#NZkTl

Jestem urodzoną pesymistką. Odziedziczyłam to po tacie, który jest bohaterem mojej historii.
Będąc razem w zagranicznym parku rozrywki, postanowiliśmy iść na najbardziej ekstremalny rollercoaster jaki widziałam. Wjeżdżając na samą górę kolejki w mojej głowie pojawiły się same czarne scenariusze.
- A co ja coś pęknie, złamie się, a my spadniemy?! - mówię do taty, licząc na słowa pocieszenia. On równie spanikowany jak ja, ale z niesamowitym spokojem w głosie odpowiada:
- No to umrzemy.
Jaszczur1337 Odpowiedz

Realista ?

CzlowiekTetnica

Twój nick kojarz mi się z MCGrzesii

themisiekworld

kto by pomyślał, że znajde pogromce g2 na anonimowych :D

MidnightB

No to realizm jest, a nie pesymizm...

PannaM Odpowiedz

fajny tata :d

kiichigo Odpowiedz

Plusem bycia pesymistą jest taki, że jesteś nastawiona na najgorsze i w sumie nic już nie może ciebie negatywnie zaskoczyć. :D

Tynsa Odpowiedz

Na pewno Cię uspokoił 😂

MilyHejter Odpowiedz

Bo grunt to praktyczne podejście do życia :D

MalaBestyja Odpowiedz

Zasada numer jeden: Zawsze bądź gotów na najgorsze. Zasada numer dwa: Jak umrzesz to trudno.

HungryPsychopath Odpowiedz

A co tam, raz się żyje! :D

Rillianne Odpowiedz

Byłam z koleżankami w wesołym miasteczku i nie chciałam iść na rollercoaster, właśnie z powodu "popsuje się i umrzemy jak w Oszukać Przeznaczenie 3". Koleżanka powiedziała, że "przecież umrzesz tak szybko, że nawet "ku*wa" nie zdążysz powiedzieć". Optymistycznie.

Depthofselfdelusion Odpowiedz

#yolo

AllahuAkbar

#yuololo

mor321 Odpowiedz

Też zawsze tak myślę a później chcę iść jeszcze raz;D

Zobacz więcej komentarzy (14)
Dodaj anonimowe wyznanie