Podczas sprzeczki z moim chłopakiem powiedziałam "nie wierzę, że można być aż tak nierozgarniętym, ale najwyraźniej w rodzinie nic nie ginie". Nie wiem, dlaczego tak to ujęłam, ale nie zauważyłam jego mamy stojącej w drzwiach pokoju.
Dodaj anonimowe wyznanie
Szacunek. +20 punktów dla Griffindoru za pojechanie 2 pokoleń jednocześnie.
Mistrzyni taktu i uprzejmości.
:D bardzo mnie to rozbawiło, co mama na to?
klocenie sie przy otwartych drzwiach w cudzym domu, brawo
Nie ma to jak angażować rodzinę w wasz w klotnie
No tyle ze uzylas tego w kompletnie zlym ujeciu 😂
Upewnij się, czy przypadkiem nie jesteście spokrewnieni.
No to pasujesz do rodziny ;)
W tym przysłowiu wcale nie o to chodzi
a o co bo nie rozumiem?
On może zna znaczenia przysłów, więc może i jest bardziej ogarnięty od Ciebie