#QT6x0
Przestał ukrywać się z tym, że ćpa, bałam się przebywać we własnym mieszkaniu. Zarówno on, jak i jego mama nie widzieli żadnego problemu, jedyne co od niej usłyszałam (po 4 latach utrzymywania, wychowywania i pracy, żeby jej syn wyszedł na ludzi i nie stoczył się do końca), to „spłaciliśmy jego długi, nie ma problemu, możesz dalej z nim być”. Jak powiedziałam, że nie będę już więcej wychowywać tego człowieka, zaczęła się na mnie nagonka, jaka to ja nie jestem, że wyrzucam go z mieszkania, że przecież on ma problem, że tak nie wolno (ale jak niszczyć innym życie, to już wolno).
Aktualnie jestem dumna z siebie, że pozbyłam się tej osoby z mojego życia, mimo że psycha siadła mi totalnie. Nie śpię po nocach, a jak już, to budzę się z przerażającymi koszmarami, tysiąc razy patrzę, czy drzwi są zamknięte, idąc ulicą, rozglądam się, a każdy, kto na mnie spojrzy, jest podejrzany, jak ktoś zapuka do drzwi, dostaję ataku paniki. Wiem, że zrobiłam dobrze, a napisanie tego było bardzo oczyszczające.
Pamiętajcie, że każdy może popełnić błąd, ale kiedy cały czas robi to samo i jest przekonany, że i tak wybaczysz, to już jest wybór, a ta osoba jest toksyczna i zepsuta. Nie daj się wykorzystywać, stawiaj siebie ma pierwszym miejscu.
Brawo Ty!
Słusznie zrobiłaś. Gościu niczego się nie nauczył, będzie robił to samo dalej. Szkoda Twojego życia.
Też jestem z Ciebie dumna.
Potrzebny się traumatolog
Mitoman! Zlodziej! Oszust?!
Takiemu to pozbawić wolność!
Ja też bym się rozstał z taka osoba. Nie wyobrażam mieć narzeczonej która by tak oszukiwała mnie, rozstałbym się tego samego dnia.
i git, jebać ćpunów
Brawo.