Zostałam postawiona przed faktem dokonanym. Przed moimi drzwiami objawiła się córka z 19-letnim synem (nie miałam od niej wieści od 10 lat – zrobiła mi wiele złego). Stwierdziła, że musi zostawić syna na tydzień, bo jedzie za granicę ogarnąć pracę i mieszkanie. Minął miesiąc, córka się nie odzywa, wnuk przez całą dobę z przerwami siedzi na komputerze – tylko gra, je raz dziennie i śpi. Jest zupełnie nieogarnięty, nie skończył liceum. Ja mam niską emeryturę i nie stać mnie na jego utrzymanie. Gdzieś tam ma ojca, który płaci alimenty. Nie wiem, jak rozwiązać tę sytuację. Jestem załamana.
Dodaj anonimowe wyznanie
Przecież nie jest u Ciebie zameldowany i jest pełnoletni.
Powiedz, że ma tydzień na wyprowadzkę, następnie jak wyjdzie to Ty też wyjedź i wróć za tydzień.
Jasne,że lepiej. Je traktować jak śmiecia.
Dlatego napisałem, żeby dać mu tydzień (albo dwa albo miesiąc, nie ważne), a jeżeli zignoruje, to postawić przed faktem dokonanym.
Najlepiej, zanim prawo stwierdzi, że tam mieszka i będzie go chronić.
* nie traktować jak śmiecia
Mops i darmowe porady prawne - dobra opcja.
Dziękuję
W niektórych miastach jest dużo miejsc, w których można uzyskać darmową pomoc prawną. Moja znajoma z własnej woli udzielała darmowej pomocy prawnej kilka razy w tygodniu. W każdym tygodniu pracy. Ona bardzo lubi pomagać ludziom. Jest bardzo religijna. Jak dla mnie to ideał osoby o chrześcijańskich poglądach i takim podejściu do życia. Przy tym pogodna, radosna, cierpliwa i miłosierna.
nie tylko mops, ogolnie w ramach dzialalnosci Urzedu Miasta i w niektorych NGO mozna skorzystac z porady prawnika
Za jedzenie, prąd i dach nad głową się płaci. Zwlaszcza jak nie ma relacji.
Kto dostaje do ręki te alimenty?
Możesz pozwolić mu zostać, jesli chcesz (moze jego matka tez wystawiła), ale musisz jasno określić zasady. Jak nie znacznie Cie szanowac teraz, to nie zacznie nigdy.
A czy Ty siebie szanujesz?
A bardzo prosto to rozwiązać - niech ruszy dupę do roboty, a jak nie to niech wypieprza. A na dzień dobry odłączyć komputer.
Rozumiem Twoje podejście, ale nie wiesz, w jakim stanie psychicznym jest chłopak. Z opisu brzmi to źle. Może jeśli babcia ma chęć pomóc (bo oczywiście obowiązku takiego nie ma) spróbowałaby trochę go wesprzeć, zanim zacznie wymagać radykalnych zmian. Np pogadać z nim, że nie starczy jej na utrzymanie obojga, więc chciałaby, żeby jej pomógł i poszedł do pracy, chociaz 2-3 dni w tygodniu. Znaleźć mu jakąś nie za ciężką pracę. Wyciągnąć go na spacer i pogawędki. Wiem, że to trochę cackanie się z dorosłym człowiekiem, nie mówię, żeby to robić latami, ale żeby chociaż dać mu szanse, wysłuchać go.
On nie ma żadnego tytułu prawnego do Twojego lokalu, więc jeśli nie będzie się dało spróbować po dobroci, będzie trzeba siłą. Zdziwiłabym się, gdyby wyprowadził się od Ciebie grzecznie, gdybyś poprosiła. Jeśli będziesz mieć go dość, możesz zawsze wezwać policję. Wnuk nie jest u Ciebie zameldowany, nie jest też najemcą, czyli nie zawarł z Tobą umowy najmu. Nie jest domownikiem, osobą niepełnosprawną, ani podopiecznym na Twoim wychowaniu. Nie jest też dzieckiem. Masz takie samo prawo do wezwania policji, celem pozbycia się go, jak w przypadku, w którym zagnieździłby się u Ciebie sąsiad lub przechodzeń z ulicy. W związku z powyższym nie musisz go żałować. Przede wszystkim musisz być twarda i pozbyć się przekonania, że masz obowiązek pomóc rodzinie. Gdzie byli przez ostatnie 10 lat? Przyjęliby Ciebie, gdybyś potrzebowała pomocy? Córka podrzuciła Ci swoje dorosłe dziecko. Co stało się z lokalem, w którym wcześniej mieszkali razem? Jeśli córka ma coś swojego, to jej syn może tam mieszkać. Jeśli mieszkali na wynajętym, to on może nadal tam być. Ale w jednej i drugiej sytuacji musiałby iść do pracy albo czerpać korzyści z kogoś. Rodzice nie chcą go utrzymywać, więc padło na Ciebie. Nie daj się.
Coś wynajmowali, ale ponieważ ona chciała wyjechać do pracy do Szwecji, więc mieszkanie opuścili.Jemu powiedziała, żeby wszedł do mnie, bo ona musi coś załatwić . Nie wróciła, nie odbiera telefonu. Alimenty wpływają na jego konto /500,-/, ale ona je wypłacała. Załatwiłam w banku, żeby nie miała dostępu do konta, on nie ma żadnych świadectw, trzeba wszystko odtworzyć , by mógł pracować.
nie masz zadnego obowiazku i slabo, ze w ogole ich wpuscilas
dzieciak ma ojca, ktory ma wobec niego obowiazki, wiec niech do niego idzie
poki jest u ciebie i zuzywa prad, wode, jedzenie, to tobie powinny nalezec sie alimenty na niego, skoro to ty go utrzymujesz faktycznie
moze skontaktuj sie z jego ojcem i powiedz jak sprawa wyglada, niech kase przekazuje tobie albo odstawiasz go do ojca i pa, to nie jest dziecko, tylko dorosly czlowiek (tu bym skontaktowala sie z prawnikiem)
opcjonalnie powiedz mlodemu, ze jego utrzymanie kosztuje i oczekujesz okreslonej kwoty w miesiacu, nie do wszystkich prac potrzeba matury
Wysłać synka do mamusi
Nie wiadomo gdzie jest, do niego też się nie odzywa. Pozbyła się kłopotu.
to do tatusia
Moim zdaniem powinnas zaczac od siebie samej. Od okreslenia kim jestes.
Jestes babcia (niejako z urzedu) czy tez mama zastepcza. A to juz Twoja decyzja. Cala reszta to konsekwencja tej decyzji.