Pracuję w sklepie. Gdy klient jest dla mnie nieuprzejmy, składam jego ubrania w idealną kostkę, następnie długo sprawdzam czy na paragonie wszystko się zgadza, a gdy zaczyna się niecierpliwić, przypomina mi się, że "nie zdjęłam zabezpieczenia na bluzce" i procedura składania zaczyna się na nowo.
Robię to, gdy kolejka pozwala, oczywiście.
Dodaj anonimowe wyznanie
Rób odwrotnie. Podaj mu byle jak i powiedz, że za takie zachowanie sam sobie będzie składał. Profit to mniej czasu spędzonego z idiotą, a i przy okazji dowie się że jego zachowanie nie jest odpowiednie. Bo nie wszyscy, ale niektórzy jak tego nie usłyszą, to myślą że tak mogą. A tak jest szansa na jakąś zmianę.
Dokładnie, ja bym rzucił ubranie na ziemię i kazał mu brać tą szmatę i wypierdalać. Oczywiście tylko gdyby kolejka na to pozwalała.
Tak i pierwsza za to oberwie od kierowniczki. Widać Panowie, że nigdy nie pracowaliście w takim sklepie. Taki włoski strajk jest tu najbezpieczniejszą opcją dla niej