#SUFxE

Dziś się dowiedziałem, że istnieją na świecie ludzie gotowi na to, by cię pobić, tylko dlatego, że nie pomyślałeś o tym, żeby przepuścić ich przed siebie w oczekiwaniu na zielone światło na przejściu dla pieszych. I jeszcze z twarzą do mnie, że nic a nic nie myślę i teraz się jej Dżesika spóźni przeze mnie do szkoły. W sumie jakby Dżesiki mamusia tyle nie pyskowała, to pewnie by zdążyła...
Dragomir Odpowiedz

Poyebów nie brakuje, ludzie nie umieją radzić sobie ze stresem w konstruktywny sposób i takie gunwo jakie mają w głowie, próbują zrobić też innym. A za kierownicą to każdy taki narwaniec jest mistrzem rajdowym, jeździ szybko ale bezpiecznie. W Polsce jest pod tym względem gorzej niż np. w Niemczech, gdzie przestrzeganie przepisów jest dużo częściej spotykane. Ale słyszałem że we Włoszech jest gorzej, tam pierwszeństwo niezależnie od znaku ma ten, który właśnie jedzie. Nie wspominając o krajach takich jak Wietnam czy Indie, gdzie wszyscy, piesi, skuterowcy, rowerzyści i auta są na ulicy i przepisy sobie, a życie sobie (albo mają inne przepisy i u nich tak to funkcjonuje). W Polsce przepisy są dobre, tylko jakoś mentalnie ludzie są na bakier z nimi

karlitoska

W Niemczech na drogach jest znacznie więcej kontroli, radary nie muszą być oznakowane ostrzeżeniem przed kontrola prędkości - myślę, że te działania prewencyjne jednak mają wpływ na przestrzeganie przepisów.

Dragomir

Mentalność jednak jest też inna.

upadlygzyms

Oboje macie rację.
Dodatkowo dochodzi doświadczenie z większą gęstością ruchu na drodze.

Dragomir

Co ma do tego gęstość ruchu? Korki są i w Polsce, i w Niemczech i innych krajach. Jak jest korek, to nie da się szybko pojechać bo zaraz i tak trzeba hamować. Jak nie ma, to i tak ograniczenie prędkości ma jakieś uzasadnienie dla bezpieczeństwa i kontroli nad pojazdem.

karlitoska

Co do mentalności to się zgodzę, niechlubny przypadek sprawił, że pierwsza osoba skazana na dożywocie za zabójstwo drogowe w Niemczech to Polka - Ewa P.

Dodaj anonimowe wyznanie