Co myślę? Po pierwsze, że Twoi rodzice zawalili na całej linii, skoro nie nauczyli Cię kochać i szanować siebie. Przez co nie masz za grosz poczucia godności. Po drugie, że jesteś młodziutka, brak Ci wiedzy i doświadczenia, i kompletnie nie rozumiesz, co sobie robisz. Myślisz, że to zabawa, że takie bzykanko z jakimś starym, żałosnym dziadem, nie niesie za sobą żadnych konsekwencji.
Wielki błąd.
I nie piszę tu aspekcie moralnym, bo Ciebie nie osądzam. Piszę o Twojej psychice i o tym, jak bardzo ją kaleczysz, uznając siebie za towar na sprzedaż.
Jednak to Twoje życie, i masz prawo przeżyć je tak, jak chcesz. Skoro bycie towarem Ci odpowiada - życzę dobrej zabawy. Bo wiem, że cokolwiek byśmy tu nie napisali, i tak tym wzgardzisz, uznając za bełkot głupich pierników.
Jeśli jednak już się sprzedajesz, to przynajmniej wyceń się jak należy. Zrozum, że na tym rynku jesteś towarem luksusowym (króciutko, a Twoja wartość spada z każdym przeżytym dniem). Gdy dobrze to rozegrasz, wyciągniesz od tego dziada dużo więcej, niż jakiś śmieszny dresik z Adidasa. Skoro dziad bez kręgosłupa moralnego lubi rżnąć młodociane, to niech słono za to buli.
Darksailor
Wszystko dobrze powiedziane, w sumie komentarz jak najbardziej na miejscu
ale
Dlaczego zaraz "żałosny dziad" itd w końcu jeżeli nie oceniasz jednej strony to nie oceniaj i drugiej.
Albo napisz
Młoda szmata i Stary dziad
Czaroit
Darksailor
Dla mnie szesnastolatka to jeszcze naiwny dzieciak, którego świadomość siebie i świata dopiero się kształtuje. Który niewiele jeszcze wie o ludzkiej psychice oraz zagrożeniach, jakie na niego czyhają. Który nie rozumie konsekwencji wielu swoich działań. Którego łatwo omamić nie tylko duperelami ale też niestety zwykłą uwagą, jeśli rodzice mu jej nie dali. Bo nagle takie dziecko czuje się WIDZIANE. Ważne. Uznane. Wartościowe. Bo kogoś nagle OBCHODZI.
Bardzo często to jest prawdziwa przyczyna, dla której dzieciaki sprzedają swoje ciała. Wcale nie ciuchy czy nowy srajfon. To tylko dodatkowy bonus. Zatrważająca ilość dzieci szuka w ten sposób uwagi i potwierdzenia swojej wartości.
Jednak czterdziestolatek z premedytacją wykorzystujący takie nieukochane przez rodziców dziecko to wyrachowany, odrażający i żałosny typ, którego się zwyczajnie brzydzę.
Podobnie oceniałabym czterdziestolatkę, która za uwagę, ciuchy i gadżety kupuje sobie szesnastolatka.
Ktoś uważa inaczej? I też dobrze, niech każdy myśli, co chce. Ja piszę o sobie.
Darksailor
Czarnoit
Dobrze pojmujesz realia tego świata.
Niestety często dojrzałe kobiety (MILF) myślą, że utożsamiane są jako obiekty marzeń i niespełnionych fantazji erotycznych młodych chłopców. Nic bardziej mylnego! One nie mają tylko niewinnych romansów (tak jak i starsi Panowie) oni łącznie dopuszczają sie czynów seksualnych na pograniczu Pedofilii.
Niestety ten kij ma dwa końce i w dzisiejszych czasach 16 latki/latkowie są wychowani w innym społeczeństwie (ja nazwałbym to subkulturą społeczną).
Potrafią z zimną krwią planować sprzedaż dziewidztwa w necie a to już kolejna warstwa patologii. Na pytanie dlaczego dziecko takie rzeczy planujesz. Usłyszysz odpowiedź -
"A co Cie to q..... obchodzi"
"To jest moje ciało i ch... ci do tego"
Zmanipulowane wyimaginowanym światem z netu zrobią wszystko by zaistnieć na firnamencie "dobrobytu".
Czaroit
Darksailor
Tak, zgadzam się. Ale wiesz. Nawet wulgarne, wyrachowane i agresywne dziecko, to wciąż jeszcze dziecko. Którego mózg wciąż się rozwija, w dodatku codziennie zalewany tonami hormonów. I które ma potężne deficyty miłości i zdrowej więzi z rodzicami.
A ponieważ w tym wszystkim brak mu poczucia bezpieczeństwa - nadrabia agresją.
Dlatego ja inaczej oceniam działania dzieci, a inaczej dorosłych. Dorosły ma możliwość szukać dla siebie pomocy. Dzieciak bez zgody rodziców nawet do lekarza nie pójdzie.
Natomiast inna rzecz, że ludzie z mrocznej triady są tacy od początku. Ja akurat nie kupuję teorii psychologów o tym, jak kształtują się narcyzi. Moim zdaniem oni się tacy rodzą. Dlatego też daleko mi do gloryfikowania każdego dziecka, i uznawania go za czystą, nieskalaną istotę.
Jednak wciąż uważam, że przeważająca rzesza prostytuujących się dzieci, to te niekochane i szukające uwagi. I że tak naprawdę są one ofiarami. Nawet wtedy, gdy głośno krzyczą, że mają wszystkich w dupie i liczy się dla nich jedynie kasa.
Co zresztą łatwo zauważyć, gdy popatrzymy, na co tę kasę wydają... One chcą mieć pieniądze przede wszystkim po to, by imponować innym. Ciuchami, gadżetami, imprezami. By poczuć się wreszcie kimś, by zatkać wewnętrzną pustkę, by kasą zagłuszyć swój ból i kompleksy.
Tyle, że to się nigdy nie udaje. Kasa i poklask nie leczą dziurawego serca. Dlatego te wielkie, bogate i uwielbiane gwiazdy kończą ćpając i podcinając sobie żyły...
Darksailor
Czarnoit
To Głębokie i dobrze napisane, naprawdę dobrze.
Niestety musze powiedzieć "ale"
"Skoro dziad bez kręgosłupa moralnego lubi rżnąć młodociane, to niech słono za to buli."
Taka rada nigdy nie powinna sie znaźć w komentarzu do 16 letniego dziecka.
Może i nie utrwalasz jej w słuszności czynu ale podsuwasz jej pomysł na kontynuowanie procederu i zwiekszanie zysku.
Czaroit
Darksailor
Chcesz sprawić, żeby nastolatek na bank coś zrobił? Zabroń mu tego.
W drugą stronę to również działa. Akceptacja daje wewnętrzny luz i dystans, możliwość przemyślenia swoich decyzji. Z akceptacją nie trzeba walczyć i czynić jej na przekór.
A jeśli to nie zadziała, to uważam, że tak, jak najbardziej taki dzieciak powinien wyciągnąć z tego jak najwięcej. Skoro już ktoś chce być towarem, to niech będzie przynajmniej towarem drogim, i nie sprzedaje się za byle szmatę z jakimś gównianym logo.
Jeśli kogoś to oburza - ma prawo czuć się teraz oburzony.
Skoro nie obchodzi cię co myślą inni i podobało ci się, to po co o tym piszesz publicznie? Dla mnie to bardziej wygląda na przekonywanie samej siebie. Coś jak influencerki pokazujące na cały świat, że mają wspaniałą, kochającą się rodzinę, a po czasie wychodzą kłótnie, zdrady itd.
Wiem że w obecnych czasach niektórzy ludzie próbują takie zachowania uznawać za coś normalnego ale jesteś tylko młodocianą k*rewką, seks za kasę czy korzyści finansowe to prostytucja. Zrozumiałbym gdyby ci się podobał i was poniosło, różnie bywa, ale kup mi to a dam ci dupy to usługa. Daj ofertę i cennik na portalach erotycznych, z twoim wiekiem możesz dużo żądać. Nie poniżaj się za jakieś szmatki. Konkretna kasa w euro czy złotówkach.
Co myślę? Po pierwsze, że Twoi rodzice zawalili na całej linii, skoro nie nauczyli Cię kochać i szanować siebie. Przez co nie masz za grosz poczucia godności. Po drugie, że jesteś młodziutka, brak Ci wiedzy i doświadczenia, i kompletnie nie rozumiesz, co sobie robisz. Myślisz, że to zabawa, że takie bzykanko z jakimś starym, żałosnym dziadem, nie niesie za sobą żadnych konsekwencji.
Wielki błąd.
I nie piszę tu aspekcie moralnym, bo Ciebie nie osądzam. Piszę o Twojej psychice i o tym, jak bardzo ją kaleczysz, uznając siebie za towar na sprzedaż.
Jednak to Twoje życie, i masz prawo przeżyć je tak, jak chcesz. Skoro bycie towarem Ci odpowiada - życzę dobrej zabawy. Bo wiem, że cokolwiek byśmy tu nie napisali, i tak tym wzgardzisz, uznając za bełkot głupich pierników.
Jeśli jednak już się sprzedajesz, to przynajmniej wyceń się jak należy. Zrozum, że na tym rynku jesteś towarem luksusowym (króciutko, a Twoja wartość spada z każdym przeżytym dniem). Gdy dobrze to rozegrasz, wyciągniesz od tego dziada dużo więcej, niż jakiś śmieszny dresik z Adidasa. Skoro dziad bez kręgosłupa moralnego lubi rżnąć młodociane, to niech słono za to buli.
Wszystko dobrze powiedziane, w sumie komentarz jak najbardziej na miejscu
ale
Dlaczego zaraz "żałosny dziad" itd w końcu jeżeli nie oceniasz jednej strony to nie oceniaj i drugiej.
Albo napisz
Młoda szmata i Stary dziad
Darksailor
Dla mnie szesnastolatka to jeszcze naiwny dzieciak, którego świadomość siebie i świata dopiero się kształtuje. Który niewiele jeszcze wie o ludzkiej psychice oraz zagrożeniach, jakie na niego czyhają. Który nie rozumie konsekwencji wielu swoich działań. Którego łatwo omamić nie tylko duperelami ale też niestety zwykłą uwagą, jeśli rodzice mu jej nie dali. Bo nagle takie dziecko czuje się WIDZIANE. Ważne. Uznane. Wartościowe. Bo kogoś nagle OBCHODZI.
Bardzo często to jest prawdziwa przyczyna, dla której dzieciaki sprzedają swoje ciała. Wcale nie ciuchy czy nowy srajfon. To tylko dodatkowy bonus. Zatrważająca ilość dzieci szuka w ten sposób uwagi i potwierdzenia swojej wartości.
Jednak czterdziestolatek z premedytacją wykorzystujący takie nieukochane przez rodziców dziecko to wyrachowany, odrażający i żałosny typ, którego się zwyczajnie brzydzę.
Podobnie oceniałabym czterdziestolatkę, która za uwagę, ciuchy i gadżety kupuje sobie szesnastolatka.
Ktoś uważa inaczej? I też dobrze, niech każdy myśli, co chce. Ja piszę o sobie.
Czarnoit
Dobrze pojmujesz realia tego świata.
Niestety często dojrzałe kobiety (MILF) myślą, że utożsamiane są jako obiekty marzeń i niespełnionych fantazji erotycznych młodych chłopców. Nic bardziej mylnego! One nie mają tylko niewinnych romansów (tak jak i starsi Panowie) oni łącznie dopuszczają sie czynów seksualnych na pograniczu Pedofilii.
Niestety ten kij ma dwa końce i w dzisiejszych czasach 16 latki/latkowie są wychowani w innym społeczeństwie (ja nazwałbym to subkulturą społeczną).
Potrafią z zimną krwią planować sprzedaż dziewidztwa w necie a to już kolejna warstwa patologii. Na pytanie dlaczego dziecko takie rzeczy planujesz. Usłyszysz odpowiedź -
"A co Cie to q..... obchodzi"
"To jest moje ciało i ch... ci do tego"
Zmanipulowane wyimaginowanym światem z netu zrobią wszystko by zaistnieć na firnamencie "dobrobytu".
Darksailor
Tak, zgadzam się. Ale wiesz. Nawet wulgarne, wyrachowane i agresywne dziecko, to wciąż jeszcze dziecko. Którego mózg wciąż się rozwija, w dodatku codziennie zalewany tonami hormonów. I które ma potężne deficyty miłości i zdrowej więzi z rodzicami.
A ponieważ w tym wszystkim brak mu poczucia bezpieczeństwa - nadrabia agresją.
Dlatego ja inaczej oceniam działania dzieci, a inaczej dorosłych. Dorosły ma możliwość szukać dla siebie pomocy. Dzieciak bez zgody rodziców nawet do lekarza nie pójdzie.
Natomiast inna rzecz, że ludzie z mrocznej triady są tacy od początku. Ja akurat nie kupuję teorii psychologów o tym, jak kształtują się narcyzi. Moim zdaniem oni się tacy rodzą. Dlatego też daleko mi do gloryfikowania każdego dziecka, i uznawania go za czystą, nieskalaną istotę.
Jednak wciąż uważam, że przeważająca rzesza prostytuujących się dzieci, to te niekochane i szukające uwagi. I że tak naprawdę są one ofiarami. Nawet wtedy, gdy głośno krzyczą, że mają wszystkich w dupie i liczy się dla nich jedynie kasa.
Co zresztą łatwo zauważyć, gdy popatrzymy, na co tę kasę wydają... One chcą mieć pieniądze przede wszystkim po to, by imponować innym. Ciuchami, gadżetami, imprezami. By poczuć się wreszcie kimś, by zatkać wewnętrzną pustkę, by kasą zagłuszyć swój ból i kompleksy.
Tyle, że to się nigdy nie udaje. Kasa i poklask nie leczą dziurawego serca. Dlatego te wielkie, bogate i uwielbiane gwiazdy kończą ćpając i podcinając sobie żyły...
Czarnoit
To Głębokie i dobrze napisane, naprawdę dobrze.
Niestety musze powiedzieć "ale"
"Skoro dziad bez kręgosłupa moralnego lubi rżnąć młodociane, to niech słono za to buli."
Taka rada nigdy nie powinna sie znaźć w komentarzu do 16 letniego dziecka.
Może i nie utrwalasz jej w słuszności czynu ale podsuwasz jej pomysł na kontynuowanie procederu i zwiekszanie zysku.
Darksailor
Chcesz sprawić, żeby nastolatek na bank coś zrobił? Zabroń mu tego.
W drugą stronę to również działa. Akceptacja daje wewnętrzny luz i dystans, możliwość przemyślenia swoich decyzji. Z akceptacją nie trzeba walczyć i czynić jej na przekór.
A jeśli to nie zadziała, to uważam, że tak, jak najbardziej taki dzieciak powinien wyciągnąć z tego jak najwięcej. Skoro już ktoś chce być towarem, to niech będzie przynajmniej towarem drogim, i nie sprzedaje się za byle szmatę z jakimś gównianym logo.
Jeśli kogoś to oburza - ma prawo czuć się teraz oburzony.
Skoro nie obchodzi cię co myślą inni i podobało ci się, to po co o tym piszesz publicznie? Dla mnie to bardziej wygląda na przekonywanie samej siebie. Coś jak influencerki pokazujące na cały świat, że mają wspaniałą, kochającą się rodzinę, a po czasie wychodzą kłótnie, zdrady itd.
Wiem że w obecnych czasach niektórzy ludzie próbują takie zachowania uznawać za coś normalnego ale jesteś tylko młodocianą k*rewką, seks za kasę czy korzyści finansowe to prostytucja. Zrozumiałbym gdyby ci się podobał i was poniosło, różnie bywa, ale kup mi to a dam ci dupy to usługa. Daj ofertę i cennik na portalach erotycznych, z twoim wiekiem możesz dużo żądać. Nie poniżaj się za jakieś szmatki. Konkretna kasa w euro czy złotówkach.
A rodzice nie zapytają, skąd go masz ?
Jeśli ten wpis jest prawdziwy... To jestem ciekawa, co będziesz myślała o sobie za 10 lat. Na pewno nic dobrego.