#Pt3v7
Ja - w wieku dojrzewania. Okres wakacyjny. Byłam wtedy w związku na odległość.
Nie jestem jednak osobą, która lubi się dusić w swoim związku. Kiedy koleżanka zaprosiła mnie na imprezę albo znajomi zaprosili na wianki, to nie odmawiałam. Dla mnie to, że miałam chłopaka nie znaczyło, że nie mogę wyjść z domu. Nie zdradzałam go przecież.
On to widział inaczej. Pewnego dnia zrobił mi awanturę i powiedział coś w tym stylu:
- Jeśli dowiem się, że ktoś się próbował do ciebie dobrać, to od razu z tobą zrywam.
Spytałam więc, czy jeśli ktoś mnie zgwałci, to też mnie zostawi.
I wiecie co odpowiedział?
- Będzie mi ciężko, że nie przeżyłaś pierwszego razu ze mną, więc prześpię się z inną, a potem będzie między nami ok.
Zatkało mnie.
Tak, zerwałam z nim.
Ps. Wspomniałam już, że ten sam typ zdradził mnie 3 razy, a potem nawet próbował z moją przyjaciółką? :D
A potem cofnijmy się w przód :D
Logika chłopaka totalnie mnie dobiła -.- Całe szczęście, że z nim zerwałaś.
Ale to typowa męska logika
@zulugula - typowe, feministyczne pier*******.
Wiesz, że nie da cofnąć się w przód? Jeśli to było napisane specjalnie to sory nie minusujcie.
Nie można się cofnąć w przód...
Eh, te eufenizmy :/
Skoro można się cofnąć w tył to w przód też ;)
JuzNieAnonimowy, nie FEMINISTYCZNE. FEMINAZISTYCZNE.
Po takiej odpowiedzi chyba bym chłopaka śmiechem zabiła, co ci faceci mają z tym pierwszym razem :D
Ty z nim pierwszy raz - tak, przecież to oznaka zaufania.
On z tobą - nooo, bo wiesz... Ja nie jestem prawiczkiem...
Niektórzy mają ; ) , to, ze kiedy dziewczyna przeżyje swój pierwszy raz, jednak COS traci, szczerze, mam nadzieję ze dziewczyną z która będę do końca życia straci to ze mną ;) a ja z nią
ja np chcialabym byc pierwsza swojego meza... niestety jestem druga, ale on byl moim pierwszym i czy to znaczy ze przed slubem powinnam zaliczyc kogos by bylo50\50... glupie, nie liczy sie kiedys tylko teraz, nie wazne kto byl pierwszy wazne kto ostatni
Ja uwazam,nze tylko faceci z niskim poczuciem własnej wartosci tak dążą by byc pierwszym, bo to ich dowartościuje. Moj facet nie byl moim pierwszym ani ja definitywnie nie bylam jegp pierwsza i jest rewelacyjnie. Po drodze nauczylismy sie wiele i teraz z tego korzystamy:)
Mezopotan. A jakie jest podejście do dziewczyny która tak właśnie myślała, że on będzie tym jedynym, a po paru latach została rzucona? Teraz kolejny facet, z którym się zwiąże ma mieć jej to za złe?
dobrze że nie byłaś zaślepiona miłością do niego i zerwałaś.
Świr
Heh.
Mój były (też odległoś)ć:"Przelizałem się z koleżanką z klasy na imprezie? To nic! Przecież nic nas nie łączy." "Poszłaś z przyjacielem na piwo? (ówczesny chłopak mojej siostry). Jesteś zwykłą ku*wą! Na 100% mu dałaś!"
Ta, chyba na piwo drobne...
Ja zerwałam.
A, po czasie dowiedziałam się, że to nie był tylko pocałunek ;)
I też bardzo chciał mojego dziewictwa, aż za bardzo. Długo po zakończeniu związku skontaktował się ze mną, z ciekawości pytałam, dlaczego tak bardzo mu na tym zależało (mówił mi, że moge innym lody robić, ale dziewictwo ma być dla niego! nawet tego nie skomentuję) odpowiedział:"Lubię sobie puknąć dziewicę."
Cham, prostak, burak...
Brak słów do takich osób.
Nie, nie wspomniałaś.
To było niegodne..Jamie patrzy pamiętaj
Czytają to wyznanie jadłem sobie czipsy, ja doszedłem do tego, o pytanie autorki do tamtego gbura, to aż mnie zatkało i przestałem przeżuwać. Co za typ.....
Tak, nie pytaliśmy, czy zerwałaś.
Tak, Ty mimo to odpowiedziałeś twierdzaco.
Tak.
A ja mam już serdecznie dość wypominania tego 'tak' pod każdym wyznaniem.
^Tylko kogo to obchodzi?
Tak, nie znasz pojęcia "pytanie retoryczne"
I za co te minusy? Przecież tego nie idzie czytać, jak 14760178346r07134 osoba z kolei kopiuje nieudolny styl poprzedników.