#RP6Ar

Mam bratową, która kompletnie nie panuje nad swoim 5-letnim synem. Wkurza mnie to okropnie, bo chłopiec nawet w miejscu publicznym jest nieznośny. Zaczęło się to jak młody miał ze 3 latka, wiadomo, pierwszy bunt. Gdy byliśmy w jakimś sklepie, a ona nie chciała mu czegoś kupić, to urządzał histerię, rzucał się na podłogę, płakał. A mamusia prawie go przepraszała i kupowała co synuś chciał, aby tylko ludzie nie mówili, że zła z niej matka. Jak ze mną był w sklepie i próbował swoich sztuczek, to dalej robiłam zakupy, nie zwracając uwagi na jego udawany płacz, po kilku próbach dał spokój. Raz nawet byłam z bratową i powiedziałam jej wprost, żeby zostawiła go w spokoju, to była zdziwiona, że to zadziałało i młody się uspokoił, ale co z tego, jak potem mu uległa i kupiła zabawkę.
Wczoraj byliśmy w sklepie z elektroniką, a w niego jakby diabeł wstąpił – zaczął biegać, dotykać wszystkiego, mało nie stracił tabletu. A mamusia co? Oglądała to co chciała zobaczyć i tylko raz powiedziała, żeby nie biegał. Powiedziałam jej, żeby mu coś powiedziała, bo jak mały coś strąci, to będzie musiała zapłacić, ale jej to nie obeszło. Więc poszłam za małym i powiedziałam mu, że jak coś zepsuje, to sprzedamy jego konsolę, żeby zapłacić za szkodę... Może i niezbyt to pedagogiczne, ale przynajmniej zadziałało.
Dodam jeszcze, że w domu nawet papierka po cukierku nie wyniesie do śmietnika, talerza do zlewu, tylko tam gdzie je, tam zostaje wszystko. Ma siostrę, 11 lat, ona potrafi się zachować, jeśli mały coś zbroi, to ona jest winna, musi mu pomagać sprzątać. 
Nie rozumiem zachowania bratowej, jedno dziecko nie może nic, jest za wszystko karcone, a drugie może wszystko. Staram się nie wtrącać, bo „ty nie masz dzieci, to co możesz wiedzieć o wychowaniu”.
KrolowaKleopatra Odpowiedz

Wspolczuje tej biednej siostrze, jej sie bedzie zawsze obrywalo, a taka matke to bym po pysku wytrzaskala! Rozpiescila dzieciaka a teraz sytuacja ja przerasta to sie wysluguje swoja corka bo tak najprosciej! Jak maly narozrabia to oczywiscie siostra musi pomoc albo posprzatac bo matce sie poprostu nie chce dzieciaka do porzadku przywolac. Niestety takich przypadkow jest wiele :-(

Kopytkowa Odpowiedz

Jak na ironię to właśnie często osoby nie mające dzieci dają dobre rady i całkiem skuteczne. A dlaczego? Bo nie patrzą przez pryzmat miłości i powiązania z dzieckiem. Taka osoba na "sucho" obserwuje, wyciąga wnioski i jest w stanie dać niezłą radę. Ale co ja tam wiem, przecież dzieci nie mam. :D

StaryNowyKot

Kopytkowa bardzo trafny komentarz! Sama będąc mamą w takich sytuacjach milion razy zastanawiam się jak mam zareagować żeby nie osiągnąć efektu jak mama z wyznania. Jednak z drugiej strony serce mi krwawi jak widzę rozryczanego gzuba. Niemniej jestem zdania, że czasami trzeba zacisnąć zęby i dać mu się wypłakać bo wiem, że w przyszłości i mu i mi wyjdzie to na dobre :) Rodzicielstwo i wychowanie to trudna sprawa, nie ważne ile książek przeczytasz i ile dobrych rad wysłuchasz, zawsze będziesz się zastanawiał czy dobrze robisz i czy może mu nie ulec tym razem, właśnie dlatego że dochodzą tu emocje.

malena Odpowiedz

Twoja uwaga na temat konsoli i opłat za ewentualne szkody była pedagogiczna-potwierdza Ci to pedagog z 10-cioletnim stażem. Współczuję matce i dziecku także-nic dobrego z tego nie wyniknie.

KurkaRurka Odpowiedz

Matki bardzo często wręcz wielbią swoich synów i zachowują wobec nich bezkrytycznie. Mało tego, gdy podrośnięty, a nawet pełnoletni synuś coś nabroi to jeszcze pójdzie go tłumaczyć.
Znam jedną taką. Na rodzinnej imprezie jej ponad 20-letni synuś, wgapiał się i zaczepiał narzeczoną innego gościa. Wyszła mała awantura. A mamusia broniła swego "dziecia" argumentem: "To wina tej francy, bo szczelała oczami do niego"

bakakashi Odpowiedz

Kolejna mamusia z nieuleczalnm pieluszkowym zapaleniem mózgu praktykująca bezstresowe wychowanie.

brudnaklawiatura Odpowiedz

To niech brat też zacznie jakos wpływać na wychowanie syna, a nie tylko bratowa, bratowa.

