#N1vLO
Mój jakże inteligentny kolega hmmm... inaczej to zinterpretował? Wyciągnął małą teczuszkę, w której miał legitymację, pieniądze oraz małe pamiątki. No i macha swym dobytkiem przed nosem tej biednej małpki. Wymachuje, wymachuje, coś tam pokrzykiwał, śmiejąc się. Małpka śledziła go uważnie, bez jakiegokolwiek ruchu siedząc przy kracie. Nagle jednym celnie wymierzonym ruchem... HYC i teczuszka była jej. Cała grupa zamarła. Małpa patrzyła na nas, a my na nią. Nie spuszczając z nas oczu, otworzyła teczkę (mogę przysiąc, że uśmiechała się szyderczo!!!). Wyciągnęła pamiątki, wysypała pieniądze, ale jej uwagę przykuła legitymacja. Wyjęła ją, obejrzała i wyciągnęła z oprawki. Nikt nawet nie drgnął, kolega z przerażeniem patrzył na zwierzątko, nie mógł nic zrobić. Małpa przyjrzała się legitymacji i nagle z dzikim wrzaskiem PRZEDARŁA ją na pół! Cała klasa w ryk. Nauczycielka nie była gorsza, przez łzy śmiechu próbowała uspokoić zapłakanego kolegę. To było NAJLEPSZE, co widziałam w życiu! Małpa zaginająca wrednego chłopca. BEZCENNE!
Uprzedzając pytania, chłopaka to nic nie nauczyło, nadal był chamski.
Małpo wiedz, że cie KOCHAM <3
PS Kolega odzyskał to co zabrała mu małpa, a tej małej ślicznotce nic się nie stało :)
Patrząc na jego zachowanie zastanowiłabym się które z nich tak naprawdę było małpą.
Nic go nie nauczyło, bo odzyskał. Gdyby za każde pajacowanie przychodziła taka małpa i zabierała my coś, narażając go na straty to by się nauczył w trymiga i to od małpy, co wolno a czego nie.
Jeszcze tylko trzeba nagradzac pozadane zachowania i w duzym skrocie mamy opis tresury.
No, trochę jak w życiu. Zawalasz w pracy czy w szkole, dostajesz naganę czy złe oceny. Wykazujesz się czymś i szef Cię docenia, to da Ci premię. Nauczyciel dobrą ocenę, postawi Cię za wzór dla innych uczniów. Rodzic kupi Ci coś o czym od dawna marzyłeś. A nagradzanie za niestaranie się bez względu na wyniki rodzi patologię (bezmyślne socjale, komunizm itp.).
Jeszcze coś wyjaśnić?