Jestem studentką, mieszkam w wynajętym pokoju. Większość rzeczy, które tu mam, przywiozłam sobie z domu. Zmywając dziś po obiedzie, wzięłam do ręki talerz i nagle uświadomiłam sobie, że pochodzi on z kompletu używanego w moim rodzinnym domu. Komplet ten jest trzymany w szafce nad blatem, w którym prezentuje się niezwykle ładnie. Leżą sobie takie białe talerzyki, jeden na drugim, na tle brązowego mebelka. A pod sobą mają inny komplet, ciemny i lekko przeźroczysty... Tak wspominając, patrzyłam sobie na ten samotny talerzyk w mojej dłoni i nagle zrobiło mi się strasznie smutno, że on jest tu sam jeden, na obcej suszarce, w obcym mieście... i że musi on strasznie tęsknić za swoimi braćmi leżącymi w eleganckim, brązowym kredensie w moim rodzinnym domu.
Chyba najwyższy czas kupić podpaski.
Dodaj anonimowe wyznanie
Żadne podpaski! Jestem facetem i mam tak samo 😐
kiedys sie rozplakalam bo ser w lodowce lezal sam na polce , a polke nizej lezalo w chuuuuj warzyw.. a ten ser taki samotny...
Ostatnio jechalam na rozmowe o prace. Od rana byl to paskudny dzien, a w drodze juz popłakalam sie widząc jak na placu inwalidów wysiada.. inwalida. Bylo mi tak zle, że nie dotarłam nawet na rozmowe, nie moglam powstrzymać placzu, wiec zawróciłam. W mieszkaniu okazało sie, że m o r z e c z e r w o n e wylało psia mać. Miałam białe spodnie...
Przypomniało mi się jak będąc na auto-złomie zrobiło mi się ogromnie żal tych samochodów :D autentycznie się rozpłakałam a mój mężczyzna poprosił bym zrobiła test ciążowy :D
Jakbym o sobie czytala... 😂
a już myślałam, że talerz przywiozł któryś ze współlokatorów i wyszło, że jeden z rodziców ma romans. za dużo anonimowych.
Mi kiedyś zrobiło się żal wycieraczek samochodowych, że pewnie się strasznie męczą podczas deszczu i po chwili też pozazdrościłam im kondycji :D
Może to taka aluzja do Ciebie mieszkającej z dala od rodziny? Podczas gdy inni w domu i musisz tęsknić pewnie :)
Ostatnio jak czytałam o wykorzystaniu bakterii w biotechnologii i modyfikacjach genetycznych jakim są poddawane, to zrobiło mi się ich szkoda, że są tak wykorzystywane, a na koniec ich ciężkiej pracy czeka je śmierć... *chlip*.
Ostatnie zdanie mnie rozwaliło. Właśnie dostałam okres.