W Toruniu chyba już w środku zimy zaczął się sezon turystyczny, bo w weekendy zaraz za oknem mojej pracy rozstawiał się uliczny śpiewak, który śpiewał piosenkę "Hallelujah", potem inną, potem znowu "Hallelujah", potem inną i znów "Hallelujah" i tak w kółko od rana do nocy przez cały weekend, a ja pracuję właśnie w weekendy i rzygam już tą piosenką nawet przez zamknięte okna!
Najlepiej wtedy po pracy wrócić do domu... Szkoda, że mieszkam dokładnie po drugiej stronie ulicy.
Dodaj anonimowe wyznanie
Byłam w Toruniu i słyszałam Hallelujah za każdym razem, jak szłam przez rynek :D pozdrawiam Autora!
Mieszkałam do niedawna na toruńskiej starówce,miałam przyjemność słuchać repertuaru Zenka Martyniuka, Weekendu i innych tego typu arcydzieł :D Dzień w dzień, na szczęście pan się chyba przeniósł bo później był spokój. Może chodzi nam o tego samego śpiewaka.
Kup mu śpiewnik i zagróź, że jak nie zmieni repertuaru to go podkablujesz do Ministerstwa Kultury o bezprawne wykorzystanie praw autorskich pieśni "Halleluja". Powiedz, że wg przepisów daną pieśń można śpiewać publicznie dwa razy dziennie. Zapytaj o jakieś wymyślone zezwolenia, których na pewno nie ma. To blef, ale może zadziała.
Haha bylam w ten weekend w Toruniu i również go slyszalam :D
Idę na studia do Torunia, tak że szykuj się na nowy głos, będzie duecik 8)
A dlaczego akurat ta piosenka?
Bo mu na tym ludzie najwięcej wrzucają. Taki mamy gust niestety. Dlatego w talent showach zawsze śpiewają 'I will always love you', bo to przecież takie wzruszające,
a na ulicy czy jakichś szkolnych występach ciągle leci 'titanic', 'hallelujah', 'dla elizy', 'liber tango' i 'nothing else matters'. Do porzygu. Możesz grać pięknie muzykę niszową, a i tak ktoś podejdzie 'Ej a whiskey moja żono znasz? Był taki zespół dżem, Wehikuł czasu, kojarzysz?'
W Irlandii jest to obwarowane przepisami, a jednym z nich jest zakaz powtarzania tego samego utworu.
Torun łączmy sie!
JUWENALIA NADCHODZA SKARBIE <3
Byl jakis czas temu w Bydgoszczy. I ta zalosna piosenka byla przeze mnie slyszana dzien w dzien. Na szczęście sie wyniósł