Młody przy bracie jest grzeczny bo on go upomina i przywoluje do porządku, bratowa mu pobłaża i jak jest z nią robi co chce.

Szaramysz

Mam identycznie. Kiedy jesteśmy z moim partnerem sami to dziecko cud, miód, ideał. Kiedy do towarzystwa dołączają dziadkowie, w synu budzi się demon. I choćbym nie wiem co zrobila, nad nim wtedy nie da się zapanować. Czekam tylko, kiedy wszystko sobie poukladamy i będzie możliwa wyprowadzka, bo to idzie oszalec.

Dragomir

Proponuję ciapek na dupę. Spokój w półtora minuty. Potem wystarczy tylko samo podniesienie, nie trzeba już bić. A dupa nie szklanka, nie potłucze się. Mięśnie pośladkowe są masywne, tuż pod skórą nie przybiegają tam nerwy ani ważne naczynia krwionośne, kości są znakomicie amortyzowane. BUL dvpy bezstresowców po tym komentarzu jest znacznie większy niż szczypanie dupy purchlaka po kapcioterapii.

Czarnoloki Odpowiedz

Najbardziej szkoda mi jego siostry...

MaryL

Najgorzej, że ona nie robi nic złego, a dostaje feedback jakby była winna. To tak psuje umiejętność oceny sytuacji w przyszłości :(

Muminkowa888 Odpowiedz

To jest twoja bratowa czyli żona twojego brata. Czy twój brat nie uczestniczy w wychowaniu swojego dziecka, skoro wszystko jest jej winą?

Brat pracuje i rzadko chodzi po zakupy i nie widzi zachowań synka, gdy ma wolne to mały się go slucha i nie zachowuje się tak. Wystarczy jedno upomnienie przez ojca i jest spokój. Próbował małemu tłumaczyć co robi źle ale bratowa uważa, że jest za mały i nie rozumie i pozwala na złe zachowanie dziecka.

MyFunnyValentine

Ma 5 lat i według niej jest za mały, żeby rozumieć takie rzeczy? :D Ciekawe, jaki wiek jest według niej odpowiedni, żeby zacząć wychowywać dziecko.

MaryL

Ciekawy argument "brat pracuje", jakby to wyjaśniało wszystko. To że ktoś pracuje nie znaczy, że już nic nie da rady ponadto zrobić. Wciąż jest odpowiedzialny za zachowanie dziecka poza domem, u dziadków, czy z mamą. Najczęściej przecież oboje rodzice pracują. I co, jak dziecko odwala w przedszkolu, to to nie jest ich odpowiedzialność, bo "rodzice pracują"? "w domu jest grzeczny"?

JodiPicoult

MaryL no ale to co ma zrobic, jak przy nim dziecko jest grzeczne? Przeciez nie upomni go na odleglosc.
Dzieciak nie jest glupi, widzi na ile sobie moze pozwolic i z matka to wykorzystuje.

MaryL

@jodipicoult a co może zrobić rodzic, którego dziecko rozrabia w przedszkolu? W wychowaniu dzieci chodzi o to, żeby nauczyć je szacunku do innych również pod nasza nieobecność. Jeśli chłopak nie szanuje matki, a ojciec na to nie reaguje, to jest jak jest. Po takim dniu krzyków w sklepie oboje powinni z dzieckiem pogadać, gdy są we trójkę powinien uczyć dziecko szacunku do matki i stosowania się do jej poleceń. A przede wszystkim uczyć go, że dobre zachowanie nie powinno wynikać ze strachu przed karą (jak nie patrzy na mnie ktoś, kogo się boję to mi wszystko wolno), ale wypływać z przekonań. I nawet jak nikt nie patrzy, to trzeba być dobrym.

Dragomir

Przede wszystkim powinien pogadać z żoną, bo to w niej jest problem (w jej miękkiej dupie i przewlekłym odpieluszkowym zapaleniu mózgu).

Marcia Odpowiedz

Moja bratanica próbowała urządzać takie akcje. Jak się nie uległo za pierwszym razem to straciła rezon ;) Nadal trochę kombinuje - a to butów nie założy, a to stwierdzi, że bedzie jedzenie chomikowac zamiast łykać, histeria po zwróceniu uwagi, w sklepie itp. - ją wystarczy zignorować a jak zaczyna płakać (tak wyć, bardziej krzyczeć) to pada stanowcze "Karolina, nie wymuszaj i przestań się nakręcać". Nikt nie mówi do niej pełnym imieniem (Karolcia, Karola itp.) więc samo to już zwraca jej uwagę że coś jest nie tak. Powoli bunt przechodzi ;)

Dragomir Odpowiedz

Bezstresowa hodowla purchląt. Tak to jest jak nie ma granic ani nie uczy się konsekwencji zachowania.

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie