Oglądam z tatą film długo po godzinie 20.
Pojawia się scena erotyczna, więc - jak to małe dziecko - pokornie odwracam wzrok.
Po chwili słyszę rozentuzjazmowany głos mojego taty:
- Pół minuty! Ku*wa, nawet krócej ode mnie!
Czy tylko u mnie w domu nie było żadnej reakcji podczas takich scen? Nie trzeba było zamykać oczu, czy wychodzić, ale mimo wszystko i tak było jakoś tak hmm... dziwnie? I właśnie z tego powodu i tak najczęściej albo sie wychodziło niby po coś, albo zerkało się na coś innego - telefon, czy co tam pod ręką było ;)
Pusia
Dokladnie to samo chcialam pisac. Zreszta nawet jak spojrzalam na to, to raczej nie odbilo sie to na mojej psychice w zaden sposob (a bynajmniej o tym nic nie wiem). 😄
Mi rodzice nigdy nie kazali zakrywać oczu. Czasem, jak leciał jakiś film o mocnym zabarwieniu erotycznym, ale był spoko, to też nie przełączali. Nigdy mnie to nie gorszyło, jestem normalna, tak samo jak moje rodzeństwo. Do dziś rozmawiamy swobodnie o seksie, chociaż mama z tatą mają już prawie 50 lat. Ja też nie będę pruderyjna wobec swoich dzieci. :P
Tylko mnie rodzice nigdy nie kazali wychodzić z pokoju, zasłaniać oczu itp? Nie patrzyłam, bo uważałam, że to ohydne :P Ale przed pójściem do szkoły zaliczyłam wszystkie ówczesne filmy Tarantino bez zasłaniania oczu, szkoły pokończyłam i nie jestem psychopatą C:
Mi kazali zakrywac oczy, ale jako małe, ciekawskie stworzenie patrzyłam przez palce xD
Chyba każdy tak robił :D
Tata - sprinter
Czy tylko u mnie w domu nie było żadnej reakcji podczas takich scen? Nie trzeba było zamykać oczu, czy wychodzić, ale mimo wszystko i tak było jakoś tak hmm... dziwnie? I właśnie z tego powodu i tak najczęściej albo sie wychodziło niby po coś, albo zerkało się na coś innego - telefon, czy co tam pod ręką było ;)
Dokladnie to samo chcialam pisac. Zreszta nawet jak spojrzalam na to, to raczej nie odbilo sie to na mojej psychice w zaden sposob (a bynajmniej o tym nic nie wiem). 😄
Mój tata jest chyba jakiś dziwny, bo gdy były takie sceny, rzucał we mnie poduszką
Czemu dziwny ? Chciał Cię czymś zająć. :P
ale żeby tak przy dziecku?
@spalony no powiem, ze ta twoja wypowiedz troszke spalona xd
Hahaha 😂 ten niezręczny moment :D ja nigdy nie wiedziałam co robić :D
Mi rodzice nigdy nie kazali zakrywać oczu. Czasem, jak leciał jakiś film o mocnym zabarwieniu erotycznym, ale był spoko, to też nie przełączali. Nigdy mnie to nie gorszyło, jestem normalna, tak samo jak moje rodzeństwo. Do dziś rozmawiamy swobodnie o seksie, chociaż mama z tatą mają już prawie 50 lat. Ja też nie będę pruderyjna wobec swoich dzieci. :P
Tylko mnie rodzice nigdy nie kazali wychodzić z pokoju, zasłaniać oczu itp? Nie patrzyłam, bo uważałam, że to ohydne :P Ale przed pójściem do szkoły zaliczyłam wszystkie ówczesne filmy Tarantino bez zasłaniania oczu, szkoły pokończyłam i nie jestem psychopatą C:
Co ty masz do psychopatów? :D
Dużo masz rodzeństwa? :D