#PUqE9

Ostatnio spotkałam się z moją koleżanką sprzed lat w kawiarni. Było bardzo miło, żartowałyśmy, wspominałyśmy dawne czasy... Ja zamówiłam sobie herbatę, do której podano na talerzyku dwa plastry cytryny, a ona kawę. Po godzinie zaczęłyśmy się zbierać, już założyłam kurtkę, a ona mówi do mnie: „Czekaj, zapytam panią, czy może nam spakować ten jeden plaster cytryny na wynos”. Ja na to: „Jak to, daj spokój”. A ona: „Należy się, przecież zapłaciłaś”. Po czym pani zapakowała nam tę cytrynę w dwie serwetki...
Ech, Polaki cebulaki, nie tylko na wakacjach, ale też w kawiarni :D
Econiks Odpowiedz

Lepiej wziąć niż wyrzucić

TakaOna100 Odpowiedz

Cytryna wylądowałaby w koszu, to czemu nie wziąć?
Pewnie nie chciałoby mi się tego robić, bo schowałabym do torebki i przypomniała sobie o niej za dwa tygodnie, ale jak ktoś inny wykorzysta to czemu nie

Masakrator999 Odpowiedz

Oj tam, wzięła to wzięła, po co drążyć temat.

Dodaj anonimowe wyznanie