#NS7Re
Codziennie przed wyjściem do szkoły dostawałam kilka złotych na jedzenie i picie. Jako że była to już końcówka jesieni, postanowiłam, że zrobię prezent dla mamy i zaczęłam zbierać pieniądze. Przez kilka miesięcy musiałam wytrzymać bez jedzenia do późnych godzin. Same zajęcia trwały zazwyczaj do 16, a powrót do domu zajmował kolejną godzinę.
W końcu tuż przed Bożym Narodzeniem udało mi się uzyskać wystarczającą sumę, by kupić upragniony przez mamę prezent – srebrny łańcuszek, który zawsze oglądała na wystawie. Była bardzo zaskoczona, kiedy pod choinką jedyny prezent należał do niej.
Nawet nie wiecie, jak ciepło na serduchu mi się zrobiło :)
Głodzenie się, żeby kupić łańcuszek było głupotą. Intencje pozytywne, metoda już nie.
Jeśli miała nadwagę, to można powiedzieć, że intencje niepowiązane a skutki pozytywne.
Codziennie dostawałaś parę złotych. Jedzenie przygotowane samodzielnie jest tańsze. Wodą z kranu (może być przegotowana), chleb z pasztetem - i nie trzeba się głodzić.
No dokładnie. Druga sprawa, autorka jest na tyle duża że wyjeżdżała na wycieczki ze znajomymi. To jak chciała ten łańcuszek kupić nie prościej było iść do pracy na dwa trzy weekendy? Albo korki dawać? Grafomania mająca wzruszyć czytelników i tyle 🤷🏼♀️
Zgadzam, dodam tylko, że w Polsce woda z kranu jest zdatna do picia, nie trzeba je przegotowywać (oczywiście to nie zaszkodzi), ale nie ma takiej potrzeby. Ilość chloru w kranówce w całej UE jest taka że nawet picie 3 l wody dziennie nie ma wpływu na ludzkie zdrowie :) polecam nie kupować plastikowych opakowań to świetny biznes dla wytwórców, słaby dla nas i środowiska.