#QHV5f

Gdy wraz z moim chłopakiem wprowadziliśmy się do naszego pierwszego wspólnego mieszkania, mieliśmy wspólny pokój z dużym łóżkiem dla nas dwojga. Postanowiliśmy, że jak któreś z nas będzie chore, to leży na kanapie w salonie, a ta druga osoba nadal śpi w sypialni, by się nie zarazić.
Ja zachorowałam jako pierwsza, więc udałam się na kanapę i całe dnie leżałam na niej i walczyłam z gorączką.
Mój chłopak (na potrzeby historii nazwijmy go Przemek) był bardzo troskliwy i cały czas dla mnie gotował, przynosił gorącą herbatę, leki itp. Jednak najbardziej wzruszył mnie, gdy obudziłam się w środku nocy, a on leżał w śpiworze, zaraz obok kanapy. Obudziłam go i tak mniej więcej wyglądała moja rozmowa z nim:
- Co ty wyrabiasz, Przemek? Dlaczego nie jesteś w łóżku?
- No bo nie mogę zasnąć, gdy ty nie leżysz obok - powiedział i ponownie zasnął.
Ze wzruszenia odebrało mi mowę. Potem okazało się, że robił tak odkąd zachorowałam, ale budził się wcześniej do pracy, więc tego nie zauważałam.
Niby taka drobnostka, a według mnie, to jedna z najsłodszych rzeczy, które dla mnie zrobił :)
lucyferq Odpowiedz

Chyba Cię kocha :-)

qwerty123qwerty Odpowiedz

Trzymaj tego faceta i nie puszczaj! :)

malinka1988 Odpowiedz

szczesciara:) to jest milosc ...:)

DzikiKasztan Odpowiedz

Powinno być dołączone do histori " P.S teraz śpimy razem nawet jak jesteśmy chorzy" :) Życzę wytrwałości, bo szczęścia wam chyba nie brakuje.

DzikiKasztan

Historii *

DzikiKasztan

Historii*

Kornivv Odpowiedz

Jak słodko *.* Szczęściara :)

jak Odpowiedz

Skoro i tak spał koło Ciebie to nie mogłaś zostać w łóżku? O.o

Kamikaze

Ona na poczatku nie wiedziala, ze spi obok, wiec kto wie, moze teraz jednak spia razem :)

jak

No ale on mógł ją przenieść. Zresztą co za różnica czy się śpi razem czy nie. Jeżeli się z kimś mieszka to nie ma bata żeby się nie zarazić :)

Lukaszzz97 Odpowiedz

Kładł się na podłodze żeby wilka złapać, zachorować i móc spać z Tobą na kanapie

Sylvie Odpowiedz

Też takiego chce...

katarzynka Odpowiedz

pamiętam jak sama byłam chora, nerki zaczęły szwankowac, do tego wysoka gorączka... mój chłopak nie pozwolił mi spać na kanapie, a w nocy nastawial sobie budzik, co godzine-poltorej, żeby sprawdzić czy nic złego się się dzieje.. przy ostrym zapaleniu nerek nawet pot bardziej śmierdzi, nie wspominając o gorączce, ok 40 stopni.. rano mój chłopak mnie przytulil, pocałował w szyję i z troska w glosie szepnął 'ładnie pachniesz' :) wtedy stwierdziłam, że to musi być miłość :)

kopciuszek656 Odpowiedz

Bo gesty znaczą więcej niż słowa ;)

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie