#RV0W3
Trasę ogłoszono w zeszłym roku jakoś w kwietniu. Bilety kupiłam w dzień rozpoczęcia sprzedaży. Zaczęłam wszystko planować, dojazd, godziny, prowiant, akcje koncertowe śledziłam na bieżąco. Tylko to trzymało mnie podekscytowaną.
I nastał ten dzień. Był idealny, mimo złapanej gumy na środku autostrady. Mimo wycieku oleju. Mimo bólu brzucha z powodu miesiączki. Mimo tego, że mam placek na głowie, bo w trakcie koncertu ktoś mi wyrwał włosy. Było idealnie. A wiecie dlaczego? Bo ich muzyka sprawiła, że nie myślałam o niczym innym jak tylko o śpiewaniu jeszcze głośniej. Kocham ich za to, że pierwszy raz popłakałam się, a wręcz wyłam ze szczęścia.
Ludzie spełniajcie marzenia. Błagam was. Ja mam następne, a jest nim pójście na ich drugi koncert w Polsce. Muzyka leczy wszystko.
Z ostatnim zdaniem zgadzam się w 100%. Muzyka i to w dodatku ulubionego zespołu może zdziałać cuda😊
Nie wiem, dlaczego ale skojarzyło mi się z jakąś historią, może nawet było tu wyznanie, że ojciec zabroni córce iść na koncert. A tu takie miłe zdziwienie :) A tobie autorko, życzę wyjścia z choroby! Trzymaj się!!! ;D
Zabronil a pozniej chyba sam poszedl, bylo cos takiego :))
xyzxyz - tak, tak to było :D
Miałam przyjemność być na tym koncercie, wrażenia niezapomniane :) mimo, że zemdlałam po supporcie było świetnie!
Czy stałaś blisko sceny? Bo krążyła opowieść o dziewczynie, która miała bardzo dobre miejsce ale nie dotrwala do samego koncertu. Wszyscy współczują
Miałam byłam w GC, stałam gdzieś po lewej stronie, a do sceny miałam +/- 10m więc to całkiem blisko. Oczywiście później jak mnie wyciągnęli, nie dopchałam się na swoje miejsce, ale warto było jechać
Może nie jestem jakąś wielką fanką, ale też ich słucham :D
Świetne słowa! To prawda, muzyka działa antydepresyjnie i naprawdę jest w stanie pomóc. Muzyka zawsze rozumie, zawsze jest przy człowieku, nigdy nie oceni z góry i zawsze doradzi. Sama gram na perkusji, wiem że melodia jest w stanie zmienić wszystko, jeśli tylko mocno się w to wierzy. Życzę Ci wszystkiego (muzycznego) dobrego, trzymaj się!
Bez przesady :) muzyka może pomóc, być jakaś forma terapii, ale aż takie wzniosłe słowa? :) rozumie, nie ocenia?
Muzyka nie szuka poklasku, nie unosi się pycha, wszystkiemu wierzy i wszystko przetrzyma ;p
Jak przeczytałam fragment o wyrwanych włosach to mnie zabolało😁😁
Też chciałam pojechać, ale rodzice mi nie pozwolili, bo mam dopiero 17 lat. Wśród znajomych nikogo, kto lubi Imagine Dragons, więc zostałam w domu. Na szczęście jest youtube i zobaczyłam parę występów, a przy Forever Young się popłakałam.
Twoja historia skojarzyła mi się z teledyskiem do Demons, gdzie ludzie mający problemy, na koncercie ID zapominali o nich. Pozdrawiam ciepło i mam nadzieję, że spotkamy się na następnym koncercie :)
Trzeba się cieszyć tymi nawet najkrótszymi chwilami szczęścia :3 powodzenia w wyjściu z choroby, trzymaj się jak najlepiej ^^
Pamiętam, jak bardzo namiętnie słuchałam Linkin Park. Mieli koncert w Polsce, w Gorzowie - nie mogłam na niego jechać, bo nikt by mnie nie puścił samej (miałam 13 lat) poza tym była dokładnie wtedy wycieczka szkolna, 3-dniowa. :/
Nie mogłam tego odżałować, tak mi było przykro, że nie mogłam ich posłuchać na żywo, zobaczyć Chestera (wtedy myślałam, że będzie moim mężem) :P
Słucham ich od 2012(niestety, wcześniej nie przepadła za taką muzyką), a w 2014 pojechałam na koncert we Wrocławiu- nie żałuję ani złotówki ;)
Niestety rok później do Rybnika nie byłam w stanie się dostać i w dzień koncertu ryczałam jak głupia XD :(
*w Chorzowie, nie Gorzowie. Linkin Park to też mój ulubiony zespół, nigdy nie cieszyłam się z niczego tak, jak z ogłoszonego koncertu w Warszawie. Udało mi się spełnić moje marzenie. Miałam 16 lat, ale na szczęście mieszkałam godzinę jazdy pociągiem od Warszawy, miałam znajomych którzy również jechali. Był to najlepszy dzień w moim życiu! :D później pojechałam na koncert do Wrocławia, jednak ten mnie tak nie zachwycił... Rybnik był mi zupełnie nie po drodze i odpuściłam. Potem chodziłam przez tydzień wściekła, bo dzień przed koncertem wygrałam na niego bilety... Było już za późno, żeby cokolwiek zorganizować :(
Ja 3marca spełnię swoje marzenie i pojadę na pierwszy koncert w życiu i to na jeden z moich ulubionych The Neighbourhood :)
Zazdroszczę ^^ też ich uwielbiam