Zaprosiłem sporo znajomych na świętowanie mojego awansu. Pierwsza kolejka miała iść na mój koszt, więc wszyscy zamówili najlepsze drinki, jakieś przekąski, szmerki, bajerki, a jak przyszło do płacenia, to odrzuciło mi kartę. Okazało się, że weszło mi na konto jakieś głupie zajęcie komornicze niezapłaconych mandatów za jazdę bez biletu jeszcze z czasów szkoły. Wszyscy do dziś mają bekę z mojego „wielkiego awansu” i wielkiej szczodrości wobec znajomych, kiedy nawet nie było mnie stać na piwo. A musiałem im opowiedzieć tę historię, bo przecież musiałem od kogoś pożyczyć pieniądze.
Dodaj anonimowe wyznanie
Jak chciałem wziąć hipotekę okazało się, że mam komornika za jazdę ZKM w Krakowie 11 lat wcześniej, to wyszło do zapłaty 900zł. Dobrze, że dostałeś ten awans XD