#Oj2xD

Zauroczyłam się w mężczyźnie. Trafiło mnie nagle, po wielu latach. Ma ogromny urok osobisty, pociąga mnie. Imponuje mi, jakim jest człowiekiem. Rozprasza myśli, gdy jest daleko, intensyfikuje, gdy jest bliżej.
Trudno powiedzieć, czy on to odwzajemnia. Czasem przypuszczam, że na pewno tak, innym razem mam wątpliwości. Wiem jedno — zostanie to we mnie i na anonimowych, bo oboje mamy swoje życia i nie ośmieliłabym się ich zniszczyć, zwłaszcza zważywszy na fakt, że on ma rodzinę i pewnie córki w moim wieku.
Czas ogarnąć uczucia, skupić się na czymś pożytecznym i wrócić do szarej codzienności, moralności i zasad.  Choć coraz częściej zastanawiam się, co im zawdzięczam, a co przez nie tracę.
Ach, te wybory, odwieczne coś za coś...

Od czasu do czasu pocieszę się wspomnieniem jego uśmiechu i uważnego spojrzenia, gdy nieoczekiwanie wpadliśmy na siebie przy windzie, jego głosu... Pieprzone wodzenie na pokuszenie.
ohlala Odpowiedz

Zauroczenie starszym, pozornie nieosiągalnym mężczyzną? Nowe, nie znałam.

A tak na poważnie, to zastanów się, co właściwie dałaby Ci próba poderwania go. Albo powie Ci, żebyś spadała na drzewo, albo faktycznie zostaniesz jego kochanką. Chciałabyś faceta, który rozwala swoją rodzinę dla jakiejś młodej laski? Myślisz, że Ciebie by to ominęło w przyszłości? :)

Dragomir

Biorąc pod uwagę, że już jest sporo starszy to raczej by jej nie zostawił dla jeszcze młodszej. Do stówy chyba też nie będzie ruch@ł, więc chyba by ją to właśnie ominęło. Z resztą się zgodzę.

Dragomir Odpowiedz

Za takiego starego grzyba się chcesz wziąć? Chyba Cię tato nie kochał, że szukasz jakiejś kompensacji. Idź na terapię dla DDD, bo to na kilometr widać że coś jest nie halo.

Dodaj anonimowe wyznanie