#OURKx

Dziś zrobiło mi się bardzo miło, gdy w zatłoczonym pociągu jakiś sympatyczny chłopak zawołał mnie i zorganizował dla mojej niewielkiej osóbki trochę miejsca koło siebie. Przez godzinę rozmawialiśmy, śmialiśmy się i komentowaliśmy różne widoki za oknem. Było uroczo. W pewnym momencie, mój „wybawca” zauważył, że pociąg właśnie zajechał na jego stację, więc zerwał się i rzucając mi dłonią buziaka, wybiegł z wagonu. Nie zdążyłam wziąć ani numeru, ani nawet maila, ale kiedy parę minut później szłam do domu, czułam gdzieś w środku, że nasze drogi jeszcze kiedyś się przetną i kto wie, może zostanę zaproszona na randkę?

Maszerując tak sobie i fantazjując o tych wszystkich dziwnych zrządzeniach losu i pokrętnych ścieżkach przeznaczenia, postanowiłam podzielić się nimi z moją przyjaciółką. No i wtedy właśnie zorientowałam się, że tajemniczy nieznajomy ukradł mi komórkę...
krux7735 Odpowiedz

To ci lowelas

Dodaj anonimowe wyznanie