#DXWNH

To dla mnie mega ciężkie, ale jestem większa niż bym chciała i nie przepadam za swoim wyglądem. Wiem, że mogę schudnąć, ale to jest dla mnie przeraźliwie trudne. Nie mogę sobie darować, że nie potrafiłam znaleźć w sobie wystarczająco dużo siły, by zadbać o swoją sylwetkę. 


Nie mogę zaakceptować swojego nosa i krzywej przegrody nosowej. Zanim uda mi się zgromadzić wystarczająco dużo środków na operację, minie sporo czasu. Nie mogę zaakceptować też pieprzyków na twarzy, które wyglądają komicznie i są w dziwnych miejscach, rzucając się w oczy.

Mam 21 lat i nie czuję, że jestem atrakcyjna, nie mam tego czegoś, co mają inne dziewczyny. Walczę z zaburzeniami hormonalnymi i hirsutyzmem, który zjada mi wszelkie poczucie własnej wartości. Mam ciemne, długie włosy na brzuchu, które nawet po goleniu nie znikają całkowicie i nie wyglądają estetycznie.

Zazdroszczę innym dziewczynom ich piękna, jestem sfrustrowana tą niesprawiedliwością życia, które wydaje mi się tak nieuczciwe.
ohlala Odpowiedz

Najpierw zajmij się swoją psychiką, bo mogę Ci zagwarantować, że choćbyś teraz nosiła rozmiar S i miała najpiękniejszy nos na świecie, to i tak znalazłabyś u siebie wady.

Frog Odpowiedz

Autorko, zauważ, ile NIE jest w Twojej wypowiedzi.
Cała jesteś na NIE.

Zacznij działać, bo samym narzekaniem niczego nie zmienisz.

Econiks

Coachowskie bzdety. Nawet jak się za siebie weźmie i osiągnie upragnioną wagę/wygląd i tak nie będzie z siebie zadowolona. Bo przecież to takie proste, wystarczy być na tak...

Frog

@Econiks
Mam do coacha mniej więcej jak stąd na Księżyc.
Nie wiem, co Cię ugryzło. Jakiś realny coach Cię skrzywdził?

ohlala

@Frog

Myślę, że niektórzy błędnie odczytali Twój komentarz i pomyśleli, że chodzi o jakąś codzienną afirmację i powtarzanie przed lustrem "JESTEM PIĘKNA", a nie poszukanie prawdziwej pomocy.

Frog

@ohlala
Dzięki za wyjaśnienie.

Nie, nie bawię się w afirmacje. Jeśli było mnie o 50 kg za dużo, to po prostu zostały wdrożone konkretne działania. Jeśli zaczęły mi przeszkadzać krzywe zęby, to nie lustro słało mi zapewnienia o piękności przodozgryzu, tylko ortodonta kasował kawał comiesięcznej wypłaty.

Nic nie zrobi się samo.
I tego dotyczy mój wpis. Że naprawdę bezskuteczne jest wyliczanie, co mi się we mnie NIE podoba i czego NIE akceptuję. Sens ma natomiast (i dalekosiężne skutki) praca, niekiedy naprawdę ciężka, aby pospełniać wszystkie swoje plany i marzenia.

A tak na marginesie - nie istnieją "same z siebie idealne" osoby. Każdy wizerunek wymaga pewnej ilości włożonej weń pracy (na krótszy lub dłuższy dystans). Jeśli autorka w wieku 21 lat nie ma tego w głowie, to słusznie pisze jej @ohlala - "Najpierw zajmij się swoją psychiką."

ohlala

@Hvafaen

Jeżeli komuś nie podoba się mnóstwo rzeczy we własnym ciele, to już wskazuje na zaburzenia postrzegania tegoż ciała i trzeba wdrożyć terapię. Powtarzanie sobie "jestem piękna" jest jak nakładanie malutkiego plasterka na wielką ranę, aczkolwiek możliwe, że w nielicznych przypadkach zadziała.

Dragomir

@Hva, są też osoby obiektywnie ładne, ale ich charakter wypisuje się na twarzach i dlatego odpychają od siebie ludzi. Bo te ich ładne buzie, niby bez skazy wyrażają taką pogardę dla innych, że nic im nie pomoże ładna aparycja bo brak im piękna wewnątrz. Powinnaś rozumieć co mam na myśli, choć różnie bywa z tobą i nieraz prostych rzeczy nie łapiesz.

Frog Odpowiedz

"jestem sfrustrowana tą niesprawiedliwością życia, które wydaje mi się tak nieuczciwe"

Z sieci:
- Jeśli oczekujesz, że świat będzie dla ciebie sprawiedliwy, to dokładnie tak, jakbyś oczekiwał, iż lew ciebie nie zje tylko dlatego, że ty jego nie zjadłeś. -

dertyp

Żabich mądrości ciąg dalszy...

MaryL

@Frog fajne :) świat nie jest sprawiedliwy. Można czasem na to ponarzekać, ale roztrząsanie tego codziennie nic nie da. Trzeba zaakceptować, że nie raz musimy w coś włożyć więcej pracy i iść do przodu.

Dragomir Odpowiedz

Przegrodę robi się na NFZ. Pozostałe rzeczy również. A kilogramy zrzuca się na diecie niskowęglowodanowej. A problemy emocjonalne leczy się u lekarza od głowy. Pamiętaj że kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu.

ZjadaczCzasu

... kto nie chce, szuka wymówki ;)
Cała reszta - zgadza się.

Dragomir

Szuka powodu by nie robić. Tak było w jakiejś myśli którą kiedyś przeczytałem, teraz tylko powielam ale dlatego że bardzo mi się spodobała jej prostota.

Widzialamorlacien Odpowiedz

Ja uchodzę za ładną. Mówiło mi to wiele osób. Każdego roku jest przynajmniej jeden chętny do związku. Ale i tak mam kompleksy. Bo mam w rodzinie kilka osób ładniejszych ode mnie. Olśniewających i po prostu idealnych. Z ładnymi, zgrabnymi nosami. Mój jest szeroki. Dziewczyny z rodziny mają wielkie oczy. Ja mam ładny kształt, ale średni rozmiar. Nie, żeby jakieś małe. Krewne mają chętnych chłopaków na pęczki. Nie korzystają i dobrze się prowadzą, ale mają w kim wybierać. Czułam się dobrze we własnej skórze, dopóki kolega z roku nie wpędził mnie w kompleksy. Napisałam kiedyś o tym wyznanie. Wmawiał mi, że źle wyglądam, bo nie jestem blondynką, nie mam wielkich mięśni (on wygląda na sterydziarza), zachwalał też ciągle instagramerki. Po słuchaniu tego przez rok albo dwa lata, wpadłam w kompleksy. Nie wpisuję się we współczesny kanon piękna. Bardziej bym się podobała z moją urodą 50 albo 100 lat temu. Kolega wmawiał mi, że wygląd jest najważniejszy i że jestem jakaś gorsza. Pomyślałam, że może inni faceci jednak widzą mnie tak, jak on. Odszczekał kiedyś to, co o mnie mówił, jak zobaczył mnie w innej stylizacji. Wtedy nagle stałam się dla niego piękna. To była toksyczna znajomość. Miał kilka zalet, był pomocny, na zmianę wychwalał mnie (mój charakter) i obrażał (wygląd, a czasem też charakter). Już się nie kolegujemy i dobrze.

SokoliWzrok Odpowiedz

Większość kobiet nie wygląda zbyt dobrze, dopóki się idealnie nie umaluje, nie ogoli nóg itp. Te piękne kobiety po wstaniu z łóżka też nie wyglądają zbyt ładnie.

dertyp

Nawet ten makijaż większości zbyt dużo nie pomaga, więc o czym tu mówimy...

SokoliWzrok

O co chodzi z tą Margarot R? Chodzi Ci o Margot Robbie?

An0n

A co, gdyby miał 2 metry to by mógł innym coś wytykać? Nie, że pochwalam wytykanie tylko dlaczego wzrost miałby być wyznacznikiem tego co wolno, a czego nie wolno?

ZdesperowanaJestem Odpowiedz

O. Strasznie negatywne to wyzwanie ale pisanie, że nic nie robisz żeby cokolwiek zmienić to trochę słabe. Mi również przeszkadzał mój nos i przegroda - zoperowalam. Pieprzyki na twarzy też mi trochę przeszkadzały - usunęłam. Co do wagi - kup sobie piesa, będzie Cię motywował do większej ilości ruchu 😇.

anonimowa6776 Odpowiedz

Też jestem trochę większa, mam problemy z utratą wagi i tez mam pelno pieprzykow (nie tylko na twarzy ale na CALYM ciele), ale znalazlam pewien sposób na akceptację siebie i nawet lekka utratę wagi. Jeśli chciałabyś się wygadać jeszcze to proszę napisz a wyślę Ci kontakt. Może nie mam tego samego problemu ale bardzo podobny.

dertyp Odpowiedz

A znasz powiedzenie zaczynające się od słów "Każda potwora..."? Po prostu celuj w kogoś na podobnym poziomie brzydoty, ewentualnie w jakiegoś desperata, to może i ci się uda. Osobiście znam takie związki, chociaż szczerze mówiąc, ja już bym wolał być sam niż z kimś, kto mi się nie podoba, no ale różni są ludzie i różne priorytety.

JodiPicoult

O widzisz autorko, masz super rade. Celuj w dertypa!

MaryL

Ale ona nie pisała nic o związkach. Może ma kogoś, a może nie zależy jej na tym. Znowu się zdemaskowałeś dertyp. Widać gdzie cię boli XD

Dodaj anonimowe wyznanie