Niedawno poznałem w aplikacji randkowej dziewczynę. Robiło się między nami całkiem miło, flirtowaliśmy sobie już w najlepsze. W pewnym momencie rozmowy dziewczyna powiedziała mi, żebym nie był zdziwiony, że ma zrobione cycki. Wydawało mi się wtedy, że będzie to fair, więc przyznałem się, że 4 lata temu byłem w Turcji na przeszczepie włosów, gdyż miałem potężne zakola.
Relacja stała się bardzo chłodna – półsłówka, nieodpisywanie, brak czasu na kawkę, temat kolacji ze śniadaniem zniknął. W końcu spytałem, o co chodzi, co się nagle zmieniło.
Cóż... usłyszałem, że to nie są prawdziwe włosy i tak naprawdę jestem zakolakiem ze słabymi genami i ona nie chce być z kimś takim.
Dodaj anonimowe wyznanie
Jeśli dla niej jest ważniejsze to co na a nie w głowie, ciesz się że szybko zniknęła.
"Nie po to inwestowała w sztuczne cycki i botoks żeby kogoś z poprawionymi zakolami sobie znaleźć". A tak serio to smutne, że takie rzeczy są głównymi tematami dla niektórych osób.
Nie wierzę w tą historię. Zbyt stereotypowa, kolejna.
jak można się przejmować zakolami? VEGETA MIAŁ ZAKOLA!
I skończył w zupie.
@Dragomir Vegetę to ty szanuj
Szuka czada, czy tam sigmy.
No sorry, ale nie byłeś z nią szczery. Mi na przykład tacy faceci się nie podobają i nie chciałabym być z kimś, kto mnie oszukiwał
No właśnie był z nią szczery. Prawda za prawdę.
Gdyby powiedział od razu to tak. Ale tutaj ona już zdążyła się przywiązać i została perfidnie oszukana
idąc tym tokiem rozumowania ona też powinna powiedzieć na wejściu - cześć jestem XYZ mam zrobione cycki. a co jeśli ja bym powiedział to samo, że sztuczny biust to oszustwo? że zostałem perfidnie oszukany? jednostronna prawda Julki
Na ch.j odpisujecie temu pryszczowi?
@kofolakofola ale małe cycki nie oznaczają słabych genów, jeśli ona chciała mieć dzieci to twoje łysienie jest istotne. Plus, nie mam na imię Julka
jeżeli małe cycki nie oznaczają słabych genów, to łysienie też nie, maso kałowa