#SfVrG

Przy rozdawaniu prezentów przypomniała mi się pewna sytuacja, która miała miejsce bodajże jeszcze w podstawówce. Stałam na korytarzu i słyszałam jak kolega z klasy zapraszał innego kolegę na urodziny. Ja nie przepadałam za tym chłopakiem tym bardziej, że zaprosił jeszcze dziewczyny, które nie szczyciły się moją sympatią.
Nie wiem co mi strzeliło do głowy, ale podeszłam do niego i zapytałam czy mogę przyjść do niego na urodziny. On nieco zmieszany odpowiedział, że tak. Czaicie? Wprosiłam się do kogoś na urodziny. Na dodatek kiedy już :zabawa: urodzinowa trwała w najlepsze, przyszedł czas na prezenty. Kiedy otworzył prezent ode mnie zobaczył w nim kubek. Chyba nie bardzo mu się spodobał, bo od razu powiedział przy wszystkich, że odda go dla siostry. Ja spaliłam buraka i uciekłam do toalety. Potem jego siostra zaprosiła mnie do swojego pokoju i tam zaczęłyśmy grać w gry. I tak minęła mi reszta imprezy. Morał chyba taki, że bardziej nadawałam się do spędzania czasu z jego młodszą siostrą niż z rówieśnikami...
ArabellaStrange Odpowiedz

Czekałam na puentę, że od tamtej pory Ty i siostra jesteście najlepszymi przyjaciółkami ;)

Dodaj anonimowe wyznanie