Wczoraj były urodziny mojej przyjaciółki. Padła propozycja urządzenia przyjęcia-niespodzianki. Podzieliliśmy między siebie obowiązki. Lubię piec i gotować, więc z chęcią wzięłam na siebie przygotowanie kilku przekąsek i zrobienie tortu urodzinowego. Po spędzeniu połowy dnia w kuchni postanowiłam na chwilę się zdrzemnąć. Obudziłam się w środku nocy. Okazało się, że na imprezę poszli wszyscy, włącznie z moją współlokatorką, a oprócz tego wzięli przygotowane przeze mnie jedzenie. Nikt nawet nie wpadł na pomysł, żeby spróbować mnie obudzić.
Dodaj anonimowe wyznanie
No cóż - szybka weryfikacja znajomości.