Ale co? Sam wlazł do pralki? Czy wykręciła węża po suszeniu? Czy wąż wisiał za klamerki na suszarce?
Czy wąż żyje? Czy matka jest upośledzona?
Tyle pytań.
Ja bym się nie zgodził na gada pod jednym dachem. Co trzeba mieć w bani żeby trzymać zwierzę które nie ma uczuć i nigdy nie przytuli się do ciebie (wąż potrafi się "przytulać" ale robi to po to by znaleźć więcej ciepła, a nie z emocjonalnych pobudek jak kot czy pies, czy nawet szczurek).
upadlygzyms
Znaczy, tak jak spora część ludzi?
Dragomir
Czyli JKM miał rację mówiąc, że większość ludzi to debile.
HansVanDanz
Nie tylko ssaki przywiązują się do ludzi.
W kwestii relacji psa i człowieka. Te zwierzęta jak dla mnie uzależniają się od człowieka niczym ćpun od dragów. Wg mnie to żadna miłość, ale trochę pasożytnictwo.
Psa gdy ktoś będzie bił, głodził, trzymał w fatalnych warunkach, zwierz się nie postawi, ani nie ucieknie, bo zatracił naturalny instynkt samozachowawczy.
To nie atak na "psiarzy", ale tak to widzę.
Zawsze mogło być gorzej, jak w tym wyznaniu #dZwmd, gdzie studentom uciekł silnie jadowity ptasznik i nie wiadomo, gdzie się schował.
No tak, suszarki do prania, pralki z opcją suszenia. Bo już wyobraziłem sobie, jak Twoja mama wiesza węża na sznurku razem z innym praniem :)
Ale co? Sam wlazł do pralki? Czy wykręciła węża po suszeniu? Czy wąż wisiał za klamerki na suszarce?
Czy wąż żyje? Czy matka jest upośledzona?
Tyle pytań.
Ja bym się nie zgodził na gada pod jednym dachem. Co trzeba mieć w bani żeby trzymać zwierzę które nie ma uczuć i nigdy nie przytuli się do ciebie (wąż potrafi się "przytulać" ale robi to po to by znaleźć więcej ciepła, a nie z emocjonalnych pobudek jak kot czy pies, czy nawet szczurek).
Znaczy, tak jak spora część ludzi?
Czyli JKM miał rację mówiąc, że większość ludzi to debile.
Nie tylko ssaki przywiązują się do ludzi.
W kwestii relacji psa i człowieka. Te zwierzęta jak dla mnie uzależniają się od człowieka niczym ćpun od dragów. Wg mnie to żadna miłość, ale trochę pasożytnictwo.
Psa gdy ktoś będzie bił, głodził, trzymał w fatalnych warunkach, zwierz się nie postawi, ani nie ucieknie, bo zatracił naturalny instynkt samozachowawczy.
To nie atak na "psiarzy", ale tak to widzę.