#S9awm

W odległych czasach podstawówki byłem dzieckiem bardzo aktywnym. I nie chodzi tutaj o sporty, ale o rozrabianie. Codzienne bójki to norma. Był również chłopak, z którym zawsze rywalizowaliśmy o miano największego łobuziaka. Wtedy dla mnie najważniejsza sprawą w życiu było go pokonać, by wykrzyczał, że jestem najlepszy. Byliśmy rozdzielani przez nauczyciela, co oczywiście łączyło się z uwagami. Nawet wzywanie rodziców nie skutkowało. Szarpaliśmy się dzień w dzień.
Do pamiętnego kwietnia, gdy korzystając z ładnej pogody uczniowie mieli możliwość spędzać czas przerwy na dworze.
Zauważyłem wtedy, że mój wróg również tam był, a w okolicy żadnego nauczyciela.
Podbiegłem do niego i zaczęliśmy się przepychać. W pewnej chwili poczułem, że ktoś mnie podnosi za kołnierz, tego chłopaka również. Był to woźny, który mierzył prawie 2 metry. Zaniósł nas do kotłowni i do teraz pamiętam jego słowa: "Jak jeszcze raz zobaczę was w bójce, to porwę was w nocy i zamknę w tej kotłowni, a że tylko ja mam klucze, to nikt was nie znajdzie". Po czym wyszedł na parę minut i gdy wrócił, to tylko na nas spojrzał.
Od tego czasu nigdy się nawet nie pokłóciliśmy. I obaj całkowicie przestaliśmy rozrabiać.

Za miesiąc ten kolega bierze ślub, a ja jestem jego świadkiem.;-)
AleksanderV Odpowiedz

A woźny panną młodą. Oboje mają teraz klucz do kotłowni.

Ookami

To niech autor uważa, żeby go nie zamknęli 0:

KrulWafel

@Ookami
Raczej nie chcieliby się kotłować ze świadkiem

Blueberry123

Hahaha xD

NiekrytaKrytyczka

smiechlam

bug Odpowiedz

a woźny jest teściem pana młodego?

JedenDziewiecTrzy Odpowiedz

Często się zdarza że dzieci które się biją, jako dorośli są dobrymi kumplami.

Kornelia001 Odpowiedz

No proszę, jakie ładne zakończenie ;)

akogotoobchodzi Odpowiedz

A mi się historia bardzo podoba. Jestem rocznikiem, który pamięta, że w szkole władzę absolutną miała Pani woźna. Nie dyrektor, nie pedagog ani żaden nauczyciel. To przed Panią woźną wszyscy truchleli:)

Dragomir Odpowiedz

Wystarczyło zastraszyć albo raz dać klapsa żeby dupa zapiekła. A tak to demagodzy bezstresowego wychowania nabrali wody w usta.

Whiteknight

Nie ma to jak dać dziecku klapsa, żeby nie biło innego.

Nalli

"Bicie innych jest złe, więc Cię zbije żebyś to zrozumiał" 🙄

Dragomir

Bicie dla przemocy jest złe. Kara za świadome czy złośliwe przewinienie w postaci klapsa, który wymierzony jest tam, gdzie struktury nerwowe u krwionośne chronione są przez masywne mięśnie pośladkowe po to, by chwilę zapiekło i by nic nie uszkodzić ma ważny i pozytywny aspekt wychowawczy, ale do tego trzeba rozróżniać pomiędzy laniem z powodu własnych stresów a klapsem za karę, za konkretne przewinienie. Postępowi tego nie ogarniają.

hot16siedlce

Może się to odbić na seksualności

Dragomir

Jak wszystko inne. A także pobłażanie, niereagowanie albo tłumaczenie które nic nie daje poza tym, że dziecko ma.w.dupie co tam brzęczysz za uszami i będzie powielało negatywne zachowania. Poza tym nieodpowiedzialne dziecko może w ten sposób uszkodzić siebie lub kogoś innego np. w wyniku bójki.

Dragomir

Nalli, jakby mogło chciało zrozumieć to można tłumaczyć. Kto nie rozumie, powinien poczuć :)

shadowdancer

Dragomir a jak dzieciak nauczy sie, ze klaps to tak jak opisujesz nic strasznego i od niego się nie umiera to co później zrobić? Walnąć mocniej? A jak też nie zadziała?

Whiteknight

Dragomir, tak jak powiedziałem. Danie dziecku klapsa ze słowami "nie wolno być innych" w mojej opinii jest żenującym, prymitywnym aktem hipokryzji. Bezbolesny klaps tak czy siak jest dla takiego dziecka upokorzeniem. Czymś, przed czym dziecko się nie obroni. Kiedy dajesz klasy i tym samym wymuszasz posłuszeństwo, starasz się wychować pozbawioną własnego zdania istotę zależną od autorytetów.

Nietykalność cielesna dotyczy wszystkich ludzi, nawet tych fizycznie słabszych od Ciebie. Na starość chcesz od swoich dzieci dostawać klapsa za złe zachowanie?

Whiteknight

bić*, przepraszam

Dragomir

Więc można dać klapsa ze słowami, że bicie kogoś też go boli i że teraz może się poczuć tak samo jak ktoś, kogo uderzył w wyniku złego zachowania (nie mówię o obronie). Naprawdę nigdy nie dostałeś klapsa kiedy nabroiłeś, że tak panikujesz? Albo aż tak Cię prali że masz traumę po tym? W obu przypadkach współczuję.

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
Dodaj anonimowe wyznanie