#SpTxK
Od pewnego czasu zauważyłem, że moja K. zjada dużo ciastek, popija colą, brak ruchu do tego, no i mi dziewczyna zaczęła pęcznieć. Były płacze, że jest gruba i brzydka. Nie przeszkadza mi trochę więcej ciałka, zresztą ona zawsze była okrąglutka. Pocieszałem i pocieszałem, aż w końcu stwierdziłem, że rozpiszę jej dietę i plan treningowy. Przy czym użyłem niefortunnego stwierdzenia - 3 miesiące i będziesz mieć figurę modelki.
Zaczęła się wielka awantura, co ja sobie wyobrażam, jestem z nią tylko dla łóżka i obiadków i żeby nie być sam, że brakuje mi fit laski w domu, na które pewnie ciągle się gapię na siłowni.
Koniec końców afera rozrosła się do tego stopnia, że wkroczyły koleżanki i nastąpił zmasowany atak w moją szowinistyczną stronę. Ciało K. to jej sprawa, nikt z niej na siłę gwiazdy fitnessu robić nie będzie, amen. Skończyło się rozstaniem.
Zgadnijcie kto pół roku później wstawił na insta zdjęcie z figurą modelki po schudnięciu kilku ładnych kilogramów. I kto na Tinderze szuka "sportowego świra"?
No to już wiesz, że temat wagi dla sporej części kobiet to kwestia newralgiczna. Szkoda, że związek rozpadł się w takiej kwaśnej atmosferze, obyscie oboje znaleźli jeszcze swoje drugie połówki.
A tak na marginesie, myślałeś, żeby z nią na spokojnie pogadać, spróbować wyjaśnić sytuację - teraz, kiedy już oboje ochłonęliście? Ot, dla oczyszczenia wspomnień po prostu. Pewnie każde z was widziało tamtą historię w kompletnie różny sposób.
czasami mniej wazne jest to co sie mowi jak to w jaki sposob sie to powie.Jak widac przeslanie zrozumiala ,ale forma niestety byla dla niej nie do przyjecia.
Uderzaj do niej, sportowy świrze ;) ominęły Cię humorki dietowe, a nadal jesteś w jej typie
Może lepiej nie...
A ja odradzam. Skoro już raz pokazała, jak łatwo potrafi zakończyć związek przez głupie nieporozumienie, to niech sobie idzie do innego i krzyżyk jej na drogę. Facet pisze że chciał dla niej dobrze, i jeśli faktycznie tak było, to jej reakcja była okrutnie przesadzona.
Kobieta po rozstaniu schudnie- Tylko zyskał odchodząc od takiej mściwej zołzy
Kobieta tyje- tylko zykał odchodząc, bo zaraz będzie kulką
Kobieta dalej jest taka sama- Dobrze ze się rozstał, bo kobieta nawet nie chce się zmienić/ jest leniwa/ nie potrafi zrobić nawet tak drobnej rzeczy dla miłosci
Czy jeszcze jakieś inne bzdury. Wychodzi na to, ze jeśli ktoś zerwie z powodu wagi, to nie ma dobrej opcji.
chciałeś rozwiązać problem a ona się poużalać i nic nie robić ale koniecznie zyskać zapewnienie z Twojej strony, że wszystko jest super i ma gwarancję, że jest porywająco atrakcyjna dla Ciebie - ośmieliłeś się podpowiedzieć co może zmienić więc skończyło się
Miałeś wielkie szczęście, że ta histeryczka z jej koleżankami zniknęły z twojego życia.
Taka pokręcona logika kobiet. Chciała Ci udowodnić że jednak może schudnąć, ale zrobiła to oczywiście po rozstaniu. Żebyś wiedział co straciłeś ;)
Ej nie wrzucaj wszystkich do jednego wora, wypraszam sobie być porównywana do takich wariatek :v
Jeżeli związek rozsypał się z tak błahego powodu jak kłótnia o figurę (o którą to nawet nie miałeś problemu!!!), to ja powiem - bardzo dobrze. Wielkiej miłości w niej nie było. Dobrze dla Ciebie - znajdziesz osobę, która faktycznie obdarzy uczuciem, a nie obrazi się z byle powodu.
Dziewczynie znudził się długoletni związek i tak jak niektóre niedojrzałe kobiety, postanowiła doprowadzić do zerwania. Oczywiście najpierw musiała się upewnić, że odpowiedzialność za koniec związku będzie po stronie chłopaka. Nie rozumiem fenomenu nakazującego nie robić tego za pomocą rozmowy.
A mnie wydaje się, że laska czuła się niedowartościowana i do tego głupio posłuchała koleżanek, zamiast myśleć samodzielnie.
a ja uwazam, z ekazdy pownien wazyc i wygladac tak, by sie dobrze czuc w swoim ciele
i partnerowi nic do tego szczerze mowiac, w koncu kochasz te osobe a nie tylko jej cialo?
nie kazdy musi byc fit na sile
(oczywiscie nie mowie o sytuacji ewidentnego zaniedbania- tlusty wlos, dres, zazeranie pizzy lodami przez kilka miesiecy, tylko o normalnych wahaniach wagi o kilka kilo)
Kolejny raz się z tobą zgadzam. Nawet jeśli jest tak jak w tej sytuacji, czyli kiedy dana osoba żali się innym, że przytyła, to i tak powinna być świadoma decyzja tej osoby, i nikogo innego.
@bazienka: ale przeczytaj dokładnie "Od pewnego czasu zauważyłem, że moja K. zjada dużo ciastek, popija colą, brak ruchu do tego, no i mi dziewczyna zaczęła pęcznieć. Były płacze, że jest gruba i brzydka. Nie przeszkadza mi trochę więcej ciałka, zresztą ona zawsze była okrąglutka. Pocieszałem i pocieszałem"
1. jak widać zaczęła jednak sobie podżerać więcej
2. co mu zawracała d... i jęczała?
sorki, ale gość miał pełne prawo jej zaproponować rozwiązanie a ona zachowała się jak rozkapryszone dziecko, które najpierw płacze na coś a jak ktoś mówi, że można to łatwo zmienić to się obraża śmiertelnie
poza tym jak widać doskonale wiedziała co ma zrobić, skoro potem zrzuciła te kilogramy - ale już dla kogoś innego, więc to ona go miała gdzieś i nie zależało jej, żeby dla niego wyglądać
ona ma totalnie zawirowane ma w głowie
poza tym sorki, jak tak podejdziemy to co za różnica między wagą a tłustymi włosami? tu trzeba się umyć a tam jeszcze łatwiej, bo żreć połowę, czyli wykonywać mniej czynności. Jedno i drugie jest zadbaniem o siebie (pomijam aspekty chorobowe ale tu nie ma takich okoliczności)
Przynajmniej śmieci same się wyniosły. Poszukaj kobiety wartościowej, która podziękuję Ci za wyciągniętą rękę w postaci planu treningów i diety a nie strzeli mega focha.