#Py3c7
Wyobraźcie sobie, że spokojnie tuptacie uliczką i wychodząc zza budynku dostrzegacie chłopca w wieku 12 lat. Skitrany za ścianą, delikatnie pochylony. Myślę sobie - oho, w takim wieku wciągać?
Przystanęłam na chwilę, żeby mu się przyjrzeć i dostrzegłam... przyprawę do zupki chińskiej.
Chłopak zwyczajnie jadł ją, jakby był to zakazany owoc, a podczas drogi powrotnej do domu wziął się za makaron z dokładnie tą samą miną.
Młody, jeśli kiedykolwiek to przeczytasz, wiedz, że ja do dziś jem je na sucho i to nic strasznego. :D
Ja zalewam ten makaron odrobiną wody z przyprawami na patelni, dodaję podsmażnego pora, wbijam jajko, mieszam aż się wszystko zetnie i mam najlepszy na świecie smażony makaron.
Ja normalnie zalewam, odcedzam, dodaje podsmażone kawałki piersi kurczaka i ze słoika sos słodko-kwaśny. Polecam!
Raczej nie najzdrowsze macie te obiady.
Muszę skomentować, żeby to pamiętać :'D Dobry sposób, raz na jakiś czas można zjeść :D
PRZEPISY z zupki chińskiej
Ten makaron jest po prostu pyszny!! 😋🍝
I tak samo zdrowy...
Szczerze?
Wszystko co dobre nie jest zdrowe ( prawie wszystko), ale w małych ilościach nikomu nie zaszkodzi.
Nikt nikogo nie zmusza do zjedzenia czegoś co zdrowe nie jest, każdy decyduje za siebie, no chyba że chodzi o dzieci- wtedy to rodzice decydują.
Nigdy nie próbowałam takich zupek. Rodzice twierdzili że to sama chemia i nigdy mi nie kupowali jak byłam mała. Teraz mieszkam sama ale jakoś mój mózg nawet nie chce o nich myśleć i nigdy ich nie kupiłam. Może kiedyś się przełamę i w koncu dowiem jak smakują :)
czy tylko ja pomyślałam że to był jakiś biedny chłopczyk ? :(
"tuptacie uliczką" nie wiem czemu ale śmiałam się z tego na cały dom :D
Ja tak wcinałam chipsy😂 były zakazane przez rodziców 😁 i dobrze bo dzieki temu jestem zdrowsza😊
Ja też :D Właśnie chciałam to napisać :D
Ja zawsze jadłem chipsy i jakoś nie jestem chory O.o
Ta zupka jest bardzo nie zdrowa i moze mama po prostu nie pozwala mu jej jeść? Wpiszcie sobie w internet ile trawi się taki makaron... Jakaś masakra!
Z tego makaronu powstaje meega sałatka.
Nasze obozowe jedzonko <3
Kiedyś poszłam z moja koleżanka do sklepu coś kupić. Odżywiała się zdrowo więc żeby "zaimponować" postanowiłam nie kupować żadnych chipsów ale też żadnego bezsmakowego ścierwa typu wafle ryżowe. W sklepie marudzę, ona proponuje mi bułki, wafle popcorn ale ja wymyślam "niezdrowe" "niesmaczne" "chcę coś słodkiego" w końcu wbrew temu co mówiłam wzięłam zupke chińską. Usiadłam na ławce przed sklepem i po wysłuchaniu kazania jaki ze mnie hipokryta zaczęłam ją jeść, wraz z proszkiem i tym mokrym w folii. Bezdomni się za mną oglądali i patrzyli jak na dziwaka a ja żeby zabłysnąć intelektem wzięłam suszone warzywa z torebeczki i wysypałam na ziemię mówiąc że mrówki karmię.
Co?
Yy.