#PcLUl

Gdy miałem tak z 5 lat, mama odbierała mnie z przedszkola. Gdy mnie ubierała, razem w szatni byłem z jakimś jeszcze innym chłopcem, którego ubierał ojciec, siedział prawie naprzeciwko mnie. Koło mnie była siatka z zakupami, byłem święcie przekonany, że to mama była w sklepie wcześniej i że to jej. Gdy mama zakładała mi czapkę itd., to grzebałem w tej siatce, by wyczaić jakieś smakołyki, aby sobie zjeść po drodze do domu. Gdy zacząłem przegrzebywać siatkę, ten ojciec coś do mnie mówił, coś w stylu „zostaw to”, ale za bardzo nie rozumiałem o co mu chodziło, no bo przecież to nasze. 
Jakież było moje zdziwienie i zakłopotanie, gdy wychodząc (wyszedł wcześniej niż my), zabrał siatkę...
Nigdy nie czułem takiego zażenowania i zakłopotania jak wtedy.
Borgosz Odpowiedz

To mama powinna się pierwsza odezwać a nie stawiać ojca kolegi w głupiej sytuacji że musi zwracać uwagę nie swojemu dziecku. I tak dobrze że zaskoczony nie walnął jakiegoś wyrazu.

bazienka

true, mogla powiedziec, ze siatka jest pana

Marquise

Z jednej strony tak, masz rację, że mama Autora powinna zareagować. Z drugiej strony - próbujesz dzieciaka ubrać jak najszybciej i wyjść z tego przedszkola, bo w tej szatni jest duszno (moje rodzeństwo, ale też i moje kuzynostwo chodziło do przedszkoli, gdzie w szatni było ciągle tak duszno, że chciało się wyjść po upływie minuty), jest niewygodnie, dzieciak się jeszcze wierci, a Ty masz wrażenie, że w sposób jaki ubierasz tego dzieciaka jest oceniany przez pracowników (są tacy pracownicy co komentują w jaki sposób ubierasz dziecko - "dlaczego najpierw buty, a nie kurtka?", "dlaczego czapka na końcu?") lub innych rodziców, jesteś zmęczony/zmęczona, spieszysz się, bo musisz przygotować jeszcze obiad.
Nie bronię mamy Autora, ale wiem też, że nie jest łatwo zapanować nad dzieckiem w wieku przedszkolnym.

bazienka Odpowiedz

"z jakimś jeszcze innym dzieckiem, którego ubierał ojciec "- KTÓRE ubierał ojciec
"Siedział prawie, że "na przeciwko mnie" prawie że (bez przecinka), naprzeciwko
"grzebałem w niej by nie wyczaić jakiś smakołyków" JAKICHŚ
"Gdy zacząłem przegrzebywać siatkę ten ojciec coś do mnie mówił ala "zostaw to", ale za bardzo nie rozumiałem o co mu chodziło" do tego fragmentu to w ogóle nie mam pytań

zażenowany powinieneś być teraz, poziomem pisania w języku ojczystym

Koniczynka368

Bazienka, serio?
Z wyjątkiem tego komentarza, nie wydaje mi się żebym widziałam choć jeden w którym używasz polskich znaków. Nawet w odpowiedzi na inny komentarz pod tym wyznaniem piszesz "true" i "mogla powiedziec, ze", nie wspominam już o kropce i zaczynaniu zdania wielką literą.

bazienka

here we go again
nie popelniam takich baboli fleksyjnych, ortograficznych, logicznych, a wyznania pisze z zachowaniem wszystkich regul, wiec nawet nie zorientowalas sie, czytajac je :)

Koniczynka368

I co z tego, że nie popełniasz "baboli"? Piszesz tak niedbale, że twoje wytykanie komuś poziomu pisania jest naprawdę śmieszne. A skoro jak sama twierdzisz wyznania piszesz poprawnie, to niedbalstwo przy pisaniu komentarzy wynika tylko z twojego lenistwa, więc tym bardziej powinnaś się powstrzymać od zwracania uwagi na błędy innych. I z ciekawości - dlaczego niektóre wypowiedzi możesz pisać "z zachowaniem wszystkich reguł", a inne muszą kaleczyć oczy?

Marquise

@Koniczynka368, nie bronię bazienki, ale jeśli komentarze są pisane w godzinach pracy, to w może nie mieć polskich znaków na klawiaturze. Są firmy, które nie korzystają z polskiej klawiatury.
Jedynie gdybam, a mogę się mylić.

Dragomir

Uprzejme poprawianie innych daje im szansę na niepowielanie tych samych błędów w przyszłości. Ja bym nie chciał popełniać wciąż tych samych błędów, tak żeby wszyscy mnie tylko głaskali po głowie i wciąż by się to powtarzało, bo są "zbyt dobrze wychowani".

Ale faktycznie, Bazienka jest ostatnia osobą, która powinna poprawiać błędy innych, w szczególności błędy interpunkcyjne, tak długo jak sama będzie miała na to wyrąbane. To tak jakby ksiądz uczył pozycji seksualnych albo jąkała poprawnej dykcji.

Dragomir

Są również osoby takie jak ja, które lubią być poprawiane w kulturalny sposób, kiedy coś robią nie tak ponieważ w ten sposób się uczą. Jest to tym bardziej przydatne, jeśli mieszka się za granicą i posługuje obcym językiem, tu jestem szczególnie wdzięczny poprawiającym mnie osobom i sam je o to proszę często. A zasady dobrego wychowania określają nawet, jak ma leżeć serwetka przy talerzu czy w którą stronę zwrócony jest ostrzem nóż do kotleta, a życie toczy się dalej bez względu na to, jak co przy talerzu położysz. Tak więc bez przesady. Moim oczywiście zdaniem ;)

Dragomir

Jeśli powiem: tu i tu zrobiłeś błąd baranie, to będzie niekulturalne. Jeśli poprawię bez uszczypliwości, to będzie uprzejme.

Dragomir

Jeśli zobaczę, że ktoś się ubrudził na twarzy i chodzi nieświadomy, to wile mu "chamsko" zwrócić uwagę bo może nie wie, niż "taktownie" pozwolić mu łazić tak wśród innych "taktownych" ludzi, którzy tylko się przyglądają choć ani mi, ani innym nic do tego. Tak samo jak wolałbym sam zostać uświadomiony gdyby to mi się przytrafiło. Jak widać mamy różne standardy i różne definicje grzeczności i tego, co wypada a co nie.

09876 Odpowiedz

Ona powiedziała :. lubisz mnie?' '
| On powiedział "nie".
| Myślisz ze jestem ładna? - zapytała.
| Znowu powiedział "nie".
| Zapytała wiec jeszcze raz:

| " Jestem w twoim sercu?"
| Powiedział "nie".
| Na koniec się zapytała: "Jakbym odeszła, to byś
| płakał za mną?" Powiedział, ze "nie".
| Smutne - pomyślała i odeszła.
| Złapał ja za rękę i powiedział: "Nie lubię Cię,
| kocham Cię. Dla mnie nie jesteś ładna,
| tylko piękna. Nie jesteś w moim sercu,
| jesteś moim sercem. Nie płakałbym za Tobą,
| tylko umarłbym z tęsknoty."
| Dziś o północy twoja prawdziwa miłość zauważy, że
| Cię kocha.
| Coś ładnego jutro miedzy 13-16 się zdarzy w Twoim
| życiu, obojętnie gdzie będziesz w domu, przy
| telefonie albo w szkole.
| Jeśli zatrzymasz ten łańcuszek, nie podzielisz się
| tą piękną historią - to nie znajdziesz szczęścia w
| 10 najbliższych związkach, nawet przez 10 lat.

| Jutro rano ktoś Cię pokocha.
| Stanie się to równo o 12.00.
| Będzie to ktoś
znajomy.
| Wyzna Ci miłość o 16.00
|Jeśli ci się nie uda wysłać tego do 20 komentarzy zostaniesz na zawsze sam

GallanonimXD

Ona powiedziała :. lubisz mnie?' '| On powiedział "nie".| Myślisz ze jestem ładna? - zapytała.| Znowu powiedział "nie".| Zapytała wiec jeszcze raz:| " Jestem w twoim sercu?"| Powiedział "nie".| Na koniec się zapytała: "Jakbym odeszła, to byś| płakał za mną?" Powiedział, ze "nie".| Smutne - pomyślała i odeszła.| Złapał ja za rękę i powiedział: "Nie lubię Cię,| kocham Cię. Dla mnie nie jesteś ładna,| tylko piękna. Nie jesteś w moim sercu,| jesteś moim sercem. Nie płakałbym za Tobą,| tylko umarłbym z tęsknoty."| Dziś o północy twoja prawdziwa miłość zauważy, że| Cię kocha.| Coś ładnego jutro miedzy 13-16 się zdarzy w Twoim| życiu, obojętnie gdzie będziesz w domu, przy| telefonie albo w szkole.| Jeśli zatrzymasz ten łańcuszek, nie podzielisz się| tą piękną historią - to nie znajdziesz szczęścia w| 10 najbliższych związkach, nawet przez 10 lat.| Jutro rano ktoś Cię pokocha.| Stanie się to równo o 12.00.| Będzie to ktośznajomy.| Wyzna Ci miłość o 16.00|Jeśli ci się nie uda wysłać tego do 20 komentarzy zostaniesz na zawsze sam

Dodaj anonimowe wyznanie