieniu się miałbym przepraszać? Jeszcze ten zapach roznoszący się dookoła... Czuję mega wstyd.
coztegoze2 Odpowiedz

Idź do lekarza, bo to po prosu nie jest normalne żeby takie rzeczy się działy z układem pokarmowym. Wyszukaj sobie skalę na produkty wydalania, że tak to ujmę, zobacz jakie są opcje (skala bristolska) i porozmawiaj konkretnie z lekarzem, że masz na przemian zatwardzenie i biegunkę (ile się wypróżniasz codziennie i jaką to ma formę). To trzeba zdiagnozować, bo masz jakieś bajabongo w układzie pokarmowym. Po co masz się z tym męczyć i ma Ci to życie utrudniać?

bastard Odpowiedz

Toaleta po środku biura, w jednym rogu ekspres, do kawy, drugim bufet, trzecim palarnia, czwartym wyjście i wiadomo ile czasu odliczyć ci za wszystkie spacery. Genialne.

bazienka

jeszcze sciany z lustra fenickiego by sie przydaly, motywacyjne ;)

bastard

@bazienka
tylko nie mów, że jeszcze kabiny bez drzwi bo aż strach myśleć co Cię motywuje ;)

bazienka

smiej sie, ale poszlam kiedys na rozmowe kwalifikacyjna do pewnego biura, kazali poczekac, wiec siadlam sobie na krzeselku kolo toalety, na ktorej wisiala kartka w stylu "z racji zbyt dlugiego czasu przebywania naszych pracownikow w toalecie informujemy, ze przewidziany czas zalatwiania potrzeb fizjologicznych to 3 minuty, po tym czasie wlaczy sie alarm"
do dzis nie wiem, czy komunikat byl ironiczny, czy niekoniecznie

bastard

@bazienka
hahaha
już to widzę, dzwonek się włącza i całe biuro wychyla się kto tak długo srał a kierownik leci pod drzwi i kręci głową i cmoka na wychodzącego

bazienka

wychodzi a wszyscy bija brawo ;)
i fanfary

bastard

@bazienka
Bohater miesiąca.
I pokazuje rękami ile wyszło z tryumfalnym uśmiechem

Dragomir

A zawsze było że lustro weneckie, a tu poprawnie jest fenickie. I nie ma się o co przy.ebać...ale zawsze można się czegoś dowiedzieć ;)

bastard

@bazienka
no bazienka, wymiotłaś z tym "fenickim" dobrze że Dragomir na to wskazał bo ja przeczytałem "weneckie".
Chyba że to co dla podglądającego jest fenickie to dla podglądanego weneckie. Może fenicjanie lubili podglądać a ci z Wenecji jak się na nich patrzy.

gimmeshelter Odpowiedz

polecam zbadac sie pod katem zespolu jelita drazliwego- sama na to choruje od 5 lat i duzo mi pomogla sama wiedza o tym ze to co mi sie dzieje nie jest normalne i nie jest taka"moja natura". objawy mialam podobne tyle ze u mnie raczej zaparcia, straszne wzdecia i gazy, czasami przechodzilo to w biegunki. po wizycie u gastrologa, lekach jakie mi przepisal i zmianie (nie jakiejs drastycznej) diety jest o niebo lepiej

Konodont Odpowiedz

Toaleta pośrodku biura? Dawno nie słyszałem większej bzdury. Nawet jak biuro to przerobione dawne mieszkanie na co wskazuje metraż ( 50 metrów) to toaleta nigdy nie jest pośrodku. W mieszkaniu też nikt nie chce słuchać jak ktoś z głośnym hukiem wypuszcza wiatry. Coś mi tu śmierdzi i niekoniecznie są to gazy.

Domandatiwa Odpowiedz

Dlaczego w komentarzach wszyscy zakładają, że autor jest niezdiagnozowany i nie leczy swoich przypadłości?

Oczywiście, nie ma konieczności komentowania i tłumaczenia się z tego, w jaki sposób się wypróżniamy. Nie wiem, dlaczego w ogóle przychodzi nam do głowy, że należałoby się z tego tłumaczyć. Życie pachnie nie tylko fiołkami.

Gladysowa Odpowiedz

Chyba warto to skonsultować z lekarzem, po co się tak męczyć? A może można zaproponować zainstalowanie głośników w łazience, moglaby leciec jakas cicha muzyka, kiedys w restauracji slyszalam odglosy lasu, śpiew ptakow. Jak nie osobiście, to może macie jakąś skrzynkę na pomysły, czy cos.

CentralnyMan Odpowiedz

To może lekarz albo chociaż porada od farmaceuty?

Zeberka92 Odpowiedz

Włącz szum wodospadu/ suszarki/ deszczu (pełno takich zagłuszaczy jest na yt) jak wchodzisz do kibla. A szum nie powinien rozpraszać współpracowników ani klientów, w przeciwieństwie do odgłosów wybuchowej biegunki

Dodaj anonimowe wyznanie