Zawsze chciałem być niezależny, więc chciałem jak najszybciej się wyprowadzić, żeby nie mieszkać z rodzicami. Po jakimś czasie przedstawiłem im moją dziewczynę. Mama bardzo ją polubiła, a że są podobnej sylwetki i wzrostu, to zaczęły wymieniać się ciuchami. Ale mało tego, po tygodniu mama zrobiła sobie nawet taką samą fryzurę jak moja dziewczyna, do tego makijaż, rzęsy, brwi, ogólnie wszystko.
Ogólnie zrobiłem wszystko, żeby nie mieszkać z mamą, a teraz mam jedną jej wersję u niej w domu i jedną u siebie. Fuck.
Dodaj anonimowe wyznanie
Jesli na prawde zalezy Ci na tej dziewczynie to masz ogromnie szczescie ze sie tak swietnie dogadują, doceń to! :)
Eee... To wiesz co? To jest rada, znów się wyprowadzić.;)
No cóż, Freud zapewne śmieje się cichutko w grobie ;)
Z drugiej strony - tej bardziej pozytywnej - masz dwie wersje dziewczyny xD
A już myślałam, że pomyliłeś jedną z drugą i powiedziałeś lub zrobiłeś coś głupiego swojej mamie. O ile dobrze pamiętam to niebyłaby to pierwsza taka wpadka na Anonimowych
Też tak myślałam
Raczej byłoby gorzej, gdyby to dziewczyna upodobniła się do Twojej mamy a nie na odwrót? Zresztą chyba nie mieszkasz z mamą, żeby Ci to miało jakoś przeszkadzać